WIADOMOŚCI

Sainz nie chce myśleć o nowym kontrakcie przed przerwą letnią
Sainz nie chce myśleć o nowym kontrakcie przed przerwą letnią © Williams

Carlos Sainz poprosił swój zespół menedżerski, aby ukrywał przed nim potencjalne opcje kontraktowe do przerwy letniej. Hiszpan przyznał, iż na ten moment chce w pełni poświęcić swój czas i energię na pomoc w rozwoju samochodu Williamsa.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Sezon 2026 nie układa się najlepiej dla Williamsa, który po świetnej końcówce zeszłego roku oraz długo trwających przygotowaniach na nadejście nowej ery, oczekiwał powrotu do walki w czubie stawki.

Mimo posiadania najlepiej sprawującej się jednostki napędowej Mercedesa, konstrukcja stajni z Groove nie jest w stanie nawiązać regularnej walki o zdobycze punktowe. Głównym problemem jest zbyt duża masa samochodu, kosztująca zespół cenne części sekundy.

Taka kolej rzeczy jest powodem frustracji obu zawodników Williamsa - w tej kwestii dość wokalny był Carlos Sainz, który po odejściu z Ferrari wybrał brytyjski zespół właśnie z uwagi na wysoki potencjał i spore postępy, jakie prezentowali od czasu przyjścia Jamesa Vowlesa - szefa ekipy.

W czasie weekendu z GP Miami, Hiszpan przyznał nawet, że w pewnym momencie mocno zwątpił w projekt Williamsa, lecz jego wiarę przywróciły mu kolejne postępy zespołu w rozwoju konstrukcji.

Sainz wciąż pozostaje ważnym graczem na rynku transferowym - jego kontrakt z Williamsem jest ważny co najmniej do końca tego sezonu, lecz z uwagi na jego solidne występy, na stole Hiszpana z pewnością pojawi się więcej ofert od różnych ekip.

Jeszcze w 2024 roku, gdy wiadomym było, że Sainz odejdzie z Ferrari, obok Williamsa Hiszpan łączony był m.in. z Alpine oraz Audi. Niemiecka ekipa ma wciąż pozostawać realną opcją dla Sainza, choć należy zauważyć, iż zarówno Gabriel Bortoleto, jak i Nico Hulkenberg mają w Audi ważne kontrakty.

Warto dodać, iż krótko po ogłoszeniu transferu Sainza do Williamsa w 2024 roku, w Audi potwierdzono przyjście Matii Binotto, pełniącego obecnie rolę szefa zespołu. Sainz współpracował z Binotto w Ferrari w latach 2021 - 2022, a ich relacje ze sobą miały być bardzo dobre.

Niemniej, gdy przed weekendem w Austrii Carlos został spytany o swoje zaangażowanie w potencjalne ruchy transferowe odparł, iż odkłada tę kwestię do przerwy letniej:

"Mówiąc poważnie, nie myślę o tym, ponieważ mam teraz tak wiele pracy tutaj w Williamsie przed kilkoma najbliższymi wyścigami, a do tego dochodzi liczba sesji w symulatorze, które odbywamy, oraz spotkań, jakie miały miejsce w ciągu ostatnich kilku miesięcy."
"Powiedziałem też moim ludziom, żeby dali mi trochę spokoju aż do przerwy letniej, żebym mógł po prostu spróbować pomóc Williamsowi i jak najbardziej poprawić sytuację" - kontynuował zawodnik. 
"A podczas przerwy letniej przyjdzie oczywiście czas na przemyślenia i przyjrzenie się opcjom."

Carlos zdradził jednak, iż jego celem jest pozostanie w zespole Williamsa i pomoc w dalszym rozwoju ekipy:

"Myślę, że zespół wie już, jakie są moje intencje i priorytety, a jest nimi kontynuowanie pracy w tym zespole - w tym projekcie" - potwierdził Hiszpan.
"Wierzę w długofalową część tego projektu oraz długoterminową wizję, a w tej chwili mamy - tak jak wspomniałem - mnóstwo pracy do wykonania."

Sainz został zapytany także o opcje poza Williamsem, lecz Hiszpan zapewnił, że nie rozmawiał o tym jeszcze z menedżerem:

Nie pytałem, ponieważ - tak jak powiedziałem mojemu managementowi - chcę mieć jak najmniej szumu w głowie."

"Patrząc na opcje, jestem całkiem pewien, że w padoku będą oczywiście toczyć się rozmowy, krążyć informacje i plotki, jak zawsze na tym etapie roku."
"Jednak z mojej strony przekazałem im, że wolę trzymać się od tego z daleka aż do przerwy letniej i pomagać zespołowi oraz pchać wszystko naprzód tak szybko, jak to możliwe, ponieważ moim idealnym planem i priorytetem jest pozostanie tutaj i kontynuacja współpracy w długiej perspektywie."

Carlos po raz kolejny zapewnił, że zespół pracuje w pocie czoła, aby wyjść z trudnego położenia i zostać ekipą, która stale melduje się w czubie stawki.

"Właśnie dlatego odbywają się te wszystkie spotkania, a ja staram się dotrzeć głęboko do samych przyczyn wspólnie z Jamesem Vowlesem, całym kierownictwem i wszystkimi zaangażowanymi osobami, aby zobaczyć, gdzie sprawy zaczęły przybierać zły obrót."
"Myślę, że przeanalizowaliśmy to i wyciągnęliśmy wnioski. Ale nie chodzi tylko o to - ważne jest też, co zrobimy, idąc naprzód."
"Jak szybko te zmiany zaczną przynosić efekty oraz jak rzetelni i zdecydowani będziemy, oczywiście, w podnoszeniu się po tym potknięciu. Analizujemy to wszystko, a ja staram się pomagać na tyle, na ile mogę, służąc swoim osądem i doświadczeniem, aby ocenić, z której strony i który obszar musimy zaatakować bardziej agresywnie."
"Ostatecznie dociera do nas tak wiele informacji, że naprawdę pozostawia to bardzo niewiele przestrzeni w głowie i czasu na myślenie o czymkolwiek innym."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

1 KOMENTARZ
avatar
banani

27.06.2026 11:08

0

Trele morele, mowa ciała mówi, że żałuje tej decyzji, po cichu szuka innych opcji, nie dziwię, zły mental całego zespołu, a złotousty James jest dobry tylko w wywiadach.


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.