Czterokrotny mistrz świata w najlepszy możliwy sposób otworzył weekend wyścigowy w Belgii. Wykręcił najszybsze okrążenie 1. treningu, wyprzedzając Lewisa Hamiltona i Charlesa Leclerca. Sesja ta już uwidoczniła nietypowe działania w środkowym sektorze związane z niedoborem energii elektrycznej.
Ardeński weekend wyścigowy rozpoczął się optymalnych warunkach pogodowych. Wskazówki temperatury powietrza wskazywały 24 stopnie Celsjusza, natomiast nawierzchni 40. Tym razem kapryśna, belgijska pogoda nie zamierzała przeszkadzać stawce, bowiem nie było większych szans na opady deszczu.
Mimo to dość zaskakująco FIA ogłosiła warunki o niskiej przyczepności, co nieco ograniczyło korzystanie z aktywnej aerodynamiki. To jednak nie było największym zmartwieniem zespołów, gdyż większe wątpliwości dotyczyły zarządzania energią na tym ponad 7-kilometrowym torze. Wedle niektórych zapowiedzi, w środkowym sektorze tej ma w ogóle nie być w akumulatorach.
W składzie otwierającego treningu doszło do jednej zamiany. Fernando Alonso zastąpił Jak Crawford. Wszystko oczywiście w ramach obowiązkowych treningów dla juniorów. Dla Amerykanina był to już trzeci taki występ w barwach Astona Martina. Tabelę z rozliczeniem piątkowych startów młodych kierowców przez każdy zespół można znaleźć TUTAJ.
Zespoły nie zwlekały z wypuszczaniem swoich kierowców na tor. Miały ku temu solidny powód, ponieważ większość drużyn przywiozła duże poprawki na belgijską ziemię. Stawkę na arenę zmagań wyprowadził Carlos Sainz i w ciągu dwóch pierwszych minut wszyscy zawodnicy na niej się pojawili. Jedynym wyjątkiem okazał się Lando Norris, w którego samochodzie McLaren musiał wymienić kierownicę.
Podczas premierowych przejazdów można było zauważyć różnorodność w doborze ogumienia. Kierowcy Audi, Alpine i Cadillaca rozpoczęli pracę na twardych oponach, a Isack Hadjar od razu zaczął korzystać z miękkich opon. Reszta stawki zameldowała się na pośredniej mieszance.
Po pierwszej tercji zajęć na czele plasowały się oba Red Bulle przed duetem Ferrari. Hadjar zrobił użytek ze swoich miękkich opon i minimalnie wyprzedzał Maxa Verstappena. W przypadku Francuza okazało się jednak, że w niedzielę zostanie przesunięty na starcie z powodu montażu nadprogramowych elementów silnikowych.
To samo spotkało Lance'a Strolla i wcześniej zapowiedzianego Norrisa, który ciągle pozostawał bez pomiarowego wyniku. Dopiero w okolicach połowy zajęć ukończył pierwsze reprezentatywne wyniki, a wcześniej McLaren wyposażył go w sprzęt do pomiarów aerodynamicznych.
W czasie drugich przejazdów bardziej czerwono zrobiło się na torze, w związku z czym zaczęło dochodzić do sporych przetasowań w tabeli z wynikami. Kimi Antonelli przez moment znajdował się na jej czele, dopóki do głosu nie doszli przedstawiciele Red Bulla. Tym razem to Verstappen okazał się szybszy od Hadjara.
W międzyczasie można było zauważyć nietypowe redukcje biegów w środkowym sektorze. Wszystko po to, aby zebrać odpowiednią ilość energii na finałowy odcinek. W czubie stawki Antonellego zdołał jeszcze wyprzedzić Charles Leclerc, a Lewis Hamilton wykręcił lepsze kółko od George'a Russella.
Na kolejnych próbach duet Ferrari zdołał przeskoczyć nawet Hadjara, a Hamilton stracił do Verstappena 0,145 sekundy. Za topową czwórką znalazł się Oscar Piastri, który uprzedził Antonellego, zaś Norris zdołał wyprzedził jeszcze Russella.
W ostatnich minutach sesji kierowcy skupili się na dłuższych stintach, aczkolwiek nie brakowało też różnych przygód. Dotyczyły one zwłaszcza zbyt szerokich wyjazdów poza tor, co spotkało m.in. Leclerca czy Sainza.
Z kolei Stroll musiał przedwcześnie zakończyć swoje kółko z powodu latającej kamery przy jego aucie. W samej końcówce pojawiła się też jedyna żółta flaga spowodowana chwilowym postojem Piastriego. Okazało się, że odpowiadały za to trudności z ciśnieniem w układzie hydraulicznym.
© Red Bull


17.07.2026 15:36
0
Jeszcze się okaże, że reguła 107% zostanie wykorzystana 🙃
17.07.2026 15:47
0
Mercedesy nie dojechały na SPA?
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się