FIA stawia na swoim
FIA poinformowała, że wprowadzi ograniczenie budżetów na sezon 2010, jednak nie zamierza tworzyć dwóch zestawów regulaminów dla zespołów startujących w wyścigach Grand Prix."FIA i FOM spędziły dekady tworząc z Mistrzostw Świata Formuły 1 najczęściej oglądane zawody sportów motorowych w historii. W świetle sukcesu mistrzostw FIA, FOTA - stworzona z uczestników, którzy pojawiają się i znikają gdy im się podoba - postawiła sobie dwa cele: przejęcie regulaminów Formuły 1 od FIA i przeniesienie praw handlowych na siebie. To nie są cele, które FIA może zaakceptować."
Federacja stwierdziła, że była w stanie pójść na kompromis, jednak FOTA nie chciała dyskutować. W efekcie przedstawiła reguły, które zespoły będą musiały zaakceptować, jeśli będą zdecydowane na starty.
"FIA pozostaje w pełni oddana znalezieniu rozwiązania dla Formuły 1 i zawsze była gotowa zaakceptować racjonalny kompromis zachowując prawo prowadzenia i regulowania sportu tak, by korzyści płynęły do wszystkich akcjonariuszy."
"Formuła 1 będzie miała pełny skład w 2010 roku z jednym zestawem regulaminów. Kluczowe jest, by zawrzeć w tym jasne i precyzyjne regulacje finansowe."
FIA nie uważa, by limit budżetu na rozwój samochodu na poziomie 50 milionów euro był niszczący dla zespołów.
"FOTA uważa, że limit budżetu zniszczy DNA Formuły 1. Ustalenie limitu wydatków w pewnych aspektach rywalizacji w F1 wyrównuje rywalizację. Czy w Formule 1 nie chodzi o rywalizację? To także pozwoli nowym zespołom na dołączenie do walki - bo jedynym nowym zespołem w F1 w ostatnich latach było Super Aguri, które nie przetrwało pomimo wsparcia producenta."
"Jednak analizując koszty dla producenta, ciągle będą bardzo wysokie, nawet pomimo 50 milionowego limitu budżetu. Weźmy Ferrari: 50 milionów na nadwozie i wyścigi, drugie tyle na kierowców, 80 na silniki i kolejne 20 na marketing, co da razem 200 milionów. Może to mniej niż 400-500 milionów euro, które wydaje zdaniem ich prawnika czołowy zespół, jednak z pewnością jest to wystarczająco by ścigać się dwoma samochodami w 20 wyścigach w roku."
komentarze
1. gregor1
popiepszency
2. Gumis_81
Już mi się przejadła ta cala wojna o władzę :/ i moim zdaniem powinni już odpuścić i dojść do porozumienia z FIA dla dobra wszystkich. A jeśli chodzi o pieniądze to tak księgować żeby większe sumy były w sektorach gdzie nie ma ograniczeń czyli żeby to wszystko wyglądało zgodnie z ich regulaminem.
3. tom12333
ciekawe oświadczenie:
"technologia"
FOTA mówi: "Nowy regulamin uczyni sport bardziej zrozumiałym". Nie bardzo, regulamin na rok 2009 umożliwił większą swobodę technologiczną w niektórych obszarach. Regulamin na 2010r będzie gwarantował jeszcze większą swobodę. W porównaniu z propozycją FOTA: niemalże brak testów, brak KERS, homologowane skrzynie biegów i nadwozie, ograniczenia w zakresie prac w fabrykach, wymuszone zamknięcia i tak dalej. Zamiast umożliwić wprowadzanie innowacyjnych zmian (które są duchem f1 i wyzwaniem dla przemysłu samochodowego) szukając finansowych rozwiązań, propozycje FOTA nałożą ograniczenia na działania i zminimalizują techniczne wyzwania. Kiedy Brawn i inni wyszli z pomysłem podwójnego dyfuzora, inne zespoły zaatakowały ich w mediach, wysunęły zarzuty przeciwko nim przed organizatorami na dwóch spotkaniach wyścigowych i pozwały ich do sądu. FIA zagwarantuje że F1 będzie najbardziej zaawansowaną serią motorową - to finansowe ograniczenia sprawią że będzie to możliwe.
