Wiele wskazuje na to, że przyszłoroczne mistrzostwa świata będą składać się z 34 wyścigów. Wszystko z powodu zwiększenia liczby sprinterskich zmagań.
O tym, że królowa motorsportu będzie przymierzać się do zwiększenia liczby sprintów od sezonu 2027 wiadomo było już od dawna. Gdy publikowała tegoroczne lokalizacje, nie ukrywała prowadzenia rozmów w tej sprawie. Z kolei podczas weekendu na torze Silverstone Stefano Domenicali jasno dał do zrozumienia, że F1 zorganizuje większą liczbę zmagań, w której kierowcy powalczą o punkty:
"To właściwy kierunek. Już przeszliśmy do procesu ogłaszania większej liczby wyścigów w przyszłości i dojdzie do tego, gdy najpierw poinformujemy o docelowym kalendarzu", przyznał szef F1 dla telewizji Sky Sports.
Serwis RaceFans dowiedział się, że mistrzowska seria celuje w organizację 10 sprintów, a nie 12, tak jak sugerowano to w zimę. To w połączeniu z 24 Grand Prix dałoby aż 34 wyścigi w całym sezonie. Nie wiadomo, jakim konkretnie torom przypadnie ten zaszczyt, choć kilka dni temu Monza zdążyła się pochwalić, że będzie organizować weekendy sprinterskie do sezonu 2029.
© Pirelli


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się