komentarze
  • 25. TomPo
    • 2018-09-11 17:13:03
    • *.emea.ibm.com

    Za wiele nie ryzykuja. Nic nie straca, a moga zyskac.
    Mysle ze spokojnie jest w stanie jezdzic na poziomie Kimmiego za jakis czas, a zawsze jest szansa, ze sie okaze ze to Vet jest gorszy.
    Szkoda Kimmiego ale decyzja dobra. Moze licza po cichu ze mlody bedzie lepszy od Seba, bo z nim to chyba majstra nie zdobeda. Jak mowil Rosberg, trzeba wykorzystywac kazda najmniejsza okazje i slabosc, a Vet kompletnie tego nie robi i tam gdzie powinni wygrywac, to przegrywaja.

  • 26. FanHamilton
    • 2018-09-11 17:29:02
    • *.play-internet.pl

    @23

    Bottas tez tak było 2017, więc prawda,

  • 27. KolczastyKaktus
    • 2018-09-11 17:34:33
    • *.dynamic.gprs.plus.pl

    Leclerc ma wszystko w swojej głowie i jeżeli okaże się, że jest równie szybki co Vettel lub szybszy to nikt nie będzie mu robił problemów. To jest ich własna inwestycja w przyszłe wyniki. W Ferrari zawsze przynajmniej do połowy sezonu nie było podziałów na kierowcę nr1 i nr2. Ten podział kształtowały wyniki zawodników i tak powinno być. Myślę, że świat czekał na tę decyzję od dawna aby w tym zespole wreszcie coś się ruszyło jeśli chodzi o kierowców.

  • 28. Heytham1
    • 2018-09-11 17:58:20
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Zobaczycie że Leclerc już w pierwszym wyścigu będzie szybszy od Vettela. Sebastian jest cienki i tylko mając bolid o sekundę szybszy od reszty jest w stanie zdobyć tytuł. Z resztą popełnia tyle błędów że Leclerc na bank zdobędzie więcej punktów od niego. Kimmi nie jest dobrym wyznacznikiem poziomu Vettela. Dopiero Leclerc go zweryfikuje.
    Świetny ruch Ferrari bo zatrudnienie tego młodego kierowcy daje nadzieję na tytuł w przyszłym roku.

  • 29. XandiOfficial
    • 2018-09-11 17:59:08
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    To dobra decyzja. Ferrari będzie miało w końcu zespół na miarę Mistrzostwa nawet w słabszym bolidzie za rok ... Kimi nie oszukujmy się, nie ma tempa wyścigowego już i tutaj Vettel bije go na głowę bo jest jedynym kierowcą który czysto potrafi dotrzymać kroku Hamiltonowi ... Jest szybki na jednym okr. ale to nie za to się dostaje punkty ... Widać, że te bolidy mu pasują i fajnie, że zostaje ...

    Coś czuje, że przygoda Haasa z Ferrari się kończy ... Nie dostaną raczej inf o bolidzie Ferrari z tego sezonu budując nowy na 2019 bo i tak nowe przepisy a wydaje mi się, że Ferrari nie chce im już pomagać skoro nie zgadzają się na ich warunki dlatego Sauber może za rok być jeszcze bardziej z przodu ...

  • 30. Orlo
    • 2018-09-11 18:08:38
    • *.13-3.cable.virginm.net

    Z tego co napisał Leclerc bije pokora. Czy rzeczywiście taki jest? Czas pokarze.
    @elin Czy ja wiem czy taka słuszna? W końcu sezon 2007 przegrali na własne życzenie przez walkę wewnątrz zespołu. Co prawda wiem, kto wtedy wygrał (:P), ale jednak z perspektywy Maca może lepiej by było nie angażować Hamiltona na sezon 2007. Chociaż z drugiej strony Lewis się zrehabilitował rok później.
    Mam teraz tylko nadzieję, że ta przeprowadzka Kimiego do Saubera, to nie dlatego, że włodarze doszli do wniosku, że tam będzie mógł bardziej pomagać Vettelowi...

  • 31. amol
    • 2018-09-11 18:17:18
    • *.connect.netcom.no

    Hamilton wszedł do F1 z przytupem, mało brakowało i by zdobył mistrza świata jako debiutant.
    Dla Leclerka nie jest zbyt wcześnie do Ferrari, albo ma się talent na mistrza albo nie.

