Międzynarodowa Federacja Samochodowa zaczęła prowadzić rozmowy z przedstawicielami ekip z Maranello i Milton Keynes nt. ich projektów obrotowych tylnych skrzydeł. Skłoniły ją do tego dwie ostatnie krasy Maxa Verstappena.
Nietuzinkowe rozwiązania Ferrari i Red Bulla w obrębie tylnych skrzydeł stały się jednym z głównych tematów rozmów na początku sezonu 2026. Włosi już na przedsezonowych testach pojawili się z obrotowym elementem zwanym Macareną, a Austriacy swoją bardziej agresywną koncepcję przywieźli do Miami.
Do tej pory nie brakowało żadnych wątpliwości regulaminowych na tym polu, ponieważ jedynym wymogiem okazywało się przejście z trybu Straight mode do Corner mode w ciągu 400 milisekund. W związku z tym np. McLaren również opracował własny projekt, choć nie został jeszcze sprawdzony w warunkach torowych.
Podczas dwóch ostatnich weekendów wyścigowych usterka tylnego skrzydła doprowadzała jednak do kraks Maxa Verstappena i to już zaalarmowało FIA. Zresztą sam Laurent Mekies sugerował, że zespół przyjrzy się temu komponentowi w swoim bolidzie. Poinformowały o tym takie serwisy jak The Race czy Motorsport.
Federacja ma dokładnie sprawdzić, czy obie stajnie spełniają wszystkie wymogi. Z analizy wypadku Holendra z Austrii wynikało bowiem, że skrzydło nie zostało w pełni zamknięte, pozostawiając 0,5 centymetra szczeliny. Teoretycznie pod furtką bezpieczeństwa FIA mogłaby zażądać natychmiastowych środków zaradczych, ale nie można nawet wykluczyć opcji z zakazaniem takiego projektu od sezonu 2027.
🔎 Ala posteriore Red Bull in Austria
— RobertoF1 (@robertofunoat) July 7, 2026
Il video elaborato da RBR Inside Indonesia mostra l’ala Macarena della Red Bull di Max Verstapppe non chiusa completamente lasciando aperta una fessura stimata in circa 0,5 cm. #F1 #RedBull #RearWing #Issue pic.twitter.com/k5Jy2ctGLv
© Red Bull


08.07.2026 20:54 zmodyfikowany
8
1
Tak idioci z FIA najlepiej wszystko zakazać i jescze brak wykonywania dobrej roboty podczas kolizji czy wypychań z toru (przeważnie i nie tylko w tym sezonie)
08.07.2026 22:48
11
0
@239654 Ale do ograniczania limitów budżetowych to pierwsi, a ktoś zainwestuje czas i pieniądze dla jakiejś innowacji to zaraz zakażą bo reszcie zespołów będzie smutno..
08.07.2026 22:46
8
1
Ta jasne i pół centymetra szczeliny spowodowało dwie kompletne utraty przyczepności tylnej osi i wylot poza tor, bo przy pół centymetrowej szczelinie całe skrzydło magicznie przestaje działać, reszta nie zapewnia żadnego docisku, nic a nic.. Oni już traktują kibiców jak młode tiktokowe pokolenie Drive to Survive.
09.07.2026 07:42
3
1
@Markok Poczekaj aż Muhammed Stulejamej ogłosi sie Królem ;) Wtedy jak napiszesz, że winna hybryda, to bedziesz odpowiadał za obraze uczuć religijnych. No chyba że z całą rodziną przejdziecie na Islam.
tak btw. Ciekawy front sie pojawil w odwiecznej wojnie Islamu z "Zachodem"... Walka trwa od lat. Czekam na pierwszą ofiare śmiertelną na torze w Arabii Saudyjskiej. (Obym sie nie doczekał)
09.07.2026 08:16
4
0
@Markok najwyraźniej te pół centymetra ma jakieś znaczenie. Tu nie chodzi o szczelinę, tylko inny kąt skrzydła a za tym idzie inna siłą docisku. Dziwnym przypadkiem, dwie kolizję i dwa razy nie domknięte skrzydło. Tutaj wszystko ma znaczenie, kierowcy wykorzystują na ponad sto procent docisk, jeśli siłą docisku była w 90 procentach to wystarczy aby zaskoczyć kierowcę, to są konkretne prędkości jednak.
Nie raz były sytuację, ze odpadło coś z przedniego skrzydła, kierowca o tym nie wiedział i poszedł w ścianę co innego gdyby wiedział ze ma mniejszy docisk, tu chodzi o efekt zaskoczenia i nagłą utratę przyczepności
09.07.2026 23:25
1
0
@Frytek moze ma, moze nie ma, ale to ew powinno zobowiazac FIA do nakazania zbadania sprawy przez RB, i rozwiazania sytuacji albo powrotu do poprzedniej specyfikacji. W przypadku Ferrari, gdzie zasada dzialania jest inna, i przestrzen w momencie otwartego skrzydla rowniez mniejsza poki co taka sytuacja sie nie zdarzyla, wiec moze maja to rozwiazane po prostu lepiej. Bezpieczenstwo kosztem lepszej wydajnosci?
09.07.2026 13:30
1
0
@Markok dobrze wiedzieć, ze jest tu ekspert od aerodynamiki bez swiadectwa z gimnazjum
09.07.2026 08:32 zmodyfikowany
2
0
Jeszcze zabronią tego bo nie wymyślił tego merc , trochę puszki potestowały i to odwlekło decyzję a ,że puszki nie potrafią tego zrobić to zostanie uznane za niebezpieczne i zakazane . Tym bardziej ,że ferrari miało czelność wygrać wyścig nawet 2 i pokonać merca to już tam Toto zadziała i załatwi odpowiednie regulacje aby wybić innym z głowy wygrywanie
09.07.2026 09:31
1
0
Najwyraźniej Redbull czegoś nie dopracował i Max przez to se nie radzi
09.07.2026 17:33
6
0
Jak w RedBullu nie działa to niech wrócą do poprzedniej specyfikacji. Dlaczego karać Ferrari za to, że im działa i dalej to dopracowują? A jak w klasycznym skrzydle coś nie zadziała to je też zakażą?
10.07.2026 16:12
0
Zamiast się cieszyć, że znowu jest walka na polu technologicznym to idioci z FIA zakażą wszystkiego. Byle by Mercedes wygrywał seryjnie. Od kilku wyścigów w zależności od toru super ogląda się wyścigi, a Ferrari pokazało, że ciężka praca jest nagradzana. Szkoda, że taki MCL i Williams na testy dostali silnik w innej specyfikacji gdzie Mercedes już jeździł na docelowym. Moim zdaniem stąd wynikają spadki formy obu ekip
11.07.2026 09:33 zmodyfikowany
0
@CL16 Ca ma do tego Mercedes? Masz jakąś fobię? Tu chodzi o Maksia, to on płacze.
11.07.2026 19:04
0
@FanForfFun
Poniekąd mam taką teorię, bo podczas ostatniego GP neutralizacja miała się skończyć przed ostatnim okrążeniem, a finalnie wyscig skończył się za samochodem bezpieczeństwa. Przecież wiadome jest, że jakby pozwolili się ścigać na ostatnim okrążeniu to Lewis po pierwszych 3 zakrętach na świeżych oponach by objechał Gekona. Pomijając już fakt że kolejni kierowcy zrobili by to w dalszej części okrążenia i z P2 nagle mogło by się zrobić P4-5.10.07.2026 18:15
2
0
To problem RedBulla i tylko RedBulla . Co ma do tego Ferrari??? To już na prawdę zaczyna przypominać mało smieszny żart .
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się