Cadillac ma za sobą kolejny trudny wyścig, choć tym razem - dzięki zdradliwym warunkom - mógł chociaż porywalizować z innymi rywalami w pierwszej jego fazie. Dokładnie robił to Sergio Perez, który robił użytek ze swoich przejściowych opon. Meksykanin ostatecznie i tak zamknął stawkę, będąc u swoich mechaników aż 7 razy. Valtteri Bottas sam wykluczył się z rywalizacji na początku wskutek utknięcia w żwirze.
Sergio Perez, P20
"To był bardzo trudny wyścig. Spodziewaliśmy się, że tor będzie znacznie szybciej wysychał, ale już na pierwszym kołku zdałem sobie sprawę z tego, jak trudno utrzymać bolid na torze. W związku z tym zjechaliśmy na pit stop po przejściowe ogumienie i samochód był dość konkurencyjny. Zmniejszaliśmy stratę do rywalami przed nami i udało nam się budować niezłą przewagę nad tymi z tyłu. Strategia ta zapowiadała się zatem obiecująco. Niestety, później na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, co zniwelowało wszelkie różnice, pozbawiło nas zbudowanej przewagi i całkowicie zmieniło wyścig. Był to naprawdę wymagający wyścig i zachowanie bolidu momentami było trudne. Niektóre bolidy miały problem z oprogramowaniem na samym początku, co miało duży wpływ i z tego, co rozumiem FIA przygląda się tej kwestii. Jestem pewny, że wyciągniemy z tego wnioski, wykorzystując je w kolejnych rundach."
Valtteri Bottas, DNF
"Decyzja o starcie na slickach zawsze wiąże się z ryzykiem i dzisiaj to się nie opłaciło. Już po starcie widać było, jak szybkie są samochody na przejściowym ogumieniu i miałem świadomość, w jakiej postawiliśmy się sytuacji. Liczyliśmy na to, że to szybciej zacznie przesychać, aczkolwiek tak nie było. Podejmowałem ryzyko w celu utrzymania tempa stawki i mój zakończył nasz wyścig. Mogę za to jedynie przeprosić zespół."
© Cadillac


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się