Starałem się przetłumaczyć dobrze fragment oświadczenia... napiszcie co myślicie. FIA sama sobie zaprzecza. W tym roku do tego przecież dążyła, a teraz obwinia o podobne propozycje FOTA. FIA: "FOTA zamiast umożliwić wprowadzanie innowacyjnych zmian (które są duchem f1 i wyzwaniem dla przemysłu samochodowego) szukając finansowych rozwiązań, propozycje FOTA nałożą ograniczenia na działania i zminimalizują techniczne wyzwania"- nie wiem kto tu jest bardziej ślepy... Mosley już chyba nie wie co mówi albo ma bardzo krótką pamięć... Nie wiem, może nie mam odpowiednich danych, 50 mln. euro może i pozwoli zespołom startować i utrzymać się ale jeśli FIA mówi o możliwości testowania (w przeciwieństwie do tego co podobno proponuje FOTA), to sory ale nie wiem jak mają zmieścić się w tym budżecie.
4. tomek83f
Gumis_81 chyba sobie kpisz,FIA to dwoch starych dziadow ktorzy uwazaja ze wiedza lepiej co jest dobre dla Formuly 1 niz FOTA skladajaca sie z przedstawicieli zespolow scigajacych sie w tym sporcie,jesli FOTA odpusci to bedize juz coraz gorzej.
5. lechart
W każdym konflikcie, strony mają swoje racje. Jaka jest prawda obiektywna, nam obserwatorom, trudno jest ocenić. Mamy za mało danych i nie znamy spraw zakulisowych. Wiadomo, że F1 to olbrzymie pieniądze, ale liczy się również pomysłowość i nowatorstwo. Oby konflikt został rozwiązany bez szkody dla F1.
6. krz08
to po F1
7. tom12333
dalszy fragmet oświadczenia
DNA F1
FOTA mówi: Ograniczenia budżetowe zniszczą DNA Formuły 1. Nakładając ograniczenia na wydatki na niektóre aspekty rywalizacji w wydarzeniach w F1. Czyż w F1 nie chodzi ponad wszystko o rywalizację? Daje szansę innym zespołom przystąpić do rywalizaji- jedynym nowym zespołem w f1 w ostatnich kilku latach było Super Aguri które nie mogło przetrwać nawet pomimo wsparcia producentów. Kiedy analizujesz całkowity koszt dla producentów będzie nieznoście wysoki, nawet z 50 milionowym ograniczonym budżetem. Weźmy Ferrari: 50 mln na podwozie i ściganie, tyle samo dla kierowców, około 80 mln na silniki i kolejne 20 milonów na marketing i mamy całościowy wydatek 200 mln. Prawdopodobnie to mniej niż te 400 do 500 mln które wydają (wg ich prawnika) czołowe zespoły na obecną chwilę bo jest to wystarczająca kwota dla zespołu do wystawienia dwóch samochodów w 20 wyścigach w sezonie.
8. walerus
Ciężko po takim artykule jednoznacznie psioczyć na FIA... co będzie to będzie - będzie dobrze.....
9. radosny
No i super. Te zespoły, którym nie odpowiadają nowe przepisy mogą odejść i założyć własną serię wyścigową. Podobno mają już gotową nazwę:
MONTEZEMOLADA. :DDD
10. tom12333
wydaje mi się że wystarczająco (50 mln) na bolid i ściganie to za mało żeby móc pracować nad rozwojem... wystarczająco to mogą właśnie wystawić owe dwa samochody... tak jak pisałem sam koszt wynajęcia toru na testy (teraz FIA ma pretensje że FOTA zaproponowała praktycznie brak testów a sami ich zakazali). Nie wiem ale nic w tym oświadczeniu nie wspomniano o owych kosztach testów, opłacenia pracowników chyba że zawiera sie to w "50mln na podwozie i ściganie". No nie wiem ale jak w przyszłym roku nie będą im przeszkadzać turbulencje i kolejny raz chroniczny brak wyprzedzania to się zdziwię. Rok i znów im się coś odwidzi. Jestem za innowacyjnością w f1 ale ograniczenia budżetowe skutecznie będą ją ograniczać. Nie wiem ile dokładnie ale np. badania nad samym kers w tym roku pochłonęły milony... Swoją drogą jeśli Willianms wprowadzi kers na kole zamachowym to możliwe że stanie się to opłacalne- na youtube jest film na który wypowiada się gościu z firmy która prawdopodobnie wpółpracuje z Williamsem w rozwoju tego rozwiązania- jest co najmniej połowę lżejsze od kers z bateriami, dużo tańsze, przebija niemalże 100x żywotność kers z bateriami, i jest w stanie skuteczniej odzyskiwać (większe ilości energii od kers mechaniczno chemicznego- brak strat na przekształcanie en. mech. w elekt. i chem i w drugą stronę...). Jedynym plusem jest to że kers np. bmw jest w stanie relatywnie długo przechowywać energię w stosunku do koła zamachowego ale f1 to nie konto oszczędnościowe...