  • 32. fastestlap
    • 2018-09-11 18:23:04
    • *.leon.com.pl

    Sebastian - Charles is faster than you :)
    i gdzie pójdzie Sebastian

  • 33. FanHamilton
    • 2018-09-11 18:39:16
    • *.play-internet.pl

    Rozumiem że mam pisać po polsku, albo mam głowom nie tak,

    @29
    nie martw się, tez tak mam,

  • 34. Del_Piero
    • 2018-09-11 19:10:14
    • *.telekomunikacjawschod.pl

    Chwila prawdy Leclerca. Tak wczesny awans do uznanej firmy może zrujnować karierę (Magnussen i Perez), albo ją nakręcić (Hamilton, Verstappen, Ricciardo, Raikkonen). Jeśli jest naprawdę taki zdolny jak się mówi, to da sobie radę i nie będzie odstawał od Vettela.

  • 35. Skoczek130
    • 2018-09-11 20:10:48
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jakie tam za wcześnie. Raikkonen nie był żadnym gwarantem wyników, bo zazwyczaj chrzanił kwale lub wyścigi głupimi błędami... wynikającymi po prostu ze słabnącej koordynacji i koncentracji. Ferrari przyda się "świeża krew" - taka, która pogoni ich obecnego lidera, w ostatnim czasie wyraźnie cieniującego. Niech Seb ma się na baczności - zrobi wszystko, by w tym i kolejnym roku zdobyć majstra. Myślę, że jak Charles się rozkręci, to zacznie seryjnie wygrywać. I oby tak było :D

  • 36. Skoczek130
    • 2018-09-11 20:12:43
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @amol - gdyby Hamilton debiutował w McLarenie z gorszych czasów to mógłby skończyć jak Vandoorne. Na szczęście dla niego trafił w dobry okres. I tak samo jest z Leclerciem. Ferrari jest na fali wznoszącej i miejmy nadzieje, że w przeciągu trzech lat przytuli Monakijczyk majstra. :D

  • 37. elin
    • 2018-09-11 23:16:01
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @ Orlo
    Albo można było nie angażować Alonso, który jak się okazało nie wytrzymał presji ze strony debiutanta i rozpętał " burzę " w McLarenie. To na Jego zatrudnieniu zespół bardziej stracił, niż zyskał w 2007 ;-P.
    A patrząc od strony Hamiltona - pokonanie dwukrotnego mistrza świata w pierwszym sezonie i tytuł zdobyty w drugim ... - to chyba wymarzony scenariusz dla każdego debiutanta F1.

    Bardzo mnie ciekawi jakim kierowcą okaże się Leclerc - czy będzie pomagał Vettelowi i spokojnie czekał na swój czas w Ferrari ? czy raczej od razu spróbuje Go pokonać ?
    Sezon transferowy w tym roku mamy wyjątkowo ciekawy ... i aż by się chciało, żeby już był 2019 ... i zobaczyć jak to wszystko będzie wyglądało na torze.

    A co do Kimiego - również mam taką nadzieję ... Starczy już tego jeżdżenia jako pomocnik, czas pokazać, że ma jeszcze w sobie to coś ze starego Icemana ... nawet jeśli ma to być jazda " tylko " dla Saubera ;-).

  • 38. sliwa007
    • 2018-09-12 09:09:39
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    37. elin
    Alonso tej rywalizacji nie przegrał, po prostu "nie było mu dane" wygrać.
    Dennis mógł to lepiej rozegrać i zgarnąć tytuł, zdecydowały względy osobiste bo nie jest tajemnicą, że Hamilton był jego pupilkiem. Do tego oczywiście rodakiem. Zostali z niczym.
    Podobnie było w 2010 gdzie Marko na przekór wszystkiemu do końca stawiał na Vettela, mimo iż matematyka na kilka wyścigów przed końcem podpowiadała coś innego. Tym razem skończyło się lepiej, ale tylko przez głupią strategię Ferrari i pewnie mało już pamiętanego Pietrowa.
    Ale zgoda w jednym - Hamilton to z pewnością nie była zła decyzja McLarena. To był strzał w dziesiątkę.

