Kolejne ekipy zapowiedziały dostarczenie niemałych pakietów poprawek na tor im. Gillesa Villeneuve'a. Otwarcie o tym poinformowali McLaren oraz Cadillac.
Długie kalendarzowe przerwy od ścigania się doprowadziły do sporych roszad w planach rozwojowych zespołów. Zamiast spokojnego sprawdzania nowych części podczas zawodów na Bliskim Wschodzie ekipy musiały zadowolić się ich dostarczeniem na weekendy sprinterskie. Pierwsza tego odsłona miała miejsce w Miami i wiele wskazuje na to, że podobnie będzie w Montrealu.
Już wczoraj informowaliśmy o planowanych ulepszeniach Mercedesa, Haasa i Audi, a także Hondy po stronie oprogramowania silnika dla Astona Martina. W przypadku tych ekip był to jednak spodziewany zabieg, biorąc pod uwagę znikome aktualizacje, z jakimi pojawiły się na Florydzie. Dzisiaj jednak środowisko F1 dowiedziało się o poprawkach teamów, które już w Miami odświeżały swoje bolidy.
Mowa o McLarenie i Cadillacu. W przypadku aktualnych mistrzów świata już Auto Motor und Sport donosiło, że 3 tygodnie temu wprowadzili 60% planowanego pakietu zmian, a reszta pojawi się właśnie w Kanadzie. Dziś zespół sam poinformował, że obejmie on szereg nowych komponentów w podłodze, podwoziu, przednim i tylnym skrzydle oraz pałąku bezpieczeństwa.
Z komunikatu prasowego amerykańskiej stajnie wynikało nie tylko zadowolenie z poprawy wydajności maszyny MAC-26, ale też szczegóły zestawu ulepszeń, jaki zamierza dostarczyć do Montrealu. Modyfikacje dotkną osłon hamulcowych, dyfuzora i znajdujących się tam owiewek, a także przednich drążków skrętnych, co ma pomóc w lepszym pokonywaniu ostrych krawężników na kanadyjskim obiekcie.
© McLaren


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się