Lider mistrzostw świata znowu pokazał swoją moc i wywalczył pole position na ulicach Monako. Tym razem nie walczył o nie ze swoim zespołowym partnerem, a Maxem Verstappenem, którego pokonał o 0,043 sekundy. W przypadku Brytyjczyka czasówka okazała się dość nieudana, ponieważ zakończył ją na dopiero 6. miejscu.
Kimi Antonelli, P1
"Wywalczenie pole position w Monako to niesamowity wynik. Zespół wykonał fantastyczną pracę, jeśli chodzi o przygotowanie bolidu, a już zwłaszcza dzięki poprawkom wprowadzonym po trudnym piątku. Rywalizacja była naprawdę zażarta, gdyż wielu kierowców liczyło się w walce o 1. pozycję. Tym bardziej jestem zaszczycony z tego pole position i już nie mogę się doczekać jutrzejszego wyścigu. Sam początek kwalifikacji nie był taki prosty. Auto było nieco nerwowe, ale wraz z upływem sesji wszystko zaczęło się składać w jedną całość. Wprowadziliśmy odpowiednie korekty, a już w Q3 czułem się znacznie pewniej za kierownicą. To dało mi pewność siebie do tego, by mocno przycisnąć. Finałowy segment czasówki był niezwykle nerwowy, bo nigdy do końca nie wiadomo, czego się spodziewać. Znalezienie tych ostatnich kilku dziesiątych sekundy nie było łatwe, zwłaszcza że Max był naprawdę mocny. Wszystko sprowadziło się do złożenia idealnego okrążenia w odpowiednim momencie i cieszę się, że udało nam się to zrobić. Wywalczenie pole position akurat tutaj wiele dla mnie znaczy, aczkolwiek to dopiero pierwszy krok. Mam świadomość, kto stoi obok mnie na polach startowych i jestem pewny, że od samego początku będą wywierać ogromną presję. Koncentrujemy się na dobrym starcie i właściwym zarządzaniu. Na przestrzeni całego weekendu mieliśmy dobre tempo. Daje mi to odpowiednią pewność siebie, natomiast Monako zawsze potrafi zaskoczyć. Spróbuję zachować spokój, wykorzystując maksymalnie tę szansę i zobaczymy, na co to się przełoży."
George Russell, P6
"Jak na razie jest to dla mnie frustrujący weekend, a kwalifikacje tylko to potwierdziły. W ostatnim czasie to moja słabość i niestety w ten weekend również coś nie kliknęło. W ciągu tej godziny przejechałem kilka dobrych okrążeń i 3. trening wyglądał obiecująco. Takich momentów było jednak za mało. Trzeba mieć pełne zaufanie do swojego bolidu na takim torze jak ten i niestety nie miałem go w wystarczającym stopniu. To frustrująco ostatnio dla mnie czas i muszę zrozumieć, dlaczego mam problemy z doprowadzeniem opon do właściwego okna pracy. Wyraźnie coś jest nie tak przy moim stylu jazdy. W poprzednim sezonie to się sprawdzało, więc być może ta nowa generacja bolidów wymaga nieco innego podejścia. Nie mam jeszcze jasnej odpowiedzi, ale będę ciężko pracował wraz z zespołem, aby znaleźć rozwiązanie. Jeśli chodzi o jutrzejsze zmagania, start z 6. pola może wiązać się z długim popołudniem. Jesteśmy jednak w Monako, gdzie wszystko może się wydarzyć. W związku z tym zachowujemy optymizm i zobaczymy, co będziemy mogli zrobić."
© Mercedes


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się