  • 39. DixSplott
    • 2018-09-12 09:33:42
    • *.pl

    @38 bzdura. W McLarenie bylo rownouprawnienie. Alonso mial takie same szanse na mistrza jak i Hamilton. A nawet wieksze, bo mial pierwszy zespol mechanikow i inzynierow. Mechanicy i inzynierowie na poczatku 2007 sie zabijali o to kto bedzie w teamie z Alonso, nikt nie chcial byc z Hamiltonem zoltodziobem. Nikt nie zatrudnia swiezego 2krotnego mistrza swiata za ciezkie pieniadze po to by robic z niego nr 2... to jest idiotyzm.

    Pierwszy wojne zaczal Alonso, nie mogl zniesc tego ze jakis Hamilton jest w stanie z nim walczyc i nawet wygrywac. Zaczal miec schizy ze zespol dziala przeciwko niego. Obrazil sie na caly zespol, poza swoim inzynierem nie rozmawiali z nikim innym, z zadnym mechanikiem. Zaczal stosowac PR gadke ze jest nr 2, a pelikany do dzisiaj to lykaja... A Hamilton odkad tylko byl w McLarenie siedzial dniami i nocami z zespolem z inzynierami mechanikami interesowalo go wszystko. Poczatkowo byl bardzo sympatycznym niesmialym skromnym chlopaczkiem. pozniej niestety szajba mu odbila... Pierwszy wojne zaczal Alonso, potem szabelke od Hungaroringu podniosl Hamilton (wbrew temu co team ustalil) i tak to sie zaczelo... Potem sam Alonso pisal do Rona ze "zniszcze McLarena". Niech sie nie dziwi ze teraz nikt go nie chce. Tam w padoku i tak wiedza znacznie wiecej niz my.

    Alonso mial najlepszy bolid, mial caly zespol pod soba, mial pierwszy zespol inzynierow i mechanikow. Wystarczylo pokonac Hamiltona... a ze nie byl w stanie i psychicznie tez okazal sie slabszy.. To nie mozna zwalac na to ze "nie dane bylo mu wygrac". Nikt nie mial w 2007 latwiejszej drogi do Mistrzostwa niz Alonso. Winny jest tylko on sam tego ze mistrza nie zdobyl.

    Polecam ksiazke "Mechanik" - swietnie sie ja czyta.

  • 40. FanHamilton
    • 2018-09-12 09:40:30
    • *.play-internet.pl

    jak nie błąd Hamiltona 2007 w chinach to miałby już piąty tytuł,

  • 41. FanHamilton
    • 2018-09-12 09:41:52
    • *.play-internet.pl

    jeden sorry

  • 42. weres
    • 2018-09-12 12:54:08
    • *.177.224.112.revdns.net.pulawy.pl

    @40 w chinach nie było żadnego błędu hamiltona zespół trzymał go zbyt długo na torze gdyby kazali mu zjechać wcześniej to byłby mistrzem.

  • 43. sliwa007
    • 2018-09-12 14:48:52
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    39. DixSplott
    Masz swoje zdanie na ten temat i fajnie, ja na szczęście mam swoje.

  • 44. weres
    • 2018-09-12 15:13:01
    • *.177.224.112.revdns.net.pulawy.pl

    @43
    Ty masz swoje zdanie, a on ma książkę w której jest napisane jak było...

  • 45. Orlo
    • 2018-09-12 18:56:06
    • *.13-3.cable.virginm.net

    @weres
    Książkę, "w której jest napisane jak było"... No popatrz, a ja myślałem, że książkę, w której jest napisane jak było CZYIMŚ(autora) zdaniem...

  • 46. Bleki40
    • 2018-09-12 20:05:55
    • *.51.1.70.vegawlan.pl

    @44 weres

    Masz rację. Ham nie popelnił błedu w Chinach. Tytuł przegrali jego inżynierowie którzy nie mogli znieść że Alonso go wyprzedził i wymyślili durną strategie. W efekcie Ham zjeżdżał na płaszczach opon.

  • 47. weres
    • 2018-09-12 20:50:34
    • *.177.224.112.revdns.net.pulawy.pl

    @45

    To znaczy twierdzisz, że rzeczy które widział Prestley to opinie a nie fakty?

