Lando Norris zwyciężył intensywną rywalizację o GP Holandii w pożegnalnym wyścigu na torze Zandvoort. Kierowcy Mercedesa uzupełnili czołową trójkę w kolejności Antonelli, Russell po tym, jak ekipa Srebrnych Strzał zdecydowała się zastosować polecenia zespołowe w końcówce wyścigu.
Na mniej niż godzinę przed rozpoczęciem wyścigu, nad torem Zandvoort pojawiły się deszczowe chmury, a kierowcy pokonali okrążenia wyjazdowe na pola startowe w mokrych warunkach. Deszcz wkrótce ustał, lecz nawierzchnia pozostała wilgotna do samego początku rywalizacji.
Przed wyścigiem zespół Cadillaca podjął decyzję o zmianie parametrów zawieszenia w samochodzie Sergio Pereza - Meksykanin zmuszony był zatem ruszać z alei serwisowej, podobnie jak miało to miejsce w czasie sobotniego sprintu.
O godzinie 15:00 czasu polskiego, gdy przyszedł czas na rozpoczęcie okrążenia formującego, niektóre fragmenty toru wciąż były mokre, lecz żaden z kierowców nie zdecydował się na start na oponach przejściowych lub deszczowych.
Czołowa czwórka, a więc kierowcy McLarena oraz Mercedesa założyli opony pośrednie - podobnego wyboru dokonali kierowcy Alpine oraz Esteban Ocon. Reszta zawodników wybrała opony miękkie z wyjątkiem Valtteriego Bottasa który postawił na twarde ogumienie.
Gdy czerwone światła zgasły, kiepski start zaliczył George Russell, który spadł za plecy Kimiego Antonellego. Dwa miejsca po znakomitym starcie zyskał także Charles Leclerc, a Liam Lawson w agresywnym stylu próbował zaatakować Maxa Verstappena.
Pod koniec pierwszego okrążenia Holender potężnie rozbił swój bolid w ostatnim zakręcie. Czterokrotny mistrz świata stracił panowanie nad tyłem swojego samochodu i z impetem wleciał w ścianę, po czym przeleciał na drugą stronę toru w pochylonym zakręcie numer 14. Na szczęście Max nie odniósł żadnych obrażeń.
Max Verstappen crashes out at Zandvoort 🎥
— Formula 1 (@F1) August 23, 2026
Here's what happened 👇#F1 #DutchGP pic.twitter.com/cu1R80ISZv
W tym samym zakręcie, zaledwie kilka sekund później swój samochód obrócił Gabriel Bortoleto. Brazylijczyk cudem uniknął kolizji ze ścianą oraz z innymi rywalami i był w stanie kontynuować jazdę. Świetnym refleksem popisał się tutaj Nico Hulkenberg, który o włos uniknął kolizji ze swoim partnerem z ekipy.
Na torze natychmiast pojawiła się czerwona flaga, a porządkowi ruszyli do sprzątania toru.
Przerwa w rywalizacja pozwoliła zawodnikom na zmianę strategii na początek wyścigu - w czołówce McLaren wypuścił Norrisa na oponach miękkich, a Piastriego na twardym ogumieniu.
Restart wyścigu zaplanowano na 15:33, lecz gdy kierowcy wyjechali na tor, swój samochód na poboczu zatrzymał Ollie Bearman, zmagający się z usterką techniczną.
Podjęto decyzję o dodatkowym okrążeniu formującym, po którym wznowiono rywalizację.
Gdy pięć czerwonych świateł zgasło, znