WIADOMOŚCI

Conor Daly o zaskakującym sposobie prowadzenia Strolla: każdy kierowca zrobił to przynajmniej raz
Conor Daly o zaskakującym sposobie prowadzenia Strolla: każdy kierowca zrobił to przynajmniej raz © Aston Martin

Wieloletni kierowca IndyCar wypowiedział się na temat manewru Lance'a Strolla z GP Wielkiej Brytanii, który przykuł uwagę wielu osób w mediach. Amerykanin jest zdania, iż choć wyglądał on zabawnie, wielu kierowców wykonało go przynajmniej raz w swojej karierze.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

GP Wielkiej Brytanii na torze Silverstone było kolejnym nieudanym występem Astona Martina w tym sezonie. Brytyjska ekipa nie miała szans na nawiązanie walki z innymi rywalami, a ich jedynym sukcesem w domowym wyścigu był fakt, iż udało im się dowieźć oba samochody do mety.

Po sobotnim sprincie sieć obiegły fragmenty rywalizacji nagrane z kamery pokładowej w bolidzie Lance'a Strolla, na których Kanadyjczyk wykonywał niecodzienne ruchy kierownicą. Lance, zamiast stopniowo zwiększać promień skrętu tak, jak ma to miejsce zazwyczaj, wykonywał bardzo agresywny skręt kierownicą, obracając ją o ponad 180 stopni w momencie, gdy docierał do wierzchołków zakrętów.

Na temat tego niecodziennego stylu jazdy, w czasie rozmowy dla The Race, wypowiedział się Conor Daly - doświadczony kierowca wyścigowy serii IndyCar.

Amerykanin przyznał, że nagranie z kamery pokładowej Strolla rozbawiło go, choć jak sam twierdzi, wielu kierowców na przestrzeni swojej kariery wykonywało podobne manewry:

"To jeden z najzabawniejszych klipów, jakie kiedykolwiek widziałem z samochodu wyścigowego. Najlepsze jest to, że to jeden z najszybszych zakrętów, zakręt, który pamiętam z własnej jazdy. To świetny zakręt, uwielbiam go" - powiedział Daly, nawiązując do czasów swojej kariery, w których ścigał się w europejskich seriach juniorskich.
"Gwarantuję wam, że możecie zapytać każdego kierowcę i odpowie że tak, zrobił to w pewnym momencie tylko po to, żeby spróbować, ponieważ tak rozpaczliwie chcesz, żeby samochód skręcił. Tak rozpaczliwie chcesz, żeby zrobił to, czego od niego oczekujesz, a on tego nie robi."

Daly jest zdania, że tego typu styl jazdy bierze się tylko i wyłącznie z frustracji wynikającej z problemów, z jakimi obecnie mierzy się cały zespół Astona Martina:

"Myślę, że to po prostu nawarstwienie frustracji. Ewidentnie ten zespół ma problemy. Ciężko się na to patrzy, ponieważ mam wrażenie, że oczekiwałem więcej po Astonie Martinie w tym roku, a zwłaszcza z ludźmi, których tam mają do dyspozycji. Do tego dochodzi doświadczenie Fernando Alonso. Ale tak, to coś, co moim zdaniem każdy kierowca zrobił przynajmniej raz. Jednak, ponieważ F1 jest na tak ogromną skalę, każdy samochód ma kamerę, która cały czas nagrywa, a ludzie bez przerwy oglądają nagrania z kokpitu, coś takiego po prostu musiało wyjść na jaw."
"Jestem pewien, że Lance pomyślał po prostu: a nie mówiłem? Potrzebujemy więcej przyczepności z przodu. Prawdopodobnie to niepotrzebne - nie pomaga oponie, ale ciężko patrzeć, jak ci goście tak bardzo męczą się z balansem samochodu."

Podobny manewr zaobserwowano także u Lando Norrisa w sezonie 2025, kiedy ten prowadził swojego McLarena po torze w Bahrajnie. Należy jednak zaznaczyć, iż miało to miejsce w czasie testów przedsezonowych.

Conor, korzystając z okazji, wspomniał także o Fernando Alonso. Amerykański kierowca powiedział, że wciąż wierzy w możliwości Hiszpana oraz że darzy go ogromnym szacunkiem oraz sympatią:

"On wciąż jest tak dobry, ale nie będzie młodszy. To musi być dla niego trudne, ponieważ wierzę - i on najwyraźniej też tak uważa - że wciąż jest w stanie zapewniać wyniki, kiedy tylko ma możliwość rywalizacji. Nie potrafię sobie jednak wyobrazić, jak bardzo jest to frustrujące, ponieważ mam ogromny szacunek dla Fernando, za całą karierę, którą ma za sobą. Przyjechał na Indy 500. Miałem szczęście ścigać się z nim, to niesamowity gość i świetny konkurent oraz ktoś, trochę jak Max Verstappen, kto po prostu chce być najlepszy, jak to tylko możliwe, działać, wygrywać i rywalizować."
"Szanuję to i ciężko się na to patrzy, ponieważ jestem kibicem Fernando. Bardzo lubię Fernando."

Decydującym momentem dla Astona Martina ma być GP Węgier na torze Hungaroring pod koniec lipca. Brytyjska ekipa ma wtedy przywieźć ogromny pakiet poprawek, który ma pomóc im w nawiązaniu walki z innymi rywalami.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.