komentarze
  • 1. grzybo
    • 2019-11-18 01:23:08
    • *.147.44.209.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Komentarze wykastrowanych kierowców

  • 2. belzebub
    • 2019-11-18 01:34:40
    • *.jeleniagora.vectranet.pl

    Usunięty

  • 3. belzebub
    • 2019-11-18 06:36:51
    • *.jeleniagora.vectranet.pl

    Z racji tego, że moderatorowi nie spodobało się w tekście jedno słowo, muszę napisać jeszcze raz...
    Wracając do tematu, powtórzę jeszcze raz, że to typowa PR-owa wypowiedź obu kierowców. Gdyby był Arrivabene, to by od razu posypały się niecenzuralne słowa w kierunku Vettela, albo obu z nich. Niestety Binnotto wydaje się być miękki i za bardzo tolerancyjny w stosunku do Niemca, kosztem Leclerca. W innym temacie, Binnotto obwinia obu kierowców ale w czym zawinił Leclerc? Miał się usunąć całkowicie z drogi, żeby księciunio Vettel mógł przejechać?

  • 4. bogus1245
    • 2019-11-18 07:17:58
    • *.eaw.com.pl

    Vettel już dawno powinien pakować manele i znikać z Ferrari. To nie jest kierowca na miarę tego zespołu. Jak nie ma pole position po kwali to juz ma problemy. Ciągłe obracanie się podczas walki z różnymi kierowcami. Całkowicie zawalone GP Włoch po błędzie na miare słabego debiutanta, a nie czterokrotnego mistrza świata. Dzisiaj też pokazał jak słaby ma mental. Skoro sam nie umie jeździć to niech chociaż nie psuje wyścigów innym przez swoje chore ambicje. Moim marzeniem jest żeby go pogonili z Ferrari jeszcze przed startem sezonu 2020.

  • 5. yaiba83
    • 2019-11-18 08:57:12
    • *.157.149.46.ip.sptelek.com.pl

    Jeszcze Vettel na bezczelnego twierdzi że jechał prosto. Co za dzban, jakby miał honor to by zwolnił miejsce na 2020, ale nie... dalej ze swoją papierową psychiką będzie próbował na siłę udowodnić swoją wartość. Jeździe po swojemu, teamu nie słucha... Dopóki będzie w Ferrari to majstra nie będzie.

  • 6. TomPo
    • 2019-11-18 09:24:20
    • *.emea.ibm.com

    Tym sie roznia mezczyzni (jak Lewic czy Ricardo), od niedojrzalych chlopcow (Vet).
    Tamci wyszli, wzieli wine na klate i przeprosili.
    Ventyla na to nie stac, bo nie dorosl i nie dojrzal, wszyscy sa winni tylko nie on.

    No nic, wazne zeby na koniec roku w klasyfikacji byl na swoim miejscu - za Lec.

  • 7. ekwador15
    • 2019-11-18 09:41:05
    • *.244.58.133

    rozumiem walka o wygrana czy o tytul a tu o 4 miejsce :D

  • 8. XandrasPL
    • 2019-11-18 15:56:48
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    No powtórzyli tylko wynik z Singapuru 2017 ale tam nie było winy Vettela. Znaczy winy w sensie, że głównym sprawcą bo w kolizji Leclerc-Vettel z wczoraj też winą można obarczyć młodego tak jak Vettela tam. Tam zawinił Kimi. Każdy kto ma mózg i widział tą sytuację więcej niż jeden raz to wie ale nie tutaj.

    Natomiast tutaj Vettel wydzbanił po całości (jak zwykle). Kolejny nie błąd pod presją bo to żadna presja mimo iż bardzo mu zależało aby skontrować młodego. Każdy widział ile dawały świeże gumy. Jazda na 2, 3 pitstopy były tutaj bardziej efektywniejsza niż gdziekolwiek indziej. Leclerc miał świeże gumy i lepsze tempo mimo iż były to tylko 6 okr. gdzie Vettel już jechał a Leclerc nie zrobił ani okr. + okr za SC.

