WIADOMOŚCI

Rosberg uniknął kary po kwalifikacjach
Rosberg uniknął kary po kwalifikacjach
Nico Rosberg tym razem uniknął dotkliwej kary jaka groziła mu po dzisiejszej sesji kwalifikacyjnej.
baner_rbr_v3.jpg
Zaraz po sesji padły podejrzenia iż Niemiec w nieprzepisowy sposób sięgnął po swoje 26. pole position w karierze, ignorując żółte flagi jakie pod koniec Q3 pojawiły się na torze po wypadku Fernando Alonso.

Niemiec wraz ze swoim zespołem od samego początku przekonywał iż w miejscu żółtych flag mocno odpuścił nogę z gazu, jednak zdołał on poprawić swój czas okrążenia i zdobyć dzięki niemu pole position, podczas gdy inni kierowcy, w tym Lewis Hamilton, od razu przerywali swoje próby poprawy czasów.

Bezpośrednio po wyścigu sędziowie nie zdecydowali się zająć sprawą ewentualnego wykroczenia, aby po trzech godzinach od zakończenia czasówki wezwać Niemca przed swoje oblicze.

Po zapoznaniu się z punktem widzenia kierowcy, zapisem nagrań wideo oraz telemetrii uznali oni, że Rosberg nie zasłużył na karę.

„Telemetria przedstawiona sędziom wykazała, że kierowca w zakręcie numer 8 znacząco zredukował prędkość” pisali sędziowie.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

13 KOMENTARZY
avatar
Mat5

23.07.2016 21:03

0

Skoro tak to nie ma co dalej drążyć tematu. To jest normalne, że po takiej kontrowersji pozostanie dalsza dyskusja. Też nie jestem zbytnio tym usatysfakcjonowany, ale co zrobić. Miejmy nadzieję, że jutrzejszy wyścig będzie równie ciekawy


avatar
ekwador15

23.07.2016 21:24

0

Znacząco o 0,1 sekundy heheh :D


avatar
Grzeniu

23.07.2016 21:29

0

Z tego co kojarzę, to żółta flaga obowiązywała w CAŁYM drugim sektorze, a nie tylko w zakręcie nr 8.


avatar
devious

23.07.2016 22:43

0

Ciekawe gdzie się podziały te "szczekacze" co po kwalifikacjach "jechały" po Rosbergu? Pewnie dalej będą ujadać, ale karawana pojedzie dalej :) Co do Rosberga - chłopak odwalił świetną robotę, zachował zimną krew i wykazał się wyścigowym "cwaniactwem" i podczas gdy inni zwalniali to on wykorzystał szansę... Miał szczęście ale szczęściu trzeba też pomóc :) @2 ekwador15 A Ty co, znasz telemetrię Merca czy jak? Skąd wiesz, że Ros nie zwolnił tam o 0,5s a w pozostałych zakrętach nie nadrobił 1s?


avatar
elin

23.07.2016 23:02

0

Kolejna luka w regulaminie. Trzeba zwolnić w przypadku żółtych i podwójnych żółtych flag ... ale nie ma - jak mocno trzeba zwolnić. Rosberg na tym okrążeniu pobił rekord drugiego sektora, ale odpuścił w miejscu, gdzie były żółte flagi ... i obyło się bez kary. Inni odpuścili bardziej, dlatego stracili więcej czasu. Rosberg miał szczęście, ponieważ okrążenie Hamiltona zapowiadało się na o wiele lepsze – ponad 0,3 sekundy w samym pierwszym sektorze. Tyle, że Lewis stracił kilka sekund zwalniając przy żółtych flagach. I wszystko w temacie ;-).


avatar
St Devote

23.07.2016 23:18

0

No i bardzo dobrze. Zwolnił - sztuk 1. I jest pole position. Brawa dla Rosberga. Kurtyna. Owacje.


avatar
rokosowski

24.07.2016 00:04

0

@4 Takie właśnie wyścigowe cwaniactwo doprowadziło do śmierci Bianchiego


avatar
AndrzejOpolski

24.07.2016 09:43

0

Zdobycie pierwszego miejsca w kwalifikacjach na Węgrzech nie jest równoznaczne z wygraniem wyścigu.


avatar
TomPo

24.07.2016 09:56

0

Walnąć w "żółtym sektorze" VSC i byłoby po problemie. Ani ostatnia sytuacja by się nie wydarzyła z wyprzedzaniem ani ta.


avatar
devious

24.07.2016 10:07

0

@7 No i co w związku z tym? Może zakażmy ścigania się bo ktoś może zginąć? To taki sport - jest obarczony ryzykiem, zwłaszcza jak ktoś próbuje jechać na 101% możliwości bolidu. Bianchi wiedział co robi. Był dorosły. Miał włosy na jajkach. Podjął ryzyko na mokrym torze i się przeliczył - cisnął mocno pod żółtą flagą. Rok wcześniej też w tym samym miejscu wypadł więc to nie było tak, że nie znał toru itd. Po tym wypadku FIA zmieniła przepisy i wprowadziła VSC co uważam za bardzo dobry ruch - tak jak w lotnictwie przepisy dot. bezpieczeństwa są pisane krwią... Głupio jednak porównywać sytuacje Rosberga i Bianchi'ego bo ten pierwszy miał pusty tor, nie było żadnego zagrożenia. Więc nic nie stało na przeszkodzie by mógł cisnąć. Alonso odjechał.


avatar
rokosowski

24.07.2016 10:26

0

@10 o tym czy było zagrożenie czy też nie to się dowiedział jak już przejechał przez sektor z żółtą flagą, Bianchi wiedział co robi. Był dorosły. Miał włosy na jajkach. Podjął ryzyko na mokrym torze i się przeliczył - cisnął mocno pod żółtą flagą. Rok wcześniej też w tym samym miejscu wypadł więc to nie było tak, że nie znał toru itd. " tak na pewno wiedział że za chwilę uderzy w dźwig i nigdy się już nie obudzi, tego właśnie chciał


avatar
rokosowski

24.07.2016 10:46

0

Bianchi prócz tego,że zabił siebie, to także spowodował ogromne zagrożenie dla ludzi sprzątających tor po Sutilu, przez zbyt szybką jazdę pod żółtą flagą.


avatar
Vendeur

24.07.2016 12:35

0

Rosberg też spowodował ogromne zagrożenie, tylko akurat tyle szczęścia mieli wszyscy, że nic się nikomu nie stało. A pseudo zwolnienie, wykręcając PP to jest jakiś totalny absurd i blamaż dla sędziów.


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu