Wyścig w Baku układał się dla ekipy Alpine pomyślnie tylko do czasu. Podczas restartu wyścigu Franco Colapinto kompletnie przestrzelił hamowanie do pierwszego zakrętu, zgarniając ze sobą rywali, a jednym z nich okazał się zespołowy kolega, Pierre Gasly. Co gorsza obaj kierowcy jechali wtedy na pozycjach premiowanych punktami. Strata na koniec mistrzostw może więc okazać się wyjątkowo kosztowana.
Pierre Gasly, DNF
"Jest mi dziś ogromnie żal całego zespołu. To rozczarowujący rezultat dla wszystkich, ale poradzimy sobie z tym razem i będziemy działać dalej. Po incydencie rozmawiałem z Franco i przeprosił mnie, co akceptuję. Omówimy wszystko jako zespół, żeby w przyszłości się poprawić. Jeśli chodzi o nasz wyścig do tego momentu, bolid spisywał się dobrze, mieliśmy dobre tempo i przez cały czas byliśmy blisko Lewisa [Hamiltona] i Lando [Norrisa], jednocześnie bez większych problemów kontrolując przewagę nad resztą środka stawki. W ten weekend dobrze czułem się w aucie i musimy przenieść to tempo na kolejny weekend w Sepang."
Franco Colapinto, DNF
"Jestem bardzo rozczarowany dzisiejszym wyścigiem i naprawdę przepraszam zespół, wszystkich w fabryce, Pierre'a i oczywiście Lando [Norrisa], a także wszystkich, którzy nas wspierają. To był mój duży błąd i nie powinien się wydarzyć. Zablokowałem koła na zimnych oponach i zimnych hamulcach, przez co straciłem kontrolę nad bolidem. Wiem, że zespół przez cały weekend wykonał świetną pracę, jeśli chodzi o osiągi samochodu, dlatego naprawdę przepraszam za to, co się stało, ponieważ byliśmy w dobrej pozycji, aby zdobyć punkty dwoma bolidami."
© Alpine


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się