Charles Leclerc zaprezentował najlepsze tempo w trakcie pierwszej sesji treningowej przed GP USA na torze COTA w Teksasie. Zawodnik Ferrari pokonał Verstappena o 0,084s, a Lando Norris uzupełnił czołową trójkę.
O 19:30 czasu polskiego rozpoczął się pierwszy trening inaugurujący tegoroczną rundę GP USA na torze Circuit of The Americas w Teksasie. To wyjątkowy weekend, bowiem po raz pierwszy w tym sezonie, lider klasyfikacji generalnej Kimi Antonelli ma matematyczne szanse na zapewnienie sobie mistrzowskiego tytułu.
Kierowcy wcześnie wyjechali na pierwsze okrążenia instalacyjne. Niektóre zespoły zdecydowały się na jazdę ze specjalnymi kratownicami mierzącymi przepływ powietrza dookoła auta, bowiem kilka ekip przygotowało na ten weekend znaczące pakiety poprawek.
Warto zaznaczyć, że w czasie pierwszej sesji treningowej Colton Herta zajął miejsce Sergio Pereza w Cadillacu - to kolejny występ Amerykanina za kierownicą samochodu F1 w czasie jednej z piątkowych sesji.
Zawodnicy rozpoczęli swoje plany przejazdowe od opon pośrednich i twardych - kilku z nich straciło swoje czasy okrążeń na skutek złamania limitów toru. W niektórych fragmentów toru COTA bardzo łatwo o wyjazd czterema kołami poza białe linie, co w przeszłości nie raz sprawiało zawodnikom trudność w kwalifikacjach.
Na wczesnym etapie treningu George Russell poprosił zespół o sprawdzenie przedniego skrzydła - zapytany o powód swoich obaw, Brytyjczyk odparł, że poczuł coś niepokojącego na prostej, po czym zaczął zmagać się z podsterownością. W dalszej części sesji problemy z samochodem zgłaszał także Nico Hulkenberg - kierowca Audi skarżył się na zachowanie jednostki napędowej.
W pierwszej części sesji to zawodnicy Ferrari dyktowali tempo, zajmując dwa czołowe miejsca w tabeli czasów. Kierowcy Mercedesa, w przeciwieństwie do Scuderii i McLarena, zdecydowali się rozpocząć swój plan przejazdów na oponie twardej, podobnie jak Red Bull. Pierwsza część sesji miała jednak charakter typowo zapoznawczy - zespoły badały stan nawierzchni i swoje wstępne ustawienia.
W połowie sesji spora część kierowców wyjechała na oponach miękkich, aby sprawdzić swoje tempo na pojedynczym okrążeniu. Tutaj znów znakomitą dyspozycją popisał się Charles Leclerc, który ponownie wykręcił najlepszy czas. Hamilton wkrótce również pokonał swoją szybką próbę, lecz Brytyjczyk minął wierzchołek w zakręcie numer 1, łapiąc sporą niestabilność.
Max Verstappen stracił do Leclerca 0,084s, a trzeci zameldował się Lando Norris z różnicą nieco ponad +0,2s. Russell również popełnił błąd w "jedynce" - kierowca Mercedesa zblokował przednie koło, przez co zupełnie przestrzelił zakręt. Czas Antonellego został natomiast skreślony za złamanie limitów toru.
Max Verstappen jako jedyny zdołał znacząco poprawić swój rezultat na kolejnej próbie pomiarowej - Holender wskoczył na czoło stawki, lecz jego czas szybko został skasowany za przekroczenie granic toru.
W dalszej części stawki z dobrej strony pokazał się Gabrielo Bortoleto, który wykręcił 8. najlepszy czas. Brazylijczyk uplasował się przed duetem Racing Bulls i Ollie'em Bearmanem.
Gabriel w końcówce treningu popisał się nawet ładnym manewrem wyprzedzania na Franco Colapinto na dohamowaniu do zakrętu numer 1.
W końcówce sesji przeprowadzono także test systemu jazdy przy niskiej przyczepności, którego nową wersję przygotowano i wprowadzono począwszy od tego weekendu - jest to pokłosie tego, co stało się na okrążeniu formującym przed wyścigiem o GP Bahrajnu w Malezji. Zawodnicy pokonywali zakręt numer 15 z włączonym trybem niskiej przyczepności docelowo stosowanym właśnie w przypadku opadów deszczu.
Pierwsza godzina jazd na torze w Austin należała zatem do Charlesa Leclerca - Monakijczyk rozpoczął weekend w Teksasie jako najszybszy kierowca pierwszej sesji treningowej. Verstappen i Norris uzupełnili pierwszą trójkę przed Russellem, Antonellim, Hamiltonem i Piastrim.
© Ferrari


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się