Gdyby nie świetny start Lewisa Hamiltona, ekipę Ferrari po GP Sao Paulo można byłoby jedynie krytykować. Brytyjczyk świetnie rozpoczął wyścig. Mimo startu z końca stawki jeszcze na pierwszym okrążeniu przebił się do czołowej dziesiątki. Niestety po tak spektakularnym początku dalszy wyścig kompletnie nie ułożył się po jego myśli. Charles Leclerc również miał sporo przygód, które zwieńczone zostały karą 5 sekund za kolizję w Liamem Lawsonem w samej końcówce wyścigu. Po doliczeniu karnego czasu Leclerc spadł na ósme miejsce w klasyfikacji wyścigu.
Charles Leclerc, P8
"Dzisiaj dobrze poradziliśmy sobie pod względem realizacji strategii, ale po prostu brakowało nam tempa w tych warunkach. Na początku nie byłem w stanie doprowadzić opon do odpowiedniej temperatury i podczas pierwszego przejazdu praktycznie nie miałem przyczepności. Później tempo się poprawiło, ale rzadko miałem przed sobą wolny tor."
"Pod koniec wyścigu cierpliwość i właściwa decyzja o pozostaniu na torze na jednym komplecie miękkich opon, zanim przeszliśmy na przejściowe, pozwoliły nam ukończyć rywalizację na siódmym [przyp. po karze spadł na ósme] miejscu i zdobyć kilka punktów. Nie jest to jednak wynik, do którego dążymy. Musimy wyciągnąć wiele wniosków z tego weekendu i damy z siebie wszystko podczas trzech ostatnich wyścigów sezonu."
Lewis Hamilton, P9
"Mieliśmy dobry start, a zespół wykonał świetną pracę, ale ogólnie nie był to wyścig, na jaki liczyłem. Pierwszy przejazd był wymagający, ponieważ mieliśmy problemy w tylnej części bolidu i trudno było nam wprowadzić opony w odpowiednie okno pracy."
"Staraliśmy się później odrobić straty i pod koniec wyścigu czułem, że mogę nadal mocno naciskać. Niestety opady deszczu się nasiliły, przez co straciłem nieco pozycji. Będziemy dalej wspólnie pracować i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby osiągnąć dobry wynik w kolejnych wyścigach."
© Ferrari


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się