11. Vysogota
ach ach jaka ta FOTA zła!
12. radosny
Z tym mechanicznym kersem to prawda tylko kto zgodziłby się jeździć z wirującym kołem zamachowym za głową , które w przypadku problemów rozerwie kierowcę razem z bolidem na strzępy...
13. Gumis_81
@tomek83f - Też uważam że "FIA to dwoch starych dziadow ktorzy uwazaja ze wiedza lepiej co jest dobre dla Formuly 1 niz FOTA" ale gdy już prawie od 4 tygodni ciągle czytam o tym konflikcie i tym co się dzieje w F1 to chyba mam prawo powiedzieć że mam dość tej całej wojny pomiędzy FOTA i FIA, myślę że wielu kibiców F1 też już ma dosyć tego. Wolałbym za to poczytać o jakiś testach w ciągu sezonu których nie ma, o nowinkach technicznych czyli tym co mnie zafascynowało w F1, a tu ciągle tylko obrzucanie błotem niczym w polskim sejmie. Jeżeli chcą już tak bardzo stworzyć swoją serie to niech się za to zabiorą i krótko powiedzą o tym w mediach, a jeżeli chcą usunąć ze stołka Mosleya to niech też się w tej kwestii wypowiedzą a nie tylko takie podchody że jedni i drudzy nie chcą ustąpić, myślę że jeśli by obie strony chciały dojść do porozumienia to na jednym spotkaniu wraz ze swoimi "przedstawicielami" finansowymi doszli by do porozumienia. Chcąc jak najlepiej dla F1 nie najlepiej widzę przyszłość tego sportu bo rozpad na dwie serie czyli F1 z Maxem i druga seria z FOTA nie wyjdzie dla obojga najlepiej a dlatego że ani jedna ani druga seria nie będzie stać na naprawdę wysokim poziomie.
14. radosny
Tu raczej nie dojdzie do żadnego kompromisu bo cele obu stron są całkowicie sprzeczne.
Zespoły na czele z Ferrari chcą przejąć kontrolę nad procesem decyzyjnym w F1, celem Maxa jest tej kontroli nie utracić. To jest walka o być albo nie być dla niego więc nie ustąpi. Druga taka okazja może się już nie trafić.
15. Piotre_k
FIA stawia na swoim i FOTA tak samo. W tym komunikacie FIA jest mowa o dalszych negocjacjach. Ale jeśli wierzyć temu, co FIA napisała o przebiegu rozmów z FOTA to nic z nich nie wyniknie. I wcale nie będzie oczywiste, że wina jest bardziej po stronie FIA.
16. skidmarks
Niech już będzie piątek to normalne tematy przybędą....
17. dziarmol@biss
Ktoś tu z kogoś robi wała!! Czy aby na pewno takie jest stanowisko FOTA w konflikcie z FIA ?? Przecież jeszcze przed sezonem 2009 Mosley wyjechał z tym chorym pomysłem o dwóch regulaminach oraz o "biedabudżecie", więc co oni dziarmolą??Teraz kiedy mają nuż na gardle to okręcają kota ogonem?? heh Czyżbyśmy już zapomnieli że FOTA godziła się na obniżanie budżetu ale stopniowo, a właśnie FIA (czytaj Mosley) postawił ultimatum że albo tak jak on chce albo wynocha z F1 !! Czy to nie jego słowa że >>F1 obejdzie się doskonale bez Ferrari??<<( w podtekście zespołów fabrycznych??) Bo z tego newsa który czytam jawi się obraz złych zespołów i dobrego wujka Mosleya, czy aby na pewno???
