Ollie Bearman nie ukończył wyścigu o GP USA w dużej mierze z powodu uszkodzeń auta, jakich nabawił się już na samym początku rywalizacji po starciu z Pierre'em Gaslym. Jego partner z ekipy, Esteban Ocon dojechał na 14. miejscu.
Esteban Ocon, P14
"Zaliczyliśmy znakomity start, zresztą jak zawsze - jesteśmy pod tym względem liderami statystyk. Od początku roku w ten sposób regularnie zyskujemy po dwie lub trzy pozycje i powtórzyliśmy to po raz kolejny na torze w Austin. Jestem dumny z tego, jak dobrze dopracowaliśmy ten element. Sam zjazd do alei serwisowej również przebiegł bardzo sprawnie, ale podczas drugiego przejazdu z trudem przychodziło nam utrzymywanie rywali za plecami."
"Powróciły problemy, z którymi mierzyliśmy się przez cały weekend: nadal blokowałem przednie koła przy hamowaniu i borykałem się ze sporą podsterownością w szybkich zakrętach. Te wahania w zachowaniu bolidu to coś, nad czym naprawdę musimy popracować i co musimy dogłębnie zrozumieć, by mieć pewność, że pozbędziemy się ich przed zawodami w Meksyku. Pozytywem pozostaje fakt, że zdołaliśmy nieco zredukować te kłopoty samymi ustawieniami, ale to absolutne maksimum tego, co jesteśmy w stanie wycisnąć z obecnego pakietu części."
Oliver Bearman, DNF
"Po zakończeniu neutralizacji przy wirtualnym samochodzie bezpieczeństwa zaliczyłem udany restart i miałem dobrze naładowaną baterię, dzięki czemu błyskawicznie dogoniłem dwa jadące przede mną bolidy. To zmusiło Pierre'a do obrony pozycji przed dwunastym zakrętem, a w trzynastym zaatakowałem po wewnętrznej. Szczerze mówiąc, widział mnie, bo zostawił przestrzeń, ale w mojej ocenie było jej za mało. Zostawił miejsce zaledwie na pół szerokości bolidu, a ja byłem już w pełni zaangażowany w ten manewr, więc doszło do drobnego kontaktu. Mój samochód został bardzo poważnie uszkodzony i prawdopodobnie uszkodziłem też jego auto.
"Wielka szkoda, bo i tak czułem się ogromnie poszkodowany zrujnowaniem własnego wyścigu przez te uszkodzenia, a na dodatek otrzymałem karę. Moim zdaniem był to zwykły incydent wyścigowy. Zdecydowałem się na atak i uważałem, że należy mi się więcej miejsca, niż faktycznie dostałem. Nie straciłem panowania nad autem i musiałem wjechać na krawężnik, próbując uniknąć zderzenia. Nie żałuję tej próby, ponieważ na tym etapie sezonu, jeśli nie zrobimy czegoś nieszablonowego, nie dopisze nam trochę szczęścia i nie podejmiemy agresywnego ryzyka, po prostu nie zdobędziemy punktów, bo nie zawsze jesteśmy wystarczająco szybcy, by sięgać po nie wyłącznie dzięki czystemu tempu."
© Haas


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się