WIADOMOŚCI

Antonelli przed Norrisem i Russellem w zdradliwym treningu przed GP Holandii
Antonelli przed Norrisem i Russellem w zdradliwym treningu przed GP Holandii © Mercedes

Pierwszy powakacyjny trening sezonu 2026 przeszedł do historii. Najlepiej spisał się w nim Kimi Antonelli, który uplasował się przed Lando Norrisem i George'em Russellem. Cała sesja stała pod znakiem dość chłodnych warunków, które przełożyły się na liczne przygody kierowców. 

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Weekend wyścigowy nad brzegiem Morza Północnego rozpoczął się w dość chłodnych warunkach. Temperatura powietrza wynosiła raptem 18 stopni Celsjusza, zaś nawierzchni 24. Do tego nie ustępowały silne podmuchy wiatru, a radary pogodowe FIA wskazywały aż 60-procentowe szanse na opady deszczu. Takowe wystąpiły zresztą w trakcie czwartkowo-piątkowej nocy.

W związku z tym na asfalcie nie brakowało sporych mokrych miejsc. Mimo to zespoły nie mogły zwlekać z pracami treningowymi, gdyż z powodu sprinterskiego formatu rywalizacji miały do dyspozycji tylko 60 darmowych minut. Było to zwłaszcza utrudnienie dla kierowców, którzy tymczasowo powędrowali do innych ekip.

Mowa oczywiście o Liamie Lawsonie i Yukim Tsunodzie. Dwójka ta skorzystała na kontuzji Isacka Hadjara. Nowozelandczyk znalazł się w Red Bullu, natomiast Japończyk w Racing Bulls. Nietypowe warunki były też przeszkodą dla zespołów, które dostarczyły ważne poprawki do Holandii, czyli Ferrari, Astona Martina i Alpine. Zieloni otrzymali dodatkowo poprawione jednostki napędowe Hondy.


Mokre ślady na torze spowodowały, że po raz pierwszy w nowej erze regulacyjnej kierowcy zaczęli opuszczać swoje garaże na przejściowych oponach. Szlaki na nich przetarł Nico Hulkenberg, który szybko zaczął jednak meldować o przesychającej nawierzchni i konieczności przesiadki na slicki. Z nich jako pierwszy skorzystał Oscar Piastri, za którym poszła reszta zawodników.

Spora różnorodność pojawiła się jednak w doborze ogumienia. Większość stawki postawiła na pośrednie mieszanki, ale nie brakowało też twardych gum i miękkich. Te ostatnie używali wyłącznie zawodnicy Williamsa. Jeden z nich, a konkretnie Carlos Sainz, był winowajcą wywieszenia pierwszej żółtej flagi, którą wywieszono po jego wycieczce w żwir na wyjściu z Kumho.

Chwilę później Hiszpan zwiedził też żwir w okolicach łuku im. Hansa Ernsta. Williams poinformował go, że stracił na tym 20 punktów po stronie docisku. W międzyczasie nie brakowało licznych przetasowań w tabeli z wynikami, a po pierwszej tercji na czele plasowali się obaj kierowcy Ferrari przed George'em Russellem.

Z kolei kamery telewizyjny co chwilę wskazywały na nadciągające deszczowe chmury. Sporą przygodę na wyjściu z zakrętu nr 10 zanotował też Kimi Antonelli. Włoch wykonał tam pełny piruet w związku z zachowaniem jednostki napędowej. Parę minut później dyrekcja wyścigu przetestowała cały system kontroli po zamieszaniu z niebieskimi flagami z GP Węgier.


Po kolejnej tercji na czele utrzymywał duet Ferrari, przy czym Charles Leclerc wyprzedzał Lewisa Hamiltona. Brytyjczyk zaliczył drobną przygodę w zakręcie im. Hansa Ernsta. Za nimi plasowali się przedstawiciele Mercedesa, Lando Norris i Max Verstappen, który jako jedyny w tym gronie korzystał z twardych opon. Holender też nie uniknął drobnej przygody, zawadzając o żwir na wyjściu z Kumho.

Dopiero w finałowych minutach zajęć zaczęło robić się ciekawiej na arenie zmagań, gdyż kierowcy rozpoczęli symulacje tempa kwalifikacyjnego na miękkiej mieszance. Z czołówki jako pierwszy wykonał ją Piastri, który z wynikiem 1:13.608 wskoczył na czoło klasyfikacji. O ponad ćwierć sekundy przebił go jednak Leclerc, a Hamilton wyśrubował to o kolejne ponad 0,2 sekundy.

Dwójkę tę pogodził jednak Norris, aczkolwiek nie udało mu się złamać bariery 1:13.000. Na 4. miejsce wskoczył Russell, a Antonelli nie ukończył swojego pierwszego szybkiego kółka z powodu nienajlepszego wyjścia z Hugenholz. Na drugiej próbie pokazał jednak moc, przesuwając się na najwyższą pozycję z rezultatem 1:12.949. Russellowi udało się natomiast podskoczyć do czołowej trójki.

Być może wyrzuciłby go z niej Leclerc, ale zawadził o żwir w zakręcie im. Hansa Ernsta. W końcowych wynikach treningów warto było zwrócić uwagę na nieobecność obu Red Bulli w topowej dziesiątce. Verstappen znalazł się na 11. miejscu, a za jego plecami ze stratą 0,186 sekundy plasował się Fernando Alonso.

Wyniki

# Kierowca Czas Liczba okrążeń Opony
1

Kimi Antonelli

Mercedes

1:12.949
35
S
2

Lando Norris

McLaren

1:13.070
+0.121 s
30
S
3

George Russell

Mercedes

1:13.074
+0.125 s
36
S
4

Lewis Hamilton

Ferrari

1:13.139
+0.190 s
34
S
5

Charles Leclerc

Ferrari

1:13.238
+0.289 s
38
S
6

Oscar Piastri

McLaren

1:13.608
+0.659 s
35
S
7

Nico Hulkenberg

Audi

1:13.784
+0.835 s
33
M
8

Pierre Gasly

Alpine

1:13.911
+0.962 s
28
S
9

Gabriel Bortoleto

Audi

1:13.992
+1.043 s
29
M
10

Arvid Lindblad

Racing Bulls

1:14.285
+1.336 s
36
M
11

Max Verstappen

Red Bull

1:14.325
+1.376 s
25
S
12

Fernando Alonso

Aston Martin

1:14.511
+1.562 s
25
S
13

Franco Colapinto

Alpine

1:14.826
+1.877 s
31
S
14

Liam Lawson

Red Bull

1:14.861
+1.912 s
29
S
15

Oliver Bearman

Haas

1:14.874
+1.925 s
32
S
16

Esteban Ocon

Haas

1:14.897
+1.948 s
31
S
17

Yuki Tsunoda

Racing Bulls

1:15.110
+2.161 s
35
M
18

Lance Stroll

Aston Martin

1:15.199
+2.250 s
24
S
19

Alexander Albon

Williams

1:15.357
+2.408 s
33
M
20

Valtteri Bottas

Cadillac

1:15.580
+2.631 s
28
S
21

Sergio Perez

Cadillac

1:15.700
+2.751 s
28
S
22

Carlos Sainz

Williams

1:16.345
+3.396 s
32
M

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.