    I to nie był błąd pod presją. Vettel jak zwykle po cwaniacku chciał zagrać (bo kogo stać to niech obejrzy powtórkę) i zobaczy co Leclerc zrobił na 1 okr z Norrisem. Gdyby nie reakcja Norrisa to Leclerc spałby już na 1 okr.

    Vettel chce sobie wyrobić opinię takiego wiecie "odpuść lepiej" jak to ma Verstappen ale zanim ktoś to zrobi to już jest wypadek. Kolejny błąd. I to nie umniejsza jego tytułów, jego umiejętności tylko ogólnej oceny, która od 2013 roku spada. Vettel znów na cwaniaka jak to miał w RBR chciał rozegrać pojedynek. Wtedy, że bolid w trakcie samej walki nie miał znaczenia to mu to wychodziło. Teraz się nie klei.

    Najlepszy występ Vettela w tym roku? Jak grał mecz charytatywny z Ronaldo i Tottim. Szybko biegał, jedna poprzeczka. Nie obrócił się a przy okazji pomógł.

  • 9. Del_Piero
    • 2019-11-18 20:07:57
    • *.telekomunikacjawschod.pl

    @8.
    Niby w jaki sposób Kimi zawinił w tej kolizji? No chyba, że obwinimy go za absurdalnie świetny start. Vettel zrobił bardzo podobną rzecz co w Brazylii czy Turcji. Zajechał drogę innemu kierowcy, choć nie miał przewagi długości bolidu by móc to zrobić. Vettel chciał zablokować Maxa i prawdopodobnie by się wywinął z tego, gdyby nie to że był tam Kimi który niestety nie mógł się zdematerializować i Max próbując uniknąć zderzenia z Vettelem, uderzył w jadącego prosto Kimiego, a ten w Vettela.

  • 10. elin
    • 2019-11-18 22:37:48
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    W Red Bullu, Vettel był najważniejszy. Nieważne co zrobił, i tak Helmut Marko wszystko usprawiedliwiał i widział winę u każdego, tylko nie u Sebastiana.
    Ale te czasy już minęły, w Ferrari panują inne zasady i to zespół jest najważniejszy. Poza tym przy boku nie ma już spokojnego Kimiego. Wreszcie Vettel ma rywala, a nie tylko pomocnika ... i niestety wyszło, że w takiej sytuacji już sobie nie radzi tak dobrze, jak wtedy kiedy wszystko w teamie było ustawione pod Niego. A jeśli tak jest, to nie ma co na siłę, wiecznie szukać usprawiedliwienia dla Jego błędów, tylko przyznać wprost, że do roli lidera Ferrari się nie nadaje.
    Tytułów mistrzowskich nikt Mu nie odbiera, ale kompletnym kierowcą to On nie jest.

  • 11. Orlo
    • 2019-11-18 23:19:19
    • *.13-3.cable.virginm.net

    @elin
    Ale moja Droga, przecież już przed sezonem Vettel oficjalnie dostał status kierowcy nr 1. I mając ów status i za partnera gościa z jednym sezonem w F1, a pierwszym w Ferrari Seb swoją jakże genialną jazdą doprowadził do tego, że Ferrari jest gdzie jest...
    Bo to nie tylko świetna jazda Leclerca, to także lawina błędów Niemca spowodowała, że jest jak jest. Przecież Charlie też nie jeździł nieomylnie, ale przy Sebie i tak wygląda na chirurga...
    Ja rozumiem, że presja, że duża prędkość, że to, że tamto. Ale żeby wjechać w kogoś(!) na prostej(!!) i to jeszcze w kolegę z zespołu(!!!) i to jeszcze drugi raz(!!!!)... I jeszcze miał pretensje do wszystkich tylko nie do siebie... Ręce opadają.

  • 12. elin
    • 2019-11-19 00:37:43
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @ Orlo
    Mój Drogi wiesz jak nie lubię się z Tobą zgadzać, a wychodzi, że kolejny raz muszę się z Tobą zgodzić ;-)).
    Wydaje mi się ( a raczej jestem pewna ), że gdyby żył Ś.P. Sergio Marchionne, to teraz sytuacja w Ferrari wyglądałaby zupełnie inaczej ... i Vettel albo musiałby się pogodzić z rolą kierowcy Nr 2, albo odejść z zespołu. Ale przy tym co robi zarząd i Binotto, to pojęcia nie mam na co czekają ... Chciałabym wierzyć, że w takim podejściu jest jakiś ( na razie ukryty ) sens i plan na przyszłość ... ponieważ kompletnie nie rozumiem takiego tolerowania błędów Vettela.

    Jeśli tak doświadczony kierowca i czterokrotny mistrz świata nie radzi sobie z presją, to coś tu jest mocno nie tak, jednak nie jest to żadne usprawiedliwienie ... Rozumiem, że chce być przed zespołowym partnerem, ale jak nie potrafi wyprzedzać czysto, to niech nie próbuje i nie niszczy innym wyścigu.
    Leclerc miał więcej punktów od Vettela i mógł być trzeci na koniec sezonu, a teraz Ferrari nie będzie mieć nawet tego ... i ani jednego słowa od Sebastiana do Charlesa, że przeprasza, czy jest Mu przykro ... Zdecydowanie ręce opadają.

  • 13. XandrasPL
    • 2019-11-19 17:59:39
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @9

    Ziom nie chce mi się tego pisać 15 raz tutaj. Miałem kilka dyskusji o tym po kilka dni. Są powtórki i widać. Vettel zjeżdżał okej. Max jechał prosto i nie wiedział co zrobić. I jest Kimi, który skręca w prawo, mimo iż po lewej ma ponad ok. metra jak nie więcej miejsca. I skręca w prawo. On pierwszy najeżdża na Maxa bo gdyby było na odwrót to Vettel zahaczony o Maxa rypsnął by w Kimiego.

    Policja drogówki po samych uszkodzeniach by ci powiedziała kto byłby sprawcą tego wypadku a mamy video. Polecam.

  • 14. Orlo
    • 2019-11-19 21:33:46
    • *.13-3.cable.virginm.net

    @Xadni/ras
    Genialna logika: "Vettel zjeżdżał OKEJ", ale sprawcą wypadku był Kimi...

  • 15. XandrasPL
    • 2019-11-19 22:07:53
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @14

    Kto pierwszy trącił Maxa? Raikkonen zaczął zjeżdżać na prawo a Vettel był jeszcze ok 40-50 cm. Wystarczy obejrzeć powtórkę w slow mo z onboardu Maxa. Ale czego ja wymagam od naszych niedzielnych kibiców, którzy tą sytuację widzieli 2 razy w życiu. Podczas wyścigu i na powtórce w studiu.

    Za mocne dla naszej "elity kibiców" jak widać.

  • 16. Grafii
    • 2019-11-19 23:59:40
    • *.252.25.251.internetia.net.pl

    XandrasPL, kup sobie lepszy TV i nie pisz głupot.

  • 17. XandrasPL
    • 2019-11-20 15:24:00
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @16

    Nie ma lepszego już na rynku. A ty sobie kup Eleven a nie TVP. Nawet ludzie po roku już głosowali, że Raikkonen tego dokonał. Najpierw jak głosowali to z winy Vettela tylko dlatego, że byli na niego źli bo walka o tytuł była praktycznie skończona. I to z całego świata. Polacy dalej żyją opinią Brundla wielkiego kierowcy, który coś tam powiedział.