18. Skoczek130
Bądźmy dobrej myśli. Nie chcą przecież przejść do historii, jako Ci, którzy zniszczyli/rozłamali Formułę 1 - najważniejszy sport motorowy na świecie.
19. URAN
Mosley broni stołka jak kiedyś Jaruzelski socjalizmu. Chodzi o kasę i wpływy. FIA przejedzie się na takim stawianiu sprawy. ACEA zorganizuje nową serię wyścigów po rocznej przerwie. Prędzej chyba się nie da ze względu na formalności z właścicielami torów. Ale kto wie - jak się okaże, że wpływy z biletów na taką II-ligową F1w wykonaniu FIA, będą kiepskie, to i Ecclestone wymięknie. Przecież ten staruch żyje z praw do transmisji F1. Jak go uderzy po kieszeni, bo zainteresowanie będzie niewielkie, to zmądrzeje. W końcu to właściciel toru powinien decydować kto, kiedy i za ile po nim jeździ, a nie stary cwaniak, który kiedyś coś tam wykupił za psie pieniądze. Nic nie będzie miał z praw do transmisji TV od nowej organizacji! A FOTA z ACEA stworzą własną serię wyścigów, bez limitów, braku testów itp. bzdur. Wezmą też kasę za prawa do transmisji, bo to kierowcy narażają życie, a nie żerujący na nich Ecclestone. Osobiście wole stracić jeden sezon, niż oglądać jakieś pseudo wyścigi. Ten stary sadoerotoman Mosley przeholował i sam się kopnie w d...., czego mu życzę.
20. orinocoPL
Jest takie dosc prorocze powiedzenie które kiedys przeczytalem.Nie pamietam jak dokladnie to szlo, z grubsza bylo to tak: osoba która jest motorem rozwoju, rewolucji, postepu w danej dziedzinie po dluzszym lub krótszym czasie staje sie hamulcem rozwoju tejze dziedziny. Spowodowane jest faktem, ze ROZWOJU NIE MOZNA ZATRZYMAC, a czlowiek nawet z najlepsza wizja wczesniej czy pózniej sie wypali. Do czego zmierzam? Ano do tego, ze, byc moze, czas Max'a i Bernie'go juz sie konczy i potrzebny jest ktos nowy. Tak jak oni kiedys zastepowali innych tak i ich w koncu ktos zastapi. Trudno jest mi powiedziec czy to juz czy jeszcze nie to juz kazdy moze sam osadzic. Mi osobiscie ich pomysly sie nie podobaja tym bardziej, ze oni sami rzucaja na siebie podejrzenie swym zachowaniem vide: niech sobie SF odchodzi a za chwile zatrzymuja ich niemal na sile. Jak ktos ma pomysl na jakas rzecz to sie go trzyma a nie zmienia fronty. Troche to dla mnie dziwne. Mam tylko szczera nadzieje, ze i jedni idrudzy w koncu sie dogadaja dla dobra F1. Bo jak na razie to mam wrazenie jakbym juz cos podobnego widzial (pzpn, fryzjer itp. itd.). Pozdrowienia dla wszystkich fanów F1.
P. S. Powtarzam sie,fakt, ale ten komentaz tez pasuje do tego artykulu.
21. zzz
Nie wiem jacy to fachowcy od finasów w F1 tu się wypowiadają, ja tam nie wiem czy 50 baniek to tak mało. Ale popatrzcie na to z drugiej strony: czy takie TUZY jak SF, ML czy BMW nie boją się, że nagle młody zdolny da im popalić jak pokazał Brawn GP i wtedy jest kompromitacja. Przegrać z Ferrari czy ML to nie wstyd, ale z LOLĄ albo inną Barbie? A Lola nie ma nic do stracenia. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
22. tom12333
może i się boją ale dla mnie jako dla kibica to nie jest najważniejsze. Chciałbym widzieć dobre widowisko, więcej nowinek, kosmicznych technologii a tu nic... Powiedzmy sobie w prost - za 50 mln nikt nie zajmował by się kers (chociaż widać że to niewiele daje obecnie ale nikt by się tego nawet nie podjął, a nie zawsze wszystko kończy się tak jak zaplanujemy). Jeśli pozbawi się zespołów funduszy to będzie kiepsko. Co z tego że będą mieć większą swobodę technologiczną (nie wiem w takim razie dlaczego ją teraz ograniczali) skoro nie będą mieć środków żeby pracować i wprowadzać innowacyjne technologie...
