Charles Leclerc okazał się być najszybszym zawodnikiem w trakcie pierwszej sesji treningowej w Meksyku. Na torze pojawiło się aż 10 juniorów z 10 różnych ekip.
O 19:30 czasu polskiego ruszył pierwszy trening przed tegorocznym wyścigiem o GP Miasta Meksyk - to wyjątkowa sesja, bowiem zgodnie z tradycją z ostatnich lat, na torze Hermanos Rodriguez zespoły w znakomitej większości zdecydowały się na wystawienie w swoich samochodach młodych zawodników.
Łącznie aż dziesięciu juniorów ruszyło na tor w pierwszej sesji: Leonardo Fornaroli w McLarenie, Frederik Vesti w Mercedesie, Ayumu Iwasa w Red Bullu, Luke Browning w Williamsie, Nikola Cołow w Racing Bulls, Jak Crawford w Astonie Martinie, Ryo Hirakawa w Haasie, Freddie Slater w Audi, Gabriele Mini w Alpine oraz Colton Herta w Cadillacu - tylko Ferrari wystawiło swoich dwóch podstawowych kierowców.
Przed rozpoczęciem tej sesji Mercedes poinformował o złym samopoczuciu Kimiego Antonellego - Włoch, podobnie jak Valtteri Bottas opuścił czwartkowe aktywności medialne, aby odpocząć przed wyjazdem na tor. O podobnych problemach zdrowotnych w przypadku Sergio Pereza poinformował także Cadillac - Meksykanin odpuścił aktywności przed własną publicznością, zaplanowane na dziś.
W pierwszych minutach sesji Nikola Cołow zwrócił uwagę na osobliwe zachowanie jednostki napędowej w jego aucie - na problemy narzekał także Isack Hadjar, który znacząco zwolnił, po czym zjechał do alei serwisowej.
W początkowej fazie treningu niemal wszyscy kierowcy wyjechali na tor na oponach twardych, aby zbadać warunki na torze - Nico Hulkenberg popełnił błąd na potężnym dohamowaniu do "jedynki" blokując oba koła i w konsekwencji wyjeżdżając na pobocze. Podobna historia spotkała również Oscara Piastriego - w pierwszej części zajęć kierowcy mierzyli się z niskim poziomem przyczepności, co skutkowało sporą ilością uślizgów.
Po 30 minutach sesji Freddie Slater z Audi otrzymał informację o usterce bolidu, która zmusiła go do zjazdu na stanowisko serwisowe - Brytyjczyk wkrótce ruszył jednak do dalszej jazdy, lecz znalazł się pod lupą sędziów za jazdę samochodem w niebezpiecznym stanie. Slater szybko otrzymał jednak polecenie o ponownym zjeździe do boksu.
W międzyczasie, Jak Crawford i Leonardo Fornaroli dołączyli do grona kierowców, którzy przestrzelili dohamowanie do sekcji zakrętów 1-2. Włoch otrzymał informację od inżyniera wyścigowego, że jego błąd prawdopodobnie był wynikiem kilku składowych w postaci chłodnych opon, dobijania oraz mocnego wciśnięcia pedału hamulca - dla młodych kierowców pokroju Fornarolego, występ w oficjalnej sesji treningowej to znakomita szansa do nauki.
Na początku drugiej połowy sesji część zawodników zdecydowała się wykonać swoje pierwsze przejazdy na miękkiej mieszance - Leclerc wskoczył na czoło stawki z czasem 1:12.128, a Antonelli stracił do rywala z Ferrari ponad 0,6 s - Włoch w czasie swojej próby zmagał się jednak ze sporą nadsterownością.
Sporą stratę do partnera z ekipy zanotował także Lewis Hamilton, który kilka minut później wskoczył na 3. miejsce z czasem 0,7 s słabszym niż wynik Leclerca - Brytyjczyk zaliczył spory uślizg na wjeździe do sekcji stadionowej.
Wkrótce wynik siedmiokrotnego mistrza świata przebił jednak Frederik Vesti. Imponujący był także wynik Ayumu Iwasy, który wskoczył na piątą lokatę na oponach pośrednich. W dalszej części zestawienia znaleźli się Pierre Gasly, Fernando Alonso i Oscar Piastri, a czołową dziesiątkę zamknęli Ollie Bearman i Arvid Lindblad.
Na 13 minut przed końcem na torze pojawiła się wirtualna neutralizacja z uwagi na zatrzymany samochód Jaka Crawforda - jego Aston Martin uległ awarii, przez co zespół natychmiast podjął decyzję o wycofaniu się z sesji. Mechanicy Audi uporali się natomiast z problemami w ich maszynie, dzięki czemu Freddie Slater mógł pojawić się na torze w samej końcówce treningu - Brytyjczyk zdążył nawet przestrzelić dohamowanie do "jedynki".
O dość niecodziennym problemie zakomunikował także Nikola Cołow, który skarżył się na to, iż jego noga zdrętwiała wewnątrz kokpitu - Bułgar był zmuszony opuścić na chwilę samochód, lecz co istotne, wrócił wkrótce do dalszej jazdy.
Okrążenia w końcówce sesji u wielu kierowców miały charakter dłuższych przejazdów, a 1. trening dobiegł końca. Tuż po zakończeni sesji, samochód Olivera Bearmana zaczął się dymić na stanowisku serwisowym, lecz mechanicy szybko opanowali problem.
Na czele pierwszej trójki znalazł się Charles Leclerc w towarzystwie dwóch zawodników Mercedesa w kolejności Antonelli, Vesti.
Z uwagi na warunki niskiej przyczepności oraz obecność juniorów na torze, czasów okrążeń w pierwszej sesji treningowej nie należy uznawać za miarodajne - zdecydowanie cenniejsze wnioski będzie można wyciągnąć w trakcie kolejnych aktywności na torze w ten weekend.
© Ferrari


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się