WIADOMOŚCI

Mercedes czekał na to 470 dni
Mercedes czekał na to 470 dni © Mercedes

Srebrne Strzały nie zawiodły swoich kibiców i z przytupem rozpoczęły nową erę silnikową w F1, podobnie jak przy okazji poprzednich takich zmian. W Australii sięgnęły po dublet zarówno ten kwalifikacyjny, jak i wyścigowy, choć w samych zmaganiach próbowało z nimi powalczyć Ferrari. Nietrafiona strategia Włochów ułatwiła jednak zadanie George'owi Russellowi i Kimiemu Antonellemu. Ci sięgnęli po premierowy dublet dla niemieckiego zespołu od GP Las Vegas 2024. Ponadto Brytyjczyk po raz pierwszy w karierze objął prowadzenie w mistrzostwach świata F1.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

George Russell P1

"To nie było takie proste popołudnia, aczkolwiek ten triumf jest bardzo słodki! Gratulacje należą się całemu zespołowi, bo ci ludzie wykonali niesamowitą pracę i wygrana im się należy. Zaliczyliśmy trudny i chaotyczny start, a potem zamieniliśmy się pozycjami z Charlesem [Leclerkiem]. Być może mogłem rozsądniej wykorzystać energię w obronie, gdy po raz pierwszy go wyprzedziłem. Tak natomiast szybko mnie skontrował. Liczę, że w ten sposób zapewniliśmy kibicom dobre widowisko. Zjechaliśmy na pit stop dość wcześnie, gdy tylko pojawiła się wirtualna neutralizacja. Mieliśmy świadomość, że będziemy musieli do samego końca zarządzać ogumieniem. Nie mieliśmy jasności, czy będzie to jazda na jeden czy dwa pit stopy i która z nich pomoże nam odnieść zwycięstwo. Dział strategii podjął jednak właściwą decyzję i jestem zadowolony z wywalczenia tego dubletu. To idealny scenariusz na rozpoczęcie sezonu. Będziemy cieszyć się tą chwilą, aczkolwiek to dopiero początek mistrzostw i wiemy, że nasi rywale będą szybko nadrabiać straty. Nie było na pewno łatwo i zobaczymy, jakie będziemy prezentować osiągi w Chinach."

Kimi Antonelli, P2

"Co za popołudnie i co za weekend! Nie było łatwo po mojej stronie garażu tutaj w Melbourne, ale wyjeżdżamy stąd ze świetnym wynikiem. Chcę podziękować wszystkim pracownikom pracującym w fabrykach. Stworzyli naprawdę mocny bolid i platformę, na jakiej można się opierać. Ten podwójny triumf właśnie im się należy za wysiłek w ostatnich latach. Na polach startowych miałem mniejszy poziom naładowania akumulatora, przez co start był tak słaby. Szybko jednak się pozbieraliśmy, a tempo było mocne. Pozwoliło tam znaleźć się przed Ferrari i po pit stopach pomknęliśmy po dublet dla zespołu. W czasie weekendu wiele się nauczyliśmy nt. samochodu i tego, jak pracować z nim w ramach tych nowych przepisów. Owszem byliśmy najmocniejszym teamem w Melbourne, ale będziemy musieli ciężko pracować, by to utrzymać. Teraz nie mogę się doczekać Chin i tego, co tam możemy osiągnąć."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

5 KOMENTARZY
avatar
Fan Russell

08.03.2026 11:57

0

Brawo


avatar
TRUSSER

08.03.2026 12:38

0

Russell będzie mistrzem świata 2026 podobnie jak Mercedes jako zespół.Przewaga nad resztą jest zdecydowana i będą dominować przez cały sezon.Wiadomo,to dopiero początek ale tak obstawiam,że utrzymają tą formę do końca ale inni kierowcy też coś zagarną z tego tortu i będą różne ekipy na podiach


avatar
xPetrox

09.03.2026 08:23

0

Przecież ostatni dublet Mercedesa był w Las Vegas 2024...


avatar
ktrzosek19

09.03.2026 09:07

1

0

@xPetrox  

przepraszam za wpadkę. Nie wiem, jak mogłem to przeoczyć. Dzięki za zwrócenie uwagi.


avatar
xPetrox

09.03.2026 09:13

0

@ktrzosek19  Zdarza się :) Dobrze, że poprawione!


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.