23. tom12333
Polityka Mosleya wydaje mi się być trochę pokrętna i to mnie nie pokoi... Nie wiadomo o co mu chodzi. Najpierw zaostrzają przepisy które mają poprawić widowisko, później nowe przepisy mają doprowadzić do większej swobody technologicznej; wszystkie te głupie pomysły o dwuklasowej F1 (największa głupota- że niby zespoły które się zgodzą będą mogły bardziej rozbudowywać swoje samochody); limit budżetowy wprowadzony po to aby ocalić istniejące zespoły; niedługo po tym Mosley mówi SF może odejść. Wygląda to tak jakby Mosley na siłę chciał wprowadzić jakieś regulacje o których kiedyś będzie mógł powiedzeć że on je przeforsował a wszyscy byli by mu wdzięczni. Problem w tym że wiek daje się we znaki i myślenie już chyba nie takie... To jest tylko moje zdanie.
24. brain87pl
A ja jestem ciekaw co będzie jak ktoś te 50mlbn przekroczy? Dyskwalifikacja, odebranie punktów? Niech ktoś zrobi bolidy za 45mln, a tu taki BrawnGB zrobił podwójny spoiler i 20mln na skopiowanie tego rozwiązania. I co dyskwalifikacja, odebranie punktów?? Może się okazać że potencjalne konsekwencje wcale nie będą takie straszne. W przypadku dwóch regulaminów było wiadomo co będzie jeśli ktoś się nie zmieści, a tutaj nic nie wiemy.
25. wayn76
moi drodzy ja tam myślę że FOTA źle podchodzi do sprawy zamiast wojować z Maksiem powinni podesłać ze 3 panny z pejczami na dwie lub trzy noce do jego sypialni a po wszystkim to myślę że by mu rura zmiękła i poszedłby na spore ustępstwa a tak to chodzi jakiś napięty ;>
26. jarosdzi
25. wayn76 - Jak to powiedział Snoop Dog w którymś z odcinków Monka: "jest tak spięty, że gdyby wcisnąć mu węgiel w tyłek, to za 10 minut wyjęłoby się diament".
A swoją drogą - to chyba dziadki chcą przekierować część kapuchy sponsorskiej od zespołów do reklam w transmisji TV. Takie mam wrażenie.
27. jarosdzi
Dla uzupełnienia: sponsorzy mając mniej do wydania na team - mogą przekierować wydatki na reklamy, a tymi zarządzają Starsi Panowie Dwaj.
28. URAN
Trzeba kolejny raz odpowiedzieć na pytanie: kto jest dla kogo? FIA dla zawodników, czy zawodnicy dla FIA? Patrząc na rodzime podwórko (PZPN/piłkarze) odpowiedź jest prosta. Staruchom z FIA się wydaje, że to zawodnicy są dla nich. Krwiopijcy i tyle. Będą się trzymać stołków (i kasy) za wszelką cenę. Ale do czasu. Ich panowanie zbliża się do końca. Najwyższy czas potrząsnąć tą skostniała organizacją. Nawet za cenę jednego sezonu!
29. bulionik
FIA jest daremne....
30. pionek16-80
próba wybielenia ze strony FIA. Cel jest ciekawy ale sposób jego realizacji kiepski. Przyznam się że jestem zmęczony. WSZĘDZIE to samo czy to polityka, piłka czy F1. człowiekowi nie chce się już włączać tv czy netu bo wszędzie takie samo szambo.
31. TheRezydet
A prawda jest taka, że jest tzw. kryzys i jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o SAŁATĘ!!! Wszyscy dostają po dupie i FIA i FOTA, a całe to zamieszanie i spór to walka by stracić jak najmniej.
POZDRAWIAM KIBICÓW F1 - one love :)
32. radosny
Jak to jest, że mnóstwo z Was słucha i wierzy bezkrytycznie w argumenty jednej ze stron konfliktu pozostając całkowicie głuchym na argumenty drugiej strony tylko dlatego, że jest reprezentowana przez dwóch obleśnych panów nie budzących sympatii.
