WIADOMOŚCI

Alonso powrócił wspomnieniami do słów o silniku GP2
Alonso powrócił wspomnieniami do słów o silniku GP2 © Aston Martin

Fernando Alonso przed drugą rundą mistrzostw świata F1 na torze w Szanghaju powrócił wspomnieniami do problemów z jakimi mierzył się z silnikiem Hondy, gdy 10 lat temu ścigał się w barwach McLarena.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

To właśnie w 2015 roku, podczas domowej rudny japońskiego producenta na torze Suzuka padły z ust Hiszpana słowa "to silnik GP2", które przez lata chodziły i dalej chodzą za dwukrotnym mistrzem świata.

Alonso twierdzi teraz, że nowe problemy Hondy z Astonem Martinem sprawiają, że ludzie zaczynają rozumieć dlaczego tak krytykował japońskiego producenta.

"W pewnym sensie, 10 lat później, niektóre rzeczy, które ludzie myśleli o mnie 10 lat temu, kiedy mieliśmy tę sytuację, teraz może zmienili zdanie i może uważają, że miałem wtedy rację" mówił Hiszpan. "Dla mnie największym zaskoczeniem było to, że przez ostatnie kilka lat myślałem, że 10 lat temu McLaren, Stoffel [Vandoorne], Jenson [Button], ja - zawsze krytykowaliśmy Hondę, ale ludzie wydają się pamiętać, że tylko Fernando to robił. Niemniej uważam, że Jenson, Stoffel i McLaren mówiliśmy to samo, że projekt, jednostka napędowa, nie była wystarczająco dojrzała, kiedy zaczynaliśmy, co teraz wydaje się każdy rozumieć. Ale jeszcze dwa lub trzy lata temu wydawało się, że byłem szalony 10 lat temu, krytykując to czy coś w tym stylu."
"Jako podwójny mistrz świata i konkurencyjny kierowca, nie byłem zadowolony z tej sytuacji. No bo czemu miałbym być zadowolony i klaskać w bolidzie z powodu takiej pracy? Teraz myślę, że kiedy wszyscy patrzą z zewnątrz na tamtą sytuację i porównują ją z obecną, myślę, że są wobec nas trochę bardziej przyjaźni, trochę bardziej rozumieją problemy."

Ekipa Astona Martina już podczas przedsezonowych testów zmuszona była do ograniczenia liczby przejazdów swoich kierowców nową konstrukcją AMR26. Wszystko przez nadmierne wibracje układu napędowego, które nie tylko wpływały na żywotność podzespołów auta, ale również zagrażają zdrowiu kierowców. Na wszystko nałożyły się też problemy z częściami zapasowymi, a Honda nie ma nawet dodatkowych akumulatorów dla swoich kierowców. Z tego powodu w takcie pierwszego weekendu sezonu sytuacja powtórzyła się i zarówno Lance Stroll, jak i Fernando Alonso nie mogli pokonać tylu kilometrów, ile by chcieli.

Alonso przekonuje, że Aston Martin robi obecnie wszystko, aby pomóc producentowi wyjść z problemów:

"Teraz to, co mogę robić w zespole, to po prostu pracować ciężej, starać się pomagać Hondzie tak bardzo, jak tylko możemy, przydzielić część zasobów, które ma Aston Martin na silnik, na jednostkę napędową, na problemy z wibracjami, na kwestie wdrożeniowe."
"Oczywiście teraz jesteśmy w zupełnie innym świecie Formuły 1, z wszystkimi dostępnymi danymi, GPS, wszystkimi analizami, które możemy mieć od innych zespołów. Możemy przydzielić część tych zasobów, żeby Honda skupiła się na jednej rzeczy, a my możemy im pomóc w innych obszarach związanych z jednostkami napędowymi. Jesteśmy więc jednym zespołem. Start jest wyboisty, ale mam nadzieję, że nie potrwa zbyt długo, choć nie będzie też natychmiastowego rozwiązania."

Po odbywającym się w ten weekend GP Chin kierowcy F1 przeniosą się na Suzukę, gdzie rozegrana zostanie domowa runda Hondy. Alonso nie spodziewa się jednak rychłej zmiany w swoim bolidzie.

"Naprawdę nie wiem. Wciąż mamy zbyt wiele problemów i zbyt wiele nieznanych kwestii, które pojawiają się dzień po dniu, jakby znikąd. Wygląda więc na to, że nie mamy jeszcze pełnej kontroli nad problemami i dlatego trudno cokolwiek przewidzieć, ale ciśniemy."
"Mamy w zespole bardzo profesjonalnych i utalentowanych ludzi, więc mam nadzieję, że za kilka Grand Prix będziemy mogli mieć normalny weekend, przynajmniej pod względem pokonywania okrążeń i kończenia sesji."
"Aby być konkurencyjnym, szczerze mówiąc, myślę, że to zajmie więcej czasu. Bo kiedy już naprawimy niezawodność, będziemy w tyle pod względem mocy i innych aspektów. Można więc powiedzieć, że mamy do wykonania dwa kroki. Mam nadzieję, że pierwszy nastąpi wkrótce."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

1 KOMENTARZ
avatar
FanFerrari16

12.03.2026 14:38

0

Ach... GP2 ENGINE


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.