  • 18. Orlo
    • 2019-11-20 19:20:33
    • *.13-3.cable.virginm.net

    @Xandras
    Twój problem polega na tym, że uważasz, że Kimi miał z metr luzu po lewej, a jakoś nie przeszkadza Ci, że Vettel miał z 20 m po prawej... Jasne jest to Seb chciał zrobić w Singapurze, zaliczył kiepski start i chciał szybko zjechać do wewnętrznej, czyt. zamknąć drzwi. Standardowy ruch. Tylko że Max i Kimi już tam byli, a Vettel nie był na tyle z przodu by nie doszło do kontaktu. Jasne, tamci widząć "świętą krowę" mogli odpuścić, ale tego nie zrobili, bo chyba nie na tym polega F1. To samo było w Brazylii. I znowu czterokrotny sie przeliczył. Przecież to za każdym razem on jest tym, który zmienia tor jazdy w kierunku czyjegoś bolidu. Tak samo było też w Turcji 2010. W tym wszystkich 3 przypadkach rywale jechali po prostu prosto( :D).

  • 19. XandrasPL
    • 2019-11-20 19:44:03
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @Orlo

    A twój problem i reszty nie ogarów jest taki, że dopowiadacie sobie bieg okoliczności. Nie na tym polega ten manewr aby zamknąć drzwi. Zamyka się drzwi gdy jest się centralnie z przodu. Nazywa się to "kradnięciem komfortu podczas skrętu". Założenie Vettela było zamknąć Maxa ale gdy zobaczył, że nie ma prawa się to uda to chciał dalej zmusić go do zjazdu w lewo aby miał jak najgorszy kąt wejścia. Tylko, że był tam Kimi. I to Kimi o dziwo zaczął dusić do prawej (ciut) ale wystarczyło. Rozumiem, że jak ktoś gorzej wystartuje to już nie ma prawa zrobić nic bo "Vettel miał z 20 m po prawej" i miał się tam jeszcze zatrzymać tak?

    Ogarnij start z GP Singapuru 2010 i zobacz co Alonso zrobił z Vettelem. Do kontaktu po między Maxem a Vettel nie doszło więc nie ma winy Vettela. Gdyby tak byli w podobnej odległości na wejściu w zakręt to wina leżałaby po stronie Maxa. I wcale nie byłoby winy Vettela bo nie zostawił miejsca. To Max świadomie próbowałby wymusić próbę złapanie apexu i celowe wejście pod łokieć. Wiem, że się to myli laikowi, który nie ogarnia kiedy pierwszeństwo aby zostawić miejsca ma ten atakujący a kiedy nie.

    To był racing incident. Ogromny zbieg okoliczności. Jednak jeśli ktoś ma ponieść mentalną winę za kolizję "za kolizję!!!" nie za sprowokowanie do niej to winny jest Kimi. Vettel jest głównym sprawcą sytuacji ale dopóki nie ma kolizji może tak mocno zjeżdżać i dusić rywala dopóki ten się nie przestraszy i odpuści albo dojdzie do kolizji z winy drugiego (tutaj Maxa) bo można tak kogoś spychać.

    Można ale nie tak jak to Vettel znienacka na Leclercu w Brazylii gdzie nie było czasu na reakcję i nie musi być całą długością bolidu przed nim. Każdy kierowca o tym wie. Spytaj Roberta jak pogrywał sobie w latach 2007-2010. Pamiętam sytuację z Webberem z 2007 roku. Robert zrobił identyko nie będąc z przodu ale zabezpieczył apex przed Kangurem.

  • 20. Orlo
    • 2019-11-20 20:25:33
    • *.13-3.cable.virginm.net

    @Xandras
    Alonso mógł przycisnąć Vettela bo ten miał miejsce. Nie wiem jak można winić Kimiego, który w momencie kolizji był już prawie na równi z Vettelem i w pierwszy zakręt na pewno wjechałby na czele. Fin świetnie wystartował i jechał po prostej mijając dość szybko Maxa. Max mógł w sumie odpuścić, bo był trochę z tyłu a i tak nie miał szans na wyjście zwycięzko z tej sytuacji. Ale Kimi na pewno tu nie zawinił.
    PS. Lepiej być laikiem niż fanatkiem...

