Aktualny mistrz świata nie przebierał w słowach po kraksie z GP Azerbejdżanu, do której doprowadził Franco Colapinto. Brytyjczyk bez ogródek stwierdził, że niektórzy kierowcy nie powinni jeździć w F1, domagając się kary zawieszenia dla Argentyńczyka.
Lando Norris został wyeliminowany z azerskiej rundy wskutek zamieszania, do jakiego doszło na restarcie na 35. okrążeniu. Doprowadził do niego Franco Colapinto, który całkowicie przestrzelił hamowanie do zakrętu nr 1, uderzając w zespołowego partnera, Pierre'a Gasly'ego. Na tym ucierpiał jeszcze Brytyjczyk i zarówno dla niego, jak i Francuza był to koniec zmagań.
Za to zachowanie Argentyńczyk został ukarany dodatkowymi 10 sekundami, które najprawdopodobniej zamienią się na karę przesunięcia na starcie do kolejnego wyścigu. Norris stał jednak na stanowisku, że zawodnik Alpine powinien otrzymać zawieszenie na jedne zawody:
"Zostałem po prostu wyeliminowany. Nie wiem. Uważam, że FIA powinna być bardziej surowa i nakładać zawieszenia na takie zachowania. To po prostu brak uwagi ze strony kierowców, który kosztuje mnóstwo pieniędzy. Wszystkie moje części nadają się już do wyrzucenia", powiedział Brytyjczyk, cytowany przez PlanetF1 i The Race.
"I tak - powinno to kończyć się zawieszeniem, bo taki styl jazdy nie zasługuje na bycie w F1. Nie oglądałem powtórki, ale jeżeli doprowadza się do takiej kraksy na restarcie, to powinno to się kończyć zawieszeniem na jeden wyścig."
Przypomnijmy, że przy obecnych regulacjach przymusowy odpoczynek od ścigania się jest tylko możliwy w przypadku uzbierania 12 punktów karnych. W 2024 roku przekonał się o tym Kevin Magnussen. Norris jednak nie chciał odpuścić Colapinto, sugerując, że nie powinno go być w ogóle w F1:
"Tak czy inaczej zostałem wyeliminowany i niektórzy kierowcy nie powinni być w F1, jeżeli mam być szczery", dodał mistrz świata, cytowany z kolei przez RaceFans.
A co na to Colapinto? Kierowca Alpine nie miał za wiele do powiedzenia na swoją obronę i po prostu przeprosił wszystkich poszkodowanych:
"Całkowicie straciłem panowanie nad bolidem. Nie pozostaje mi nic innego jak przeprosić zespół, Pierre'a i wszystkich pracowników w fabryce. Przepraszam też Lando i każdego. To był oczywiście duży błąd. Oczywiście spodziewam się jakiejś kary, ale nie wiem, jaka ona będzie, bo nie jestem sędzią", oznajmił Argentyńczyk.
© McLaren


26.09.2026 17:04
1
0
To Lando padnie teraz ofiarą tych psycholi z tego nazistowskiego kraju.
26.09.2026 17:06
0
Ale jak on skasowal Piastriego to bylo ok , on i Gekon sie nadają 😅
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się