Stajnia z Maranello zaprezentowała bolid, z którym przystąpi do walki w pierwszym sezonie nowej ery regulacyjnej. Włosi odświeżyli też schemat malowania tej konstrukcji.
Ferrari nie zmieniło swojego podejścia związanego z przedsezonową prezentacją. W ostatnich latach - z wyłączeniem zeszłorocznego wspólnego pokazu F1 - publikowało zdjęcia nowego samochodu w formie grafik, a następnie organizowało przejazdy na swoim testowym torze w Fiorano.
Pierwsza część tego planu została zrealizowana zgodnie z oczekiwaniami o 11:30, choć nie uniknięto przy tym klasycznej wpadki. W ramach przekazanych dla mediów materiałów jako tytułowe zdjęcie wstawiono samochód... z poprzedniego sezonu.
Na razie trudno mówić jednak o większych nowinkach technicznych we włoskiej konstrukcji, ponieważ opublikowane rendery przypominały podstawową jej wersję. Scuderia też wpisała się w dotychczasowy trend i postawiła na zawieszenie typu pull-rod na przedniej osi. Co ciekawe, w komunikacie prasowym zaznaczono, że projektanci koncentrowali się na funkcjonalnej prostocie w tworzeniu dzieła SF-26.
Więcej nowości należy spodziewać się po materiałach z toru, na którym od rana czekają spragnieni sukcesu Tifosi. W mediach przewijały się obrazki, jak rzesza kibiców przybyła do Fiorano już w okolicach 5:00.
Oczywiście kolorystyka samochodu pozostała czerwona, natomiast na uwagę zasługuje powrót do klasycznej, błyszczącej farby. Znalazło się też więcej białych elementów - zwłaszcza w okolicach kokpitu kierowcy - co sugerowały już wcześniej pokazane kombinezony kierowców. Pojawiła się również czarna kolorystyka systemu HALO.
W oczy znowu rzuciły się niebieskie wstawki nawiązujące do partnera tytularnego, HP, które były przedmiotem zaczepek ze strony rywali w trakcie zimowej przerwy. Na polu sponsorskim doszło do paru odejść, na czele z AWS, HCL Software i Giorgio Armani. Pojawiły się za to takie firmy jak Whoop czy Bingx. Zaczęto też reklamować markę należąca do Philip Morris International, ZYN.
Przerwa między sezonami tym razem upłynęła bez większych dużych plotek nt. rozwiązań szykowanych w Maranello, a tych zawsze nie brakowało przed wejściem w nową erę regulacyjną. Pojawiły się jedynie pewne doniesienia w kontekście konstrukcji jednostki napędowej, a tak włoska prasa w większości opierała się na twierdzeniach Frederica Vasseura, że Ferrari agresywnie podejdzie do tegorocznych przygotowań. Zresztą tegoroczne dzieło miało zostać złożone dopiero wczoraj.
Mimo zeszłorocznych rozczarowań i wielu alarmujących plotek nie zmieniła się obsada kluczowych stanowisk. Szefem zespołu pozostał Vasseur wspierany z ramienia technicznego przez Loica Serrę, a silnikowego Enrico Gualtieriego. O sile całego zespołu będą dalej stanowić Charles Leclerc i Lewis Hamilton, dla których będzie to odpowiednio 8. i 2. sezon spędzony w Scuderii.
Tak jak już wspominaliśmy, włoska maszyna jeszcze dzisiaj zadebiutuje na torze. Jeśli pojawią się tylko jakieś materiały z przejazdów po Pista di Fiorano, opublikujemy je na naszej stronie. O 12:30 wystartuje kolejna prezentacja, a konkretnie ta organizowana przez Alpine.
© Ferrari


23.01.2026 11:53 zmodyfikowany
1
1
Oby ten bolid nie jeździł tak jak wygląda. Masakra, jakby zamiast czarnego była biel i czerwień na całości byłoby o niebo lepiej. Ferrari kojarzy się z czerwienią a ten bolid w 50% jest czarny...
23.01.2026 11:54
1
0
i już się zepsuło
23.01.2026 12:34
1
0
@michal395 widać niektórzy nie rozumieją, bolid zepsuł się podczas jazdy testowej.
23.01.2026 13:31
0
@giovanni paolo Na X zauważyłem ale myslałem ,że chodzi o malowanie
23.01.2026 11:56
3
1
Jak narazie w mojej opinii najgorsze malowanie
23.01.2026 12:03
0
1
Szczerze mówiąc, jak przymkne oczy że nie widać szczegółów to w ogóle nie wygląda jak Ferrari
23.01.2026 12:16
0
Moim zdaniem gorszy od Mercedesa a od reszty lepszy.
23.01.2026 13:09
0
Oby na torze radził sobie lepiej niż wygląda. Nadz
23.01.2026 13:50
0
Mogli halo pomalować na zielono
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się