WIADOMOŚCI

Hamilton bierze odpowiedzialność za błąd strategiczny: przepraszam zespół
Hamilton bierze odpowiedzialność za błąd strategiczny: przepraszam zespół © Ferrari

Ferrari jechało w Singapurze po podwójne podium lecz nietrafiona strategia w przypadku Lewisa Hamiltona sprawiła, że tylko Charles Leclerc zdołał zameldować się w czołowej trójce. Monakijczyk próbował nawiązać walkę z Maxem Verstappenem niemniej po wyścigu przyznał, iż był on zbyt szybki. 

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Charles Leclerc, P2

"Daliśmy dziś z siebie wszystko i wyciągnęliśmy maksimum, więc jestem zadowolony z naszego wyniku. Red Bull i Max Verstappen byli bardzo mocni przez cały weekend i choć cisnąłem przez cały dystans, to nie wystarczyło, by ostatecznie go dopaść. Mieliśmy dobre tempo i podejmowaliśmy trafne decyzje, stawiając na odmienną strategię, która dziś dobrze się dla nas sprawdziła."
"Kolejnym przystankiem jest Austin. Zobaczymy, co będziemy w stanie tam zdziałać i jakie poprawki przywiozą nasi rywale, co może ponownie przetasować układ sił przed finałową serią wyścigów w tym sezonie."

Lewis Hamilton, P6

"Dzisiejszy wynik nie jest tym, na co liczyliśmy, a wina leży po mojej stronie. Na torze, na którym tak trudno o wyprzedzanie, trzeba spróbować czegoś innego, dlatego zdecydowałem się na start na nowym komplecie pośrednich opon, chcąc wydłużyć pierwszy przejazd i pojechać na jeden pit stop. Niestety pośrednia mieszanka nie spisywała się tak dobrze jak miękka."
"Mój drugi przejazd był udany i tempo wróciło, ale nie byłem w stanie odrobić tylu pozycji, ile potrzebowałem. Podczas neutralizacji przy wirtualnym samochodzie bezpieczeństwa zespół wezwał mnie do alei serwisowej, lecz minąłem zjazd. W tej sytuacji postanowiłem pozostać na torze i spróbować obronić pozycję do samej mety, jednak na ostatnich okrążeniach zmagałem się z potężną degradacją ogumienia. Straciłem trzy miejsca i finiszowałem na szóstej pozycji, co zupełnie nie odzwierciedla tempa, jakim dysponował dziś bolid."

"To bolesna lekcja, ale biorę pełną odpowiedzialność za podjęte decyzje. Nie każdy ruch okazuje się trafiony i potrafię pogodzić się z błędem, jednak przepraszam zespół za punkty, które dzisiaj straciliśmy. Wszyscy wkładają mnóstwo serca w każdy weekend i chciałem dowieźć dla nich znacznie więcej. Będę dalej ciężko pracować, aby powrócić do walki w kolejnym wyścigu."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

2 KOMENTARZE
avatar
Thanos

11.10.2026 19:45

0

Ale jaja! Wieszanie psów na strategach z Maranello a tu się okazuje że to jednak wielki mistrz Lewis postanowił zignorować zjazd do alei serwisowej i zafundował sobie spadek z podium! Przynajmniej ma honor i wprost przyznał się do błędu ale nauczka jest piękna: czasami jednak warto posłuchać nawet tych włoskich klaunów! 


avatar
Kalinski98

11.10.2026 19:55

0

@Thanos  Nie dziwię się, że chciał zrobić coś innego. Juz tyle razy zmarnowali mu wyścig że miał prawo w końcu ich nie posłuchać. To że się przyznał to tylko bić brawo, jakby zespół zjebał to Fred by wykręcił kota ogonem. 


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.