  • 48. Orlo
    • 2018-09-12 21:15:04
    • *.13-3.cable.virginm.net

    @47
    Nie, myślę, że w swojej książce każdy może napisać(do pewnych granic oczywiście) co chce. I może to być fakt, może być to opinia, a może to być kłamstwo, czyt. ktoś zna fakty i celowo je przeinacza. Hitler też kiedyś napisał książkę i co, wg Ciebie to zbiór faktów?

  • 49. weres
    • 2018-09-12 21:48:53
    • *.177.224.112.revdns.net.pulawy.pl

    @48
    Lol nie ośmieszaj się człowieku, nie przeczytałeś ani mechanika ani mein kampf jaki jest więc sens takich porównań? Stwierdzam FAKT, że autor, który miał niezbyt pochlebną OPINIĘ o Lewisie jako człowieku opisał swoje WSPOMNIENIA. Jak tam sobie chcesz to wierz, że autor pisze kłamstwa po to, żeby postawić w korzystniejszym świetle Lewisa, a jednocześnie krytykuje tego samego Lewisa.

  • 50. Orlo
    • 2018-09-12 21:57:20
    • *.13-3.cable.virginm.net

    Hmm, widzę, że nie łapiesz puenty z tego co napisałem. Może narysować Ci w kolorze, bo widzę, że przy tylu przeczytanych książkach dalej nie potrafisz czytać ze zrozumieniem...

  • 51. DixSplott
    • 2018-09-12 23:53:47
    • *.pl

    @sliwa i Orlo, bez komentarza. łykajcie dalej PR Alonso i robcie z niego boga co dodaje 0.5s do bolidu. Ale zly McLaren zatrudnik swiezego 2krotnego mistrza swiata za ciezkie pieniadze zeby mu dawac klody pod nogi, bolid wolniejszy bardziej awaryjny i bog wie co jeszcze. Wy wiecie lepiej niz mechanik na wysokim stanowisku od kuchni i ktory nie byl ani w zespole Alonso ani w Hamiltona tylko oddelegowany jako ogolne wsparcie i zarzadzanie tych dwoch teamow. Ksiazka duzo nie kosztuje kazdy moze sobie sprawic, tymbardziej ze jest cholernie ciekawa i nie raz szczeka opadala jak sie czytalo jakie tam inby robili imprezy ile chlali cpali rozwalali hotele samochody. Znowu ktos moze napisac ze to fantazje aby ksiazka byla ciekawa i sie sprzedala. Heh. Ale typowy przecietny czlowiek majac normalne zycie nie zrozumie jak to jest zapieprzac od rana do nocy, nie raz nie spiac kilka nocy pod rzad (kiedys tak bylo, teraz nie), gdzie adrenalina buzuje na maxa i zarabia sie kokosy.

  • 52. weres
    • 2018-09-13 10:44:28
    • *.177.224.112.revdns.net.pulawy.pl

    @50
    Niestety nie jest tak wspaniały jak ty, który wie wszystko o książkach których nie przeczytał i wie co w nich to prawda a co celowo przeinaczone wydarzenia ;p

  • 53. grzegorz0812
    • 2018-09-13 18:04:43
    • *.adsl.net.t-com.hr

    Jeśli mu siądzie bolid jak Kimiemu w tym roku to zablyszczy bo w innym wypadku nie pokaże w pierwszym roku nic nadzwyczajnego.

  • 54. kiwiknick
    • 2018-09-14 13:19:46
    • *.39.29.254

    No zo C.leclerc dal dzisiaj czadu :))

  • 55. elin
    • 2018-09-14 17:58:41
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @ 38. sliwa007
    Myślę, że jednak to Alonso przegrał. Nawet jeśli Dennis był za Hamiltonen, to i tak tytuł można było wygrać, ponieważ Lewis popełnił kilka kosztownych punktowo błędów. Gdyby tylko w tamtym sezonie Fernando rozegrał wszystko na spokojnie, zamiast reagować emocjonalnie i niepotrzebnie koncentrować się na " wojnie " z zespołem i Ronem, to byłby mistrzem 2007r.
    Kimi obu kierowców McLarena pokonał 1 punktem.


Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2018 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo