Dwukrotny mistrz świata dał kolejną ważną wskazówkę odnośnie swoich planów dot. dalszych startów w królowej motorsportu. Hiszpan zasugerował, że chciałby, aby jego syn zobaczył go w akcji z najlepszymi kierowcami na świecie.
Przyszłość Fernando Alonso pozostaje ważnym tematem rozmów w padoku F1, biorąc pod uwagę nienajlepszą dyspozycję Astona Martina i jego zaawansowany wiek. Już kilka tygodni temu podkreślał, że nie chciałby odchodzić z mistrzowskiej serii ze słabymi wynikami, a w ostatniej rozmowie z hiszpańskimi mediami podzielił się kolejną ważną wskazówkę.
Jak zdradził sam zainteresowany, życzyłby sobie tego, aby jego niedawno narodzony syn - przez co nieco później dotarł na weekend wyścigowy w Japonii - zobaczył go w akcji w bolidzie królowej motorsportu. To sugerowałoby, że pozostałby w niej nie tylko na sezon 2027, lecz także kolejne:
"Mam parę przemyśleń i nie mogę kłamać. Zmienia się przez to postrzeganie własnego życia. Idzie to trochę w innym kierunku. Chcę się ścigać, żeby on zobaczył, że się ścigam. Jednakże zanim będzie tego świadomy, minie może parę lat, a nie chcę dalej rywalizować przez 4/5 lat", przyznał zawodnik Astona Martina, cytowany przez PlanetF1.
"Zastanawiałem się, czy jeśli ścigałbym się przez sezon lub dwa, w jakikolwiek sposób by to zapamiętał czy zrozumiałby to, co dzieje się w padoku. Nie chciałbym odchodzić, dopóki nie pojawi się w padoku i nie usiądzie w moim bolidzie. Takie momenty pamięta się przez całe życie, więc bycie ojcem na pewno zmienia to postrzeganie."
Alonso podkreślił jednak, że po odejściu z F1 będzie ścigał się w innych seriach:
"W lato trzeba podjąć jakąś decyzję. Do tej pory nie zastanawiałem się nad tym. Do tej pory nie zagłębiałem się jakoś szczególnie i muszę porozmawiać z rodziną oraz osobami z bliskiego mojego otoczenia. Potem zadecyduję, co będę robić w przyszłym roku. Jestem bardzo spokojny o to."
"Jeśli będę dalej się ścigał, na pewno będzie to lepszy sezon z tym projektem. Jeśli odejdę, wiem, że będę się ścigał się w innych seriach. Jestem otwarty na wszystko. Prawdopodobnie do letniej przerwy nie usiądę z zespołem i nie podejmę decyzji."
"Musimy też zobaczyć, jak poprawi się bolid i jak to będzie wyglądać w kontekście kolejnego roku. Jestem również ciągle związany z tym zespołem i projektem. Chcę osiągnąć tutaj sukces, czy to za kierownicą czy też nie. Będziecie oglądać mnie w padoku nawet po tym, jak przestanę się ścigać."
© Aston Martin


16.05.2026 13:29
2
0
Alonso ma takiego pecha, że Aston bedzie wygrywał jak on odejdzie. Przy tak wielkiej stracie jaką mają, trudno przewidywać aby w 2027 wygrywali. Moze w 2028 w zależności co zrobi Honda z silnkiem.
16.05.2026 17:53
1
2
@ekwador15 Nie ma żadnego pecha. Jego szczęście Michelin się nazywało.
16.05.2026 22:17 zmodyfikowany
0
5
@Malmedy19 Ma pecha bo to najlepszy kierowca z 21 wieku. Lepszy od wszystkich którzy jeździli jak dotąd w 21 wieku. Alonso powinien mieć przynajmniej 8 tytułów mistrzowskich bo po prostu jest najlepszy z najlepszych. Najlepszy z najlepszych. Geniusz kierownicy, jedyny taki, inni mogą się uczyć i podziwiać.
16.05.2026 22:59
1
3
@Dawid-_F1 Okoń lepszy :-)
18.05.2026 01:52
1
1
@kiwiknick Nie
18.05.2026 14:16
0
@FanHamilton a o Hamiltonie nie wspomnę ;-)
17.05.2026 17:23 zmodyfikowany
3
1
@Dawid-_F1 No mogą się uczyć od niego jak zrobić toksyczną atmosferę w zespole i złą krew. Kierowca rzeczywiście wspaniały ale bez przesady. Jakoś nikt się od dawna o niego nie bił. Czemu od 2014 roku gdy odszedł z Ferrari nie dołączył do żadnego czołowego zespołu? Tylko do samych wiecznych projektów, które zawsze są obarczone wielkim ryzykiem. No i nic z tego nie wychodziło i w Astonie też na pewno nie wyjdzie. Poza tym gość wygląda na toksycznego, bo wszędzie gdzie się pojawia to pojawiają się też zgrzyty.
18.05.2026 20:03
1
1
@Danielson92 dużo pracowników z Mercedesa chciało Alonso na 2025.
17.05.2026 01:20
1
1
Człowiek żart 🤣🤣🤣25 lat w F1...dwa tytuły mistrza świata...32 zwycięstwa...
17.05.2026 07:19
0
@khaoss666 Ale podobno jest najlepszy na świecie w XXI wieku.
18.05.2026 06:06
1
1
@khaoss666 Proszę tak nie pisać o jakimkolwiek kierowcy, bo to nieladnie. Faktem jest, że gdyby nie Michelin i Flavio to nie zdobylby ani jednego tytulu i może zwycięstw też.
Jeden z wielu kierowców, których umiejętności przeceniono, w celu umniejszenia wartości Michaela, a potem Sebastiana. Robota oczywiście brytyjskich żurnalistów, którzy uważali, że F1 jest ich. Gdy wylądował obok Lewisa, dobra prasa się skończyła.
17.05.2026 08:24
1
0
"Nie chciałbym odchodzić, dopóki nie pojawi się w padoku i nie usiądzie w moim bolidzie" - Louis Chiron powoli może czuć się zagrożony ;)
18.05.2026 06:11
1
1
@Rextrex Już od kilku sezonów widzę, że zależy mu tylko na pierwszej pozycji w jakiejkolwiek tabelce statystyk F1. No, ale kwalifikacji w Monako nie potrafi wygrać, tak jak Michael to zrobił. To coś pokazuje.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się