WIADOMOŚCI

Vasseur uważa, że FIA postąpiła niesprawiedliwie w kwestii zmian w procedurze startowej
Vasseur uważa, że FIA postąpiła niesprawiedliwie w kwestii zmian w procedurze startowej © Ferrari

Szef Ferrari wyraził swoje niezadowolenie związane z działaniami, jakie podjęła FIA w kwestii zmian w procedurze startowej. Francuz jasno zaznaczył, że Federacja wprowadziła je w nie do końca sprawiedliwy sposób względem jego zespołu.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Procedura startowa okazała się jednym z głównych tematów przepychanek politycznych po wejściu w nową erę regulacyjną. Wszystko przez problemy spowodowane efektem tzw. turbodziury, na które już rok temu zwracało uwagę Ferrari.

Konkurencyjne zespoły tym się jednak nie przejęły, w związku z czym Scuderia postawiła na mniejszą turbosprężarkę. Poskutkowało to naturalnie odjęciem paru koni mechanicznych, ale zaowocowało lepszymi momentami startowymi, które były zwłaszcza zauważalne w czasie zimowych testów.

Po zainaugurowaniu zmagań Ferrari wciąż dysponowało przewagą nad tym polu, aczkolwiek nie była już taka imponująca. Wszystko przez działania FIA, która po naciskach ze strony innych ekip i argumentem dot. poprawy bezpieczeństwa wprowadziła odpowiednie korekty w procedurze startowej, wydłużając ją m.in. poprzez dodatkowe niebieskie światła.

Takie działania były naturalnie nieuniknione, zważywszy na różnice w prędkościach na pierwszych metrach i np. sytuację Franco Colapinto z Liamem Lawsonem z GP Australii. W Miami sprawdzono zresztą kolejne poprawki na tym polu. W rozmowie z The Race Frederic Vasseur nie ukrywał jednak swojego niezadowolenia takim obrotem spraw:

"Kompromis odnosi się do tego, czy chcemy zyskać 0,1 sekundy czy stracić 5 pozycji na starcie. Gdy zapyta się o to inżynierów, powiedzą, że lepiej postawić na dobry start. Wyobraźcie sobie to wszystko bez niebieskich świateł. Niektóre bolidy znajdowałyby się ciągle na starcie w Chinach", przyznał francuski działacz.
"Można wyciągać argumenty związane z bezpieczeństwem. FIA ma do tego prawo i muszę to po prostu zaakceptować. Uważam jednak, że jest to trochę niesprawiedliwe względem nas. W zeszłym roku rozmawiałem o tym z FIA. Rozmawialiśmy o tym zarówno na spotkaniu ze Sportowym Komitetem Doradczym, jak i tym Silnikowym."
"Naprawdę zaakceptowałem odpowiedź FIA, że należy projektować bolid zgodnie z przepisami, a nie przepisy pod bolid. To bardzo dobre podejście. Później jednak połowa lub 40% stawki narzeka na to, że jest za bardzo niebezpiecznie. Politycznie zostało to odpowiednio rozegrane, natomiast nie za bardzo fair."

Ekipę z Maranello za takie "egoistyczne" podejście do tej sprawy krytykował m.in. George Russell z Mercedesa. Finalnie i tak nie miała ona za wiele do powiedzenia, gdyż FIA wprowadziła odpowiednie korekty za sprawą karty bezpieczeństwa:

"To kwestia bezpieczeństwa, której nie muszę akceptować. To była decyzja bazująca na kwestiach bezpieczeństwa i to do nich należało. Nawet jeśli każdy byłby przeciwko, mogliby to wprowadzić."

Vasseura najbardziej sfrustrowało jednak to, że Ferrari w żaden sposób nie wykorzystało szarej strefy przepisów - tak jak to miało miejsce w przypadku sagi silnikowej dot. stopnia sprężania - a mimo to częściowo straciło osiągnięte korzyści. W tym celu posłużył się jednym z pomysłów zaproponowanych przez Maxa Verstappena:

"Dla nas było to zbyt surowe. Rozumiem, że postąpili tak ze względów bezpieczeństwa, aczkolwiek inną opcją mogłoby być poproszenie ich o start z alei serwisowej, jeśli uznają to za niebezpieczne. My też musieliśmy podjąć jakiś wybór. Opracowaliśmy silnik przy zachowaniu odpowiednich kryteriów, a oni w ostatniej chwili zmienili przepisy."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

7 KOMENTARZY
avatar
MikeHill

20.05.2026 09:06

1

3

Sam start to jedno, a drugie prędkość w wyścigu. Ferrari niech lepiej pracuje nad osiągami tak aby nie stracic początkowego potencjału.


avatar
Gumek73

20.05.2026 13:22

4

0

@MikeHill

 

No właśnie o to chodzi, że przez zastosowanie nieco mniejszej sprezarki poświęcili trochę mocy na poczet lepszych startów, a teraz FIA i lekko wydy**ła. 


avatar
Frytek

20.05.2026 14:32

4

0

@MikeHill  Zanim zacznie się cokolwiek komentować, Naprawdę warto czasem przeczytać cały artykuł zamiast tylko nagłówek. Pozatym, logicznym jest ze mniejsze turbo ma mniejszą wydajność, ale za to szybciej się wkręca, więc coś kosztem czegoś. I tak jak kolega powiedział, FIA ich wydy..ła 


avatar
kiwiknick

20.05.2026 14:52

0

A że Merca wydymali to już ne powiedział!


avatar
ceiwold

20.05.2026 14:54

4

1

od dawna wiadomo ,że tylko merc i rb ma prawo zrobić coś inaczej od innych w innym wypadku zwłaszcza gdy merc odstaje zostanie to zabronione albo otwierana jest furtka aby merc mógł dogonić . 

ferrari niech się cieszy ,że tylne skrzydło nie daje super przewagi bo już by zabronili 


avatar
FanFerrari16

20.05.2026 21:43

0

3

@ceiwold

 Zabroniliby gdyby Redbull nie używał


avatar
sliwa007

21.05.2026 16:11

0

FIA stoi na straży widowiska a nie sprawiedliwej rywalizacji. Dawne twarde zasady praworządności, sprawiedliwości i moralności zostały podeptane, tak w sporcie jak i w polityce. 


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.