komentarze
  • 1. FanHamilton
    • 2020-05-19 10:32:04
    • *.play-internet.pl

    Prawda jest taka że Vettel woli słabego kierowcy i wcale się nie dziwię

  • 2. gmatyssss
    • 2020-05-19 12:12:07
    • *.legprzem.com.pl

    Szkoda Panie Briatore, że nie zauważył Pan jednego szybkiego kierowcy w 2005 r !!

  • 3. sliwa007
    • 2020-05-19 12:57:56
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Vettel zapłacił za sezon 2018 i zmarnowaną szansę na tytuł. To właśnie wtedy Marchionne zrozumiał, że stawiają wszystko na zawodnika, który jest przereklamowany. To właśnie wtedy skończyła się sielanka z koleżeńskim załatwianiem kontraktów dla Kimiego.
    Warto dodać, że po śmierci Marchionne wielu zwolenników Vettela w Ferrari próbowało odkręcić kontrakt Leclerca i wrócić do starego układu z Raikkonenem. Na szczęście było już za późno.
    Zdołali jeszcze załatwić mu status niekwestionowanego lidera, ale i tej szansy Vettel nie był w stanie wykorzystać. W trakcie sezonu 2019 nawet zwolennicy Vettela przejrzeli na oczy.
    Dziwi mnie tylko ta cała szopka z negocjacją nowego kontraktu. Zastanawiam się, czy Ferrari na prawdę chciało zrobić z Vettela pomocnika czy tylko blefowali załatwiając po cichu kontrakt z Sainzem.

  • 4. Vendeur
    • 2020-05-19 13:26:35
    • *.

    @3. sliwa007

    Myślę, że to były wyłącznie wypowiedzi pod publikę, a tak naprawdę Vettela nie brali już pod uwagę.

  • 5. Muni
    • 2020-05-19 16:02:23
    • *.access.hol.gr

    Inne źródła informują że Ferrari nawet nie rozmawiało na temat nowego kontraktu z Vettelem. Po prostu nie chcieli kontynuować współpracy ponoć za cały słaby sezon a Brazylia przelała czarę goryczy
    .

  • 6. XandrasPL
    • 2020-05-19 16:07:59
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @2

    Dokładnie. Przyjechał Polak bo taka była nagroda a Ci musieli zabrać się do Barcelony ze sprzętem zamiast odpoczywać bo to już grudzień był i stało się. Patrzą na czasy a jakiś Polak robi czasy na tym samym poziomie co Alonso - obecny mistrz.

  • 7. Kruk
    • 2020-05-19 17:18:10
    • *.ipv6.abo.wanadoo.fr

    Czy Ferrari negocjowalo z Ventylem, czy nie-to nie ma zadnego znaczenia. Liczy sie fakt, a fakt jest jeden, twardy i mowiacy, ze Vettel zostal pogoniony z Maranello.

    Oczywiscie, mozna sie klocic:
    -Nie, nie zostal pogoniony-On sam zrezygnowal!
    -Co Ty pieprzysz? Przeciez Ferrari mialo go dosyc i dlatego nie przystali na Jego warunki!

    I mozna tak sie sprzeczac do usranej smierci.

  • 8. TomPo
    • 2020-05-19 20:59:37
    • *.dynamic.chello.pl

    @3
    Na innym portalu o F1 mozna przeczytac, ze Ferrari nie zlozylo Vet zadnej propozycji.
    Nie zdziwilby sie wcale.
    Sainz bedzie rownie dobry a sporo tanszy i nie bedzie generowal problemow.
    Zdawali sobie tez sprawe, ze Vet w zyciu nie zgodzilby sie na bycie nr2.
    Tak wiec, jest to calkiem realna opcja, ze zadnego kontraktu nie bylo.

  • 9. Jen
    • 2020-05-20 12:01:43
    • *.179.231.1.static.3s.pl

    Biorąc pod uwagę ilość sprzecznych informacji jakie pojawiły się w mediach na temat Vettela i Ferrari, ciężko teraz stwierdzić jak naprawdę wyglądała sprawa kontraktu. Nie zdziwię, się jeśli ostatnie plotki, jakoby żadnego kontraktu nie było zostały wygenerowane przez czerwonych dla PR-u i podbudowania nowego kierowcy. Wszak każdy zespół chce sprawiać wrażenie, że wybrał najlepszą z możliwych opcji. Zanim zaleje mnie tu fala komentarzy o moim rzekomym "fanatyzmie" przytaczam poniżej kilka informacji oraz wypowiedzi jakie pojawiły się w mediach na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy (każde miały pochodzić z wiarygodnych źródeł):
    - Jeszcze przed sezonem Binotto mówił, że pierwsze cztery wyścigi będą decydowały o strategii zespołu co do swoich kierowców
    - Podobnie Mattia wypowiadał się w sprawie przedłużenia umowy z Vettelem
    - Na początku sezonu pojawiły się informacje od włoskich mediów, że Ferrari i Vettel już usiedli do rozmów co do dalszego kontraktu. Gdzieś tam przebijały się informacje, że w przypadku fiaska rozmów, pod uwagę brany jest Sainz. Rozmowy z kilkoma kierowcami na raz nie są w F1 niczym niezwykłym.
    -Jeszcze przed sezonem albo na samym początku spekulowano o rozmowach jakie mieli prowadzić Vettel i Saidl z Mclarena.
    - Na początku sezonu pojawiła się kolejna informacja, według której Ferrari zaproponowalo Vettelowi kontrakt na tylko 12 mln, niewiele więcej od Leclerka i roczny kontrakt. Gdzieś tam jeszcze spekulowano, że w zapisach umowy mogły być skonkretyzowane pozycje kierowców w zespole. Vettel miał tą ofertę odrzucić i powiedzieć, że to jakiś żart. Spekulacje o przyjściu Sainz do czerwonych przybrały też na sile. Na giełdzie nazwisk pojawili się też Ricciardo i Gionivazzi. Spekulowano o możliwej zamianie Hamilton-Vettel.
    - Ferrari miało przygotować ofertę o 1mln wyższą dla Vettela ale dalej tylko na rok.
    - Na kilka dni przed ogłoszeniem o zakończeniu relacji Ferrari-Vettel ze strony włoskich mediów pojawiły się plotki, że Binotto wspiera Vettela w uzyskaniu dwuletniego kontraktu.
    - Michael Hughes po przyjściu Sainz'a do Ferrari, powołując się na swoje źródła podał, że czerwoni prowadzili z Vettelem tylko wstępne rozmowy, a z Sainzem dogadali się już w Australii.
    - syn Enzo Ferrari w jakiejś wypowiedzi stwierdził, że nie rozstają się z Vettelem w dobrych relacjach. Tymczasem w podobnym czasie Mattia Binotto udzielil jakiegoś wywiadu i twierdził coś przeciwnego:)
    Prawda jak zwykle leży pewnie gdzieś po środku. Może kiedyś po jakimś czasie wypłyną kulisy rozstania Ferrari i Vettela.

