Mercedes znów popisał się znakomitym tempem w trakcie popołudniowej sesji treningowej w Baku, plasując się na pierwszych dwóch miejscach z najszybszymi czasami. Czołową trójkę zamknął Max Verstappen, a Arvid Lindblad spowodował czerwoną flagę swoim wypadkiem w sekcji zamkowej.
Jeszcze przed rozpoczęciem sesji realizator transmisji zwrócił uwagę na mechaników McLarena, którzy w pocie czoła usiłowali usztywnić elementy podłogi za pomocą opasek zaciskowych przed wyjazdem na tor - mistrzowie świata dostrzegli problemy w obu swoich samochodach w czasie pierwszej sesji treningowej.
Looks like McLaren are deploying some cable ties on the bodywork of Oscar's car for the start of this session 👀#F1 #AzerbaijanGP pic.twitter.com/pp7z99yr9T
— Formula 1 (@F1) September 24, 2026
Gdy na końcu alei serwisowej pojawiło się zielone światło, kierowcy od razu ruszyli na tor, rozpoczynając tym samym drugą sesję treningową. Franco Colapinto wypadł z toru już na samym wyjeździe z alei, korzystając z jednej ze słynnych stref wyjazdowych - Argentyńczyka prawdopodobnie zawiodły zimne opony, lecz co istotne, Franco zdołał powrócić do dalszej jazdy.
Wkrótce niemal wszyscy zawodnicy pojawili się na torze - wyjątek stanowili Kimi Antonelli, Arvid Lindblad i Carlos Sainz, których w porannej sesji dopadły problemy techniczne. Ci kierowcy rozpoczęli popołudniowe aktywności z opóźnieniem.
Max Verstappen po raz kolejny zaczął sesję treningową prezentując znakomite tempo na oponie pośredniej. George Russell oraz kierowcy Ferrari również wybrali pośrednią mieszankę, nawiązując do czasów Holendra.
McLaren, odrabiając stracony w pierwszej sesji czas, postawił na twarde ogumienie, a w międzyczasie Lewis Hamilton musiał skorzystać ze strefy wyjazdowej w zakręcie numer 1. Kierowcy z czołówki poprawiali swoje czasy z okrążenia na okrążenie.
Podobnie jak miało to miejsce w tym roku na torze Monza, kluczowe znaczenie w kontekście generowania dobrego czasu miało znalezienie tunelu aerodynamicznego na prostej start-meta, tworzonego przez poprzedzający samochód. To czynnik, który po raz kolejny będzie miał ogromne znaczenie w kwalifikacjach.
Po 20 minutach drugiego treningu na torze pojawiła się pierwsza czerwona flaga tego weekendu - Arvid Lindblad padł ofiarą niebywale ciasnej sekcji zamkowej, zahaczając o ścianę prawą częścią samochodu. Brytyjczyk uszkodził przednie i tylnie zawieszenie swojego auta i co zrozumiałe, zakończył udział w popołudniowej sesji. To drugi weekend z rzędu, kiedy Arvid rozbił samochód w treningu.
Lindblad bashes the barriers 🎥 #F1 #AzerbaijanGP pic.twitter.com/NsiCWuxq8D
— Formula 1 (@F1) September 24, 2026
O 14:30 czasu polskiego sesję wznowiono, a kierowcom pozostało cenne 30 minut popołudniowego treningu, rozgrywanego o tej samej porze co kwalifikacje oraz wyścig. To szczególnie istotna informacja na torze ulicznym jak Baku, gdzie warunki na torze są silnie uzależnione od pory dnia.
Tuż po wznowieniu sesji na torze natychmiast pojawiła się żółta flaga - Ollie Bearman zaparkował swój samochód na poboczu zakrętu numer 2 zgłaszając usterkę silnika. Brytyjczyk przytomnie zatrzymał bolid w miejscu, z którego porządkowi mogli bez problemu usunąć go z toru, dzięki czemu na torze nie pojawiła się neutralizacja, ani czerwona flaga.
W drugiej części sesji część kierowców postawiła na opony miękkie, przeprowadzając tradycyjną symulację przejazdów kwalifikacyjnych.
George Russell oraz Max Verstappen znów prezentowali znakomite tempo, meldując się na dwóch pierwszych miejscach w tabeli. Co zaskakujące, różnice w czasach pomiędzy poszczególnymi kierowcami z czołówki były spore: Verstappen stracił do Russella 0,4 s, zawodnicy Ferrari byli wolniejsi o kolejno 0,7 oraz 0,9 s, a zawodnicy McLarena wykręcili czasy słabsze o przeszło sekundę. Wkrótce na drugie miejsce wskoczył Kimi Antonelli.
Spore różnice można było odnotować nawet analizując poszczególne sektory - tutaj szczególnie istotny był plan zarządzania energią, który różnił się między poszczególnymi zespołami.
W międzyczasie sędziowie poinformowali o tym, że zajmą się po sesji incydentem z udziałem Lewisa Hamiltona - Brytyjczyk trafił pod lupę za rzekome blokowanie innego kierowcy.
Kolejne okrążenia kierowców miały charakter dłuższych przejazdów na oponie miękkiej i pośredniej - warto zwrócić uwagę, iż z uwagi na dość zachowawczy dobór mieszanek na ten weekend, degradacja opon nie dawała się we znaki kierowcom. W czasie wyścigu należy zatem spodziewać się docelowo jazdy na jeden pit stop.
Po 60 minutach 2. sesji treningowej na czele znów znalazł się duet Mercedesa, potwierdzając świetną dyspozycję Srebrnych Strzał na torze w Baku. Szczególnie z dobrej strony pokazał się George Russell, który bez wątpienia czuje się pewnie na azerskim torze.
Czołową trójkę zamknął Max Verstappen przed duetem Ferrari oraz kierowcami McLarena, między których wbił się Pierre Gasly.
© Mercedes


24.09.2026 15:32
0
Charles mógł zaliczyć zakręt 15 już w treningach. Miałby to już z głowy ale najlepsze zostawia chyba na kwalifikacje lub wyścig
24.09.2026 15:52
0
0,9s przewagi nad kolejnym to jest jakis dramat.
Podziekujmy FIA i ich kretynskiemu ADUO gdzie bada sie tylko silnik spalinowy, ale tokeny dostaje sie na rozwoj calej jednostki.
Jak kwalifikacje skoncza sie z podobnymi roznicami to mozna sobie wyscig darowac. Jedyne co moze go uratowac to fakt, ze to Baku wiec moze byc chaos.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się