Nie tylko Lando Norris rozpocznie niedzielne zmagania na Circuit de Spa-Francorchamps z dalszej pozycji. Spotka to również Isacka Hadjara oraz Lance'a Strolla.
Tym samym po raz kolejny na belgijskim obiekcie spora liczba zawodników zostanie przesunięta na starcie. Nie jest to większe zaskoczenie, biorąc pod uwagę problemy z niezawodnością nowych silników, a sam tor w Ardenach zapewnia spore możliwości pod kątem skutecznych manewrów wyprzedzania.
W przypadku Lando Norrisa już wczoraj McLaren zapowiedział karę. Dziś FIA potwierdziła, że w jego aucie znalazła się nadprogramowa elektronika sterująca, co oznacza przesunięcie na starcie o 10 lokat. Taka sama sankcja spotkała Lance'a Strolla, w którego aucie Honda zamontowała MGU-K spoza regulaminowej puli. Każdy kolejny montaż tego elementu zarówno dla jednego, jak i drugiego będzie wiązać się z cofnięciem o 5 miejsc.
Z tyłu stawki niedzielne zmagania na pewno rozpocznie Isack Hadjar. Red Bull wyposażył go w dodatkowy silnik spalinowy, turbosprężarkę i układ wydechowy. Z bezkarnej puli dostał jedynie części pomocnicze. Reszta ogłoszonych wymian zmieściła się w regulaminowym zakresie.
Dzięki temu świeże sztuki silnika spalinowego znalazły się w bolidach Oscara Piastriego, Norrisa, Kimiego Antonellego oraz Maxa Verstappena. Grono to z wyjątkiem Włocha dostało też nowe turbosprężarki. Antonelli wspólnie z Norrisem i Verstappenem otrzymał jednak układ wydechowy.
W aucie lidera mistrzostw świata zamontowano też nowe elementy pomocnicze, podobnie jak u Pierre'a Gasly'ego. Francuz dostał też świeże MGU-K. Z kolei Ferrari wyposażyło oba bolidy Cadillaca w kolejne sztuki akumulatorów oraz elektroniki sterującej.
Tabelę pokazującą zużycie komponentów silnikowych przez każdego kierowcę w sezonie 2026 można znaleźć TUTAJ.
© Red Bull


17.07.2026 14:50
0
a to był jakiś wyscig gdzie stroll nie został przesunięty?
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się