  • 10. Kruk
    • 2020-05-20 22:43:58
    • *.ipv6.abo.wanadoo.fr

    @9 Jen. Bardzo ladnie to wszystko opisalas, ale zapomnialas o podstawowym aspekcie-SEZON NIE ROZPOCZAL SIE.
    W poprzednim sezonie Leclerc startowal z pozycji nr 2 w zespole (dla mnie to bzdura, bo golym okiem bylo widac, ze Ferrari stawia na mlodego), w takim razie jak wyobrazasz sobie start sezonu, gdzie Vettel zaczyna jako nr 2?

  • 11. devious
    • 2020-05-22 14:05:39
    • *.134.70.206

    @Kruk
    "W poprzednim sezonie Leclerc startowal z pozycji nr 2 w zespole (dla mnie to bzdura, bo golym okiem bylo widac, ze Ferrari stawia na mlodego)"

    Tak stawiali na młodego, że co rusz dostawał Team Orders (już w pierwszym wyścigu dostał), gorsze strategie itd. Dopiero gdzieś w połowie sezonu jak Vettel regulanie zawalał a Charles zaczął seryjnie go bić w qualach to się narracja zmieniła - ale nadal Ferrari "bało się" przywołać Vettela do pionu np. jak nie chciał oddać pozycji zgodnie z ustaleniami przed wyścigiem... Więc obaj jeździli wówczas z równym statusem co w końcu zaowocowało kraksą w GP Brazylii. Wtedy chyba Ferrari już wiedziało, że nie ma sensu "ciągnąć" tej szopki z Vettelem, skoro Charles jest młodszy, szybszy, ambitniejszy i trzeba po prostu postawić na niego - i dobrać mu kogoś pokroju właśnie Sainza, który "nie będzie robił dymu".

    Vettel od dawna był coraz bardziej sfrustrowany - tak jak kiedyś Alonso w Ferrari - i chyba po prostu Ferrari postanowiło zagrać "dżentelmeńsko" i dać mu odejść :) Że niby to on zrezygnował... Tak robi mądry pracodawca nie chcąc upokarzać pracownika - daje mu sygnały i czas, by ten sam zrezygnował.

    I chyba to dobre rozwiązanie - Vettel odszedł "z twarzą" a Ferrari wygląda PR-owo w porządku, nie było publicznego "prania brudów" a Carlos to pozytywny ruch, facet jest "przyjemny" w odbiorze, emanuje pozytywną energią i będzie dobrym "nr 1,5" (w F1 nie ma oficjalnych numerów 2 oczywiście :)).

  • 12. Kruk
    • 2020-05-22 15:17:55
    • *.ipv6.abo.wanadoo.fr

    @11 devious. Nie wiem po co zwracasz sie do mnie, przeciez nasze spostrzezenia wydarzen F1 znaczaco roznia sie.

    Jak zwykle, upisales sie i nic z tego nie wynika. Mam gdzies ile razy Leclerc dostawal Team Orders, kazde takie zjawisko bylo gwozdziem do trumny Vettela.
    Ktory z kierowcow Czerwonych podpisal wieloletnia umowe, uplasowal sie wyzej w klasyfikacji generalnej kierowcow, oficjalnie zostal nr 1 w Stajni Ferrari?
    Udziel odpowiedzi na zadane pytania, a wtedy dotrze do Ciebie, ze bez wsparcia zesplou Leclerc nie osiagnalby tego.

    Nie pisz bzdur, ze Vettel odszedl z twarza-musial ustapic miejsca mlodemu. Wspolczuje mu, bo taka sytuacja boli nie tylko starzejacego sie faceta, ale przede wszystkim kierowce wyscigowego.
    A Ferrari zalatwilo sprawe po mistrzowsku i podziwiam ich za to, jak w pieknym stylu wprowadzili Charles'a do stajni TOP 3-Ron Dennis zapewne przygladal sie temu z otwartymi ustami.

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2020 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo