Kierowcy Cadillaca przez cały wyścig okupowali ostatnie miejsca, a pod sam koniec Valtteri Bottas zaliczył awarię, która uniemożliwiła mu dotarcie do mety. Sergio Perez był 19., ale już nie może doczekać się wizyty na domowym torze w Meksyku, gdzie zaliczy swój 300. występ w F1.
Sergio Perez, P19
"Niestety, ten weekend był dla nas dość wymagający. Myślę jednak, że możemy wyciągnąć z niego kilka pozytywnych wniosków. Musimy po prostu nadal pracować i uczyć się na podstawie zdobytych doświadczeń. Wiele zależy od charakterystyki toru, a podczas wyścigu byłem zaskoczony, że pod względem tempa byliśmy nieco bliżej rywali, niż się spodziewałem. Musimy więc dalej rozwijać się w tym kierunku."
"Teraz z niecierpliwością czekam na wyścig w Meksyku. Rywalizacja przed własną publicznością zawsze jest czymś wyjątkowym, a w tym roku będzie miała dla mnie jeszcze większe znaczenie, ponieważ wystartuję w swoim300. Grand Prix. Nie mogę się doczekać, by przeżyć tę chwilę razem z kibicami i mam nadzieję, że dam im powód do radości. Będziemy nadal ciężko pracować i postaramy się zaliczyć lepszy weekend."
Valtteri Bottas, DNF
"Problem, prawdopodobnie związany z jednostką napędową, pojawił się nagle podczas hamowania przed zakrętem numer 1. Silnik zaczął wydawać niepokojące dźwięki, a później moc przerywała, gdy próbowałem przyspieszać. Na razie nie wiemy, co było przyczyną usterki. Do tego momentu wszystko przebiegało jednak zgodnie z planem."
"Zdecydowaliśmy się zastosować różne strategie w obu bolidach - ja rozpocząłem wyścig na twardych oponach, a Checo na miękkich. Myślę, że warto było spróbować takiego rozwiązania. W niektórych momentach wyścigu miałem wrażenie, że pod względem tempa byliśmy nieco bliżej rywali, niż się spodziewałem. To pozytywny wniosek, który możemy zabrać ze sobą na kolejne rundy."
© Cadillac


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się