  • 21. XandrasPL
    • 2019-11-21 00:05:34
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @Orlo

    Wystarczy zatrzymać klatkę z onboardu Maxa w momencie uderzenia. Kto uderzył? Kimi. Gdzie był Kimi a gdzie Vettel w tym czasie? Vettel był 50-75 cm od bolidu Maxa a mogło być nawet więcej. Vettel tak jak Alonso mógł przyciskać do woli rywala. Jak myślisz bo gdyby Vettel nie odpuścił w 2010 roku to na 80% zmieściłby przednie koła między ścianę a tylne koła Alonso. Ten przycisnąłby go tak do ściany, że aż by uderzył. Kogo by była wina? Spoiler. Vettela. Tu było tak samo. Tylko Kimi zaliczył start życia. I to Kimi mając przestrzeń najechał na Maxa. Max nie miał wyjścia ale Vettel nie spowodował kolizji. Spowodował ją Kimi. I musisz przyznać, że był to wielki zbieg okoliczności i najbardziej trafne jest uznanie tego za racing incident ale jeśli mówimy o sprawcy kolizji to jest nim Fin.

    "PS. Lepiej być laikiem niż fanatkiem..."

    Zależy jakiego sportu i kogo. Tak jak uwielbiam boks i MMA to nie wypowiadam się pod forami albo stronkami z fb bo szybko zostałbym zweryfikowany. A oczywistych rzeczy nie warto pisać.

    Dlatego wolałbym teraz zakończyć tą dyskusję. Rację mam ja i koniec tematu. Nie no żart ale no coś wiem i czytam.

  • 22. Kruk
    • 2019-11-21 14:50:46
    • *.ipv6.abo.wanadoo.fr

    @Xandi. Nie zamierzam z Toba dyskutowac. Napisze tylko tyle:

    Nie masz racji i kolejny raz pienisz sie jak gowniarz.

    No i oczywiscie bardzo slabo wychodzi ci udawanie obiektywnego.

  • 23. XandrasPL
    • 2019-11-21 15:44:31
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @Kruk

    Mam rację. Pienię się bo troszkę irytuje mnie, że po raz enty muszę komuś to tłumaczyć i trwa to tak długo. Ja nie muszę przekonać 2, 3 osób na wygaśniętym poście. Chciałem sobie "kulturalnie" podyskutować.

    Nie trzeba nikogo udawać gdy piszę się prawdę. Wtedy tak samo wychodzi bez starania. Dzięki.

  • 24. Kruk
    • 2019-11-21 17:39:41
    • *.ipv6.abo.wanadoo.fr

    @Xandi.

    Najgorsze jest to, ze Kimi podlozyl sie pod Vettela, a ten calkowicie to spartolil. Tylko widzisz, Fin po odejsciu z Ferrari piastuje fotel w Alfa Romeo.
    Jezeli SF rozwiaze kontrakt z Niemcem (kiedys to nastapi), to wedlug Ciebie jaki zespol zatrudni Sebastiana Vettela? Kierowce, ktory na sile chce byc nr 1 i nie potrafi udowodnic, ze na ten status zasluguje.

  • 25. XandrasPL
    • 2019-11-21 17:54:55
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @Kruk

    Nie wiem. Ja tylko odnoszę się do tej konkretnej sytuacji a nie całej kariery Niemca i innych jego wybryków. Tak to jest odbierane, że ja bronię wszystkiego. Bronię tylko tej! Tylko tej! Nie wiem kto go zatrudni. Jeśli przedłuży kontrakt z Ferrrari znaczy oni z nim to już na bank skończy karierę w czerwonych.

    Słyszałem, że zamieni fotelami z Ricciardo po 2020.