Nie liczą się merytoryczne argumenty tylko kto lepiej wygląda w telewizorze. Jak ludźmi jednak łatwo manipulować.
33. dziarmol@biss
32. radosny- Dalej, zaiwaniaj z tą "merytoryką". Chętnie poczytam :-))
34. orinocoPL
32. radosny- jak mamy dyskutowac to tez chetnie zobacze konkrety. Bez zlosliwosci. Bo "glupi i glupszy" jak na razie malo konkretów przedstawili a nawet pozuja na zbawców przywlaszczajac pomysly FOTA-patrz wyzej.
35. radosny
Przeczytajcie sobie ze zrozumieniem oświadczenie FIA, pod którym wpisujecie komentarze.
F1 umiera i próby reanimacji w postaci coraz to nowych, skomplikowanych przepisów wymuszających większą rywalizację co za tym idzie lepsze widowisko sportowe nie przynoszą spodziewanego skutku. Trzeba dopuścić nowe zespoły i zagwarantować im względnie równy start, trzeba wpuścić trochę świeżej krwi do tego obumierającego sportu. Żeby to zrobić trzeba wprowadzić ograniczenia budżetowe. Nie ma innego sposobu (niestety) bo F1 jak chyba żadna inna dyscyplina jest uzależniona od pieniędzy.
Zespoły oczywiście protestują choćby dlatego, że oznacza to więcej chętnych do podziału kasy za prawa do transmisji.
36. orinocoPL
Ja sie zgodze na ograniczenie budzetu bo to samo w sobie nie jest zle. Ale nie mozna zrobic tego tak gwaltownie. Jak jedziesz samochodem powiedzmy 100/h i zaciagniesz reczny co sie stanie? Dlatego uwazam, ze zespoly maja racje mowiac o stopniowym ograniczeniu-100 baniek na dzien dobry, zobaczyc jak to wyjdzie w praniu a potem decydowac co dalej. Ale dziadki chca to zrobic "na wczoraj" i wcale sie zespolom nie dziwie ze sie na to nie zgadzaja. A to tylko poczatek. O ile mnie pamiec nie myli to pewne sprawy modernizacyjno-rozwojowe juz FIA zamrozila na pare lat-po co mowa o rozwoju skoro jest zablokowany? Dalej nieszczesny system medalowy-jak wygladalby ten sezon z tym systemem? A juz calkiem mnie rozwala postawa tetryków którzy zachowuja sie momentami jak udzielni wladcy którzy maja prawo o wszystkim decydowac i nikt (czytaj zespoly) nie ma prawa decydowac o wlasnym losie. Czy to jest dazenie do kompromisu i dzialanie dla dobra F1? Smiem watpic. A skoro FIA (czytaj Bernie i Max) nie chca normalnie rozmawiac t jak zespoly maja reagowac? Demokracja to dialog, w tym przypadku dialogu nie ma bo nie bylo go od poczatku. FIA po prostu stwierdzila "sa dwa plany: albo nasz, albo ch...j" a jak zespoly odwazyly sie odezwac w sprawie, bylo nie bylo, wlasnej przyszlosci, to upiorny duecik robi wrzask, ze sa be. No ja nie wiem, podobno cel uswieca srodki, ale jak dla mnie to w tym przypadku cel jest malo szczytny. A tak na marginesie to dziadki coraz bardziej przypominaja blizniaków... To raczej marna perspektywa dla F1...
37. dziarmol@biss
35. radosny - Miało być merytorycznie a wyszła propaganda :-)). Ale do rzeczy.
Wszyscy chcą aby F1 nie upadła, ale nie wszyscy dobro F1 stawiają na pierwszym miejscu. Przykład ?? Ośli upór FIA w negocjacjach z FOTA. Przecież obie strony chcą cięcia kosztów, tylko nie wiedzieć czemu Mosley chce ciąć toporem. FOTA chce aby zmniejszać koszty stopniowo (bodajże po dwóch latach obowiązywałby limit proponowany przez FIA) podczas gdy FIA chce od razu. Więc kto tu robi "sztuczny tłok"??
A ten regulamin "dwóch prędkości"??to kto usiłował narzucić?? FOTA?? czy Maxio wespół z Berniem??
