WIADOMOŚCI

Ferrari otwarcie wspiera swoich klientów
Ferrari otwarcie wspiera swoich klientów © Haas

Oliver Bearman docenił otwartość Ferrari w kwestii współpracy przy jednostkach napędowych. Brytyjczyk zwrócił uwagę na optymalizację silnika. Jego zdaniem Haas korzysta w pełni ze wsparcia dostarczanego od ekipy z Maranello. Inaczej sytuacja ma się u klientów Mercedesa, co nie umknęło oczom brytyjskiego kierowcy.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Jak przyznał Oliver Bearman, Ferrari jest "niesamowicie pomocne w kwestii strategii wdrażania energii". Brytyjczyk zaznaczył przy tym, że znaczna różnica w tempie obu samochodów, wynosząca około jednej sekundy, sprawia, że Haas musi modyfikować pewne dane.

Za przykład wziął piąty zakręt na obiekcie w Melbourne. 

"Ferrari od początku jechało tam pełnym gazem, a my musieliśmy odpuszczać pedał nawet do drugiej i trzeciej sesji treningowej" - tłumaczył Brytyjczyk, podkreślając, że takie hamowanie lub ewentualna redukcja biegów znacząco wpływa na zapotrzebowanie na energię elektryczną na wyjściu z zakrętu.

Brytyjski kierowca przyznał również, że w Melbourne Haas był niemal o jedną sesję za ekipą Ferrari. To co dla Scuderii było tempem treningowym, dla amerykańskiego zespołu stanowiło barierę nie do przeskoczenia w sesji kwalifikacyjnej.

Bearman został także zapytany o cele, jakie stawia przed sobą zespół Haasa, podkreślając, że skupiają się tylko na niedzielnym wyścigu i sobotnich kwalifikacjach.

 "Wydaje się, że cztery najlepsze zespoły będą rywalizować w innym wyścigu". 

Jako że w sprincie punkty zdobywa ośmiu kierowców, Bearman uważa, że przypadną one właśnie czołowym ekipom.

"Oczywiście dobry wynik w kwalifikacjach sprinterskich i sprincie jest bardzo ważny, bo zawsze istnieje ryzyko, że coś może się zdarzyć, jak to miało miejsce w zeszłym tygodniu. Priorytetem dla nas nadal będzie wyścig główny, ponieważ daje on największe szanse na zdobycie punktów, a tego właśnie potrzebujemy."

Oliver Bearman zajął 8. miejsce w inauguracyjnym sezon wyścigu w Melbourne. Taki wynik sprawił, że Brytyjczyk był "best of the rest" - najlepszym spoza zawodników z czołowych zespołów. Drugi z kierowców Haasa, Esteban Ocon, zajął 11. lokatę. Weekend w Chinach wzbudza zatem apetyt w amerykańskim zespole.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.