Formuła 1 wraca do rywalizacji po przeszło miesięcznej przerwie wywołanej odwołaniem dwóch wyścigów na Bilskim Wschodzie, a to oznacza potężną ilość nowości w bolidach.
Niespodziewana przerwa wymusiła na niektórych ekipach zmianę zaplanowanych harmonogramów wdrażania poprawek, ale ostatecznie pozwoliła również je bardziej dopracować.
W Miami można spodziewać się potężnej liczby poprawek, które powoli wychodzą na światło dzienne. Duże poprawki na Florydę dostarczyły ekipy Red Bulla, McLarena czy Ferrari.
Póki co najbardziej wzrok przyciąga Red Bull, który dostarczył na czwartą rundę sezonu wzorowane na Ferrari obracane do góry nogami tylne skrzydło. Ekipa Maksa Verstappena sprawdzała już ten element podczas dnia filmowego na torze Silverstone.
Określane jako "Macarena" rozwiązanie Ferrari już podczas przedsezonowych testów przykuło uwagę mediów i rywali. Ekipa z Maranello testowała je później podczas treningów przed GP Chin, ale ostatecznie nie zdecydowała się z niego skorzystać w trakcie kwalifikacji czy wyścigu.
Pierwsze zdjęcia z padoku sugerują, że Red Bull jest gotowy sprawdzać własną wersję odwracanego skrzydła w Miami, a dodatkowo dostarczył na tor również wzorowane rozwiązaniami Ferrari małe skrzydło znajdujące się przy samym wydechu, które ma poprawiać docisk poprzez nadmuch gazów wydechowych.
Red Bull draws inspiration from Ferrari, not just the Macarena: also from a less flashy FTM!@wearetherace pic.twitter.com/arwGVExJTN
— Rosario Giuliana (@RosarioGiuliana) April 30, 2026
Warto jednak nadmienić, że ekipa Ferrari w Miami prawdopodobnie również dysponuje nową wersją własnego obracającego się skrzydła, a spore zmiany przygotowała w obrębie podłogi i owiewek, tzw. bargeboardów.
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się