Jeżeli Berniemu oraz Maxiowi tak zależy na obniżaniu kosztów a co za tym idzie niestety standardów, to czemu nie zaczną od siebie ?? Ecclestone jest bodajże piątym najbogatszym człowiekiem na wyspach Brytyjskich , skąd u niego taki majątek jeśli nie z dojenia z F1 ??Czemu w myśl zasady obniżania kosztów nie obniżą opłat tzw. torowych (mam na myśli właścicieli torów którzy płacą haracz Berniemu za to że ten łaskawie zgodzi się aby tam obyły się wyścigi??) wiesz czemu w tym roku odpadł Montreal?? Otóż za mało kasy oferowali dla FOM. Czemu nie spadną ceny biletów tak aby mogło przychodzić więcej kibiców??. Otóż gra nie idzie o obniżanie kosztów a o władzę!! Ecclestone oraz Mosley zrobią wszystko aby tą władzę utrzymać. FOTA jest solą w oku owych indywiduów , ponieważ mówią jednym głosem ponieważ chcą sprawiedliwego podziału z zysków, a to już nie po drodze dla owych "gentlemanów":-))
38. dziarmol@biss
Postscriptum ... a gdzie była FIA kiedy rosły koszty uczestnictwa w F1??Czy aby Max Mosley nie zaczął dostrzegać "problemu" w 2008 roku??to jest od kiedy powstała FOTA??
39. nowyziomal
Taka drobna uwaga do tych, ktorzy myślą że Brawn GP to team niskobudżetowy potrafiący za niskie pieniądze skopać tyłki największym. Otóż NIE to za psie pieniądze kupiona HONDA, która przez półtorej roku po zatrudnieniu w niej Browna wpakowala w ten projekt ponad 500mln dolarów więc zastanówcie się zanim bedziecie pisać bzdury. Do tego doszły także niejasne przpisy. Owszem Brown to genialny konstruktor ale nie zrobił tego bolidu za flaszke w warsztacie u wujka staszka.
40. nowyziomal
dziarmol pełna racja tylko że dopiero teraz to g...o wypłyneło. Ferrari dużo krzyczy bo upomina się o swoje a jak to często bywa z zakładu pracy najszybciej pozbywa się krzykaczy. Dla nich dobro F1 to obce słowo liczy się tylko KASA i gdyby nawet zamiast Ferrari miała jeździć Lola i m jest wszystko jedno bo duch sportu dawno zginął liczą się tylko pieniądze a ludzie bogaci nie myślą racjonalnie. Chcą więcej i więcej marzy im się władza absolutna ale hisotria uczy a nauczycielką jest najlepszą że to początek ich szybkiego końca.Cięcie kosztów to tylko kolejny chwyt marketingowy.Przecież sama opłata za superlicencje to skandal. I gdzie tu racjonalne myślenie
41. Oskar9191
moim zdaniem F1 powninno zostac uwolnione od ograniczen finansowych i technicnych niech wygraja ci ktorzy mieli najlepszy pomysl na bolid a nie takie kombinowanie jakby tu cos doczepic zeby bylo zgodne z zasadami posdro ;)
42. polek1
Tak !!! jaka FIA taki prawnik ...prawdy się nie dowiesz !
Co do kierowcow to pewnie też o jakieś 10 mln wydatki zawyrzone ,ale co do silników to jakaś paranoja .Że przypomnę silniki Mercedesa na ten sezon kosztowały Brawna od 20 do 25 mln na sezon (po 8 na jednego kierowcę +4 na testy )
Na przyszły sezon będą o połowę tańsze ze względu tzn. cięcia kosztów ...(po 6 na kazdego kierowcę )
Te 80 buksów to chyba dane z ubiegłego sezonu wraż z STR oraz FI razem wzięte tylko zapomniał dodać ze ze STR oraz FI za nie zaplaciły . Ale czego możemy się spodziewać po organizacji nad którą nikt nie ma żadnej kontroli ? Nawet gorzej naż w polskich związkach sportowych ,bo ich przynaimniej można postraszyć kuratorem .... he he he ,a tam to jak mafia z burdelem razem wzięte
43. witek70
Skoro tak ważne są oszczędności, może Ecclestone nie będzie tak zdzierałz zespołów?
44. witek70
Chodzi o podział zysków
Skomentuj artykuł
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
Zarejestruj się już teraz