  • 26. Orlo
    • 2019-11-21 18:43:47
    • *.13-3.cable.virginm.net

    @Xadni
    Widzę, że trzeba Ci narysować w kolorze, więc spróbuję.
    Jedziesz sobie na drodze. Po prostej. Z naprzeciwka jedzie auto. Po chwili ktoś te auto wyprzedza "na trzeciego". Jedzie na wprost Ciebie. Żeby się ratować zjeżdżasz z drogi i uderzasz w drzewo. Kto zawinił? Drzewo, nie? Przecież ten z naprzeciwka był "50-75cm" od Ciebie. A to z drzewem miałeś kontakt...

  • 27. XandrasPL
    • 2019-11-21 19:02:27
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @26

    Ziom. Kompletnie sytuacja wyjęta z kasztana. Do tego nie porównuj tego do ruchu drogowego gdybyś przedstawił to w formie wypadku na drodze takim jak była ta sytuacja ze startu. To raczej takim "ludziom" trzeba pokazać zdjęcia bo tak przez kabel to ... to mogę pisać z chorym psychicznie człowiekiem i tracić czas. I tracę.

    Naprawdę chłopie. Porównuj sobie to do czego chcesz. Lewa strona Vettela w ani jednym momencie przed uderzeniem Raikkonena nie była na lini Maxa. NAWET NA CM jego najbardziej wysuniętego punktu. A Kimi zahaczył kołem i zanim w ogóle uderzył to przodem już był przed Maxem a z tego co czytałem to niby Vettel to zrobił.

    Był post o Singapurze w okolicach września/października. Kłóciłem się z 5 dni z "elitą forum" i gdy wysłałem zdjęcie, które sam dałem na hosting jak widać ustawienie ich wszystkich to już nikt mi nie odpisał na temat zdarzenia tylko jaki jestem. Fizyka! Gdyby to Vettel uciepał to on by uderzył! On by rąbnął w bok Kimiego, który był już na równi z nim.

    Ja wiem co gadali po wyścigu. Nawet miesiąc po ale to było ze względu, że walka o tytuł jest skończona i trzeba było zjechać Vettela. Poczytaj teraz. Wszyscy normalni widzieli jak było.

  • 28. Kruk
    • 2019-11-21 20:26:02
    • *.ipv6.abo.wanadoo.fr

    Hehh...!!!

    @Xandi. Niepotrzebnie dowalasz do pieca:-) To, ze debata urwala sie-niekoniecznie musi oznaczac, ze miales racje.
    Z moich obserwacji wynika, ze wiekszosc ignoruje Cie. Ty w takim momencie przypisujesz sobie racje i myslisz, ze jest cacy:-)

  • 29. XandrasPL
    • 2019-11-21 21:17:10
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @Kruk

    Debata się skończyła tym, że zaczęto pisać jaki to ja jestem niż odpowiedzieć na moje argumenty. Klasyczne polskie wyjście. Miałem, mam i będę miał rację. W tym pojedynczym przypadku. Mam rację. A przycisk ignoruj? Tak przycisk słabych ludzi. Jak kogoś nie chce się czytać to się nie czyta. Jakaś siła zmusza ich jeśli komentarz jest widoczny? Nawet Pan dostał bo "ktoś na siłę" przeczytał komentarz, który zbyt kulturalny nie był.

  • 30. Kruk
    • 2019-11-21 22:02:57
    • *.ipv6.abo.wanadoo.fr

    @Xandi. Akurat nie chodzilo mi o przycisk "Ignoruj", tylko o Twoje podejscie do dialogu. Nie da sie rozmawiac z kims, kto wyznaje zasade:
    "Miałem, mam i będę miał rację".

    Dostalem ignora za "czarna morde".
    Ani to obrazliwe, ani pieszczotliwe. Najwiecej do powiedzenia mieli ludzie, ktorzy rasizmu nigdy na oczy nie widzieli i prawdopodobnie nigdy nie zobacza.

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2019 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo