Problemy zespołu Haasa w tym roku koncentrowały się na utrzymujących się różnicach w obu bolidach i problemach przy wdrażaniu kolejnych poprawek.
Esteban Ocon od dłuższego czasu zawraca na to uwagę, ale ostatnio do grona krytyków wyraźnie dołączył też Oliver Bearman.
Zdaniem Brytyjczyka w sezonie 2026 powróciły demony Haasa z przeszłości, kiedy to ekipa potrafiła świetnie rozpocząć rywalizację w mistrzostwach, ale w trakcie sezonu z kretesem przegrywała walkę rozwojową.
"Zaczęliśmy niesamowicie mocno. W pierwszych kilku wyścigach samochód był naprawdę, naprawdę szybki, spisywał się bardzo dobrze i byliśmy bardzo zadowoleni" mówił Bearman. "Ale potem, krok po kroku, inni nas doganiali, kolejni nas wyprzedzali, a teraz zostawili nas daleko w tyle."
"Na początku roku byliśmy szybsi od Racing Bulls. Pamiętam, jak podczas wyścigu w Australii wyprzedziłem obu ich kierowców i odjechałem im. Dziś nawet nie marzylibyśmy o czymś takim."
"2025 rok był dla nas naprawdę pierwszym, albo jednym z niewielu, w których wydawało się, że przez cały sezon mieliśmy dobre tempo. W rzeczywistości z biegiem sezonu poprawialiśmy nasze osiągi względem rywali, a teraz 2026 jest pod tym względem bardziej podobny do tego, co widzieliśmy u nas w przeszłości - zaczynamy niesamowicie mocno, z bardzo szybkim bazowym bolidem, ale nie jesteśmy w stanie rozwijać go tak jak inni."
"Szczerze mówiąc, zostaliśmy wyprzedzeni. W tej chwili jesteśmy dziesiątym najlepszym zespołem. To naprawdę boli, ale taka jest rzeczywistość, w której obecnie się znajdujemy."
Bearman twierdzi, że po ostatnich poprawkach bolidu Astona Martina Haas jest w stanie pokonać go jedynie na torach wymagających dużej mocy silnika, np. na Monzy. Sam zespół mierzy się jednak z ograniczonymi zasobami ludzkimi i finansowymi, które nie pozwalają na szybki rozwój auta w trakcie sezonu, a na początkowym etapie zupełnie nowych regulacji technicznych, takie poprawki często zapewniają ogromną poprawę osiągów.
"Faktem jest, że nie możemy wprowadzać tylu ulepszeń co inni" mówił w Zandvoort zawodnik. "Kiedy poprawiamy bolid, jest on konkurencyjny i ulepszenia działają, ale kiedy tempo zmian jest tak szybkie, jak na początku obowiązywania nowego zestawu przepisów, nie jesteśmy w stanie za nimi nadążyć."
"To, jak rozpoczęliśmy sezon, pokazuje, że bardzo dobrze rozumiemy platformę naszego auta i wiemy, jak zbudować szybki bolid, ale nie mamy zasobów, żeby stale go rozwijać."
"W zeszłym roku prawdopodobnie nie wyszło to na jaw, ponieważ był to ostatni rok obowiązywania bardzo dojrzałych przepisów. Teraz mamy 2026 rok, kiedy wszyscy poprawiają swoje samochody."
"Ci rywale naprzeciwko nas przywożą zupełnie inny bolid co trzy wyścigi. To szaleństwo. Widzieliście Red Bulla od Japonii do Miami? To był zupełnie inny samochód. My nigdy nie moglibyśmy sobie pozwolić na coś takiego."
"Ferrari - sposób, w jaki Ferrari rozwija swój bolid, jest niesamowity. My nie jesteśmy w stanie czegoś takiego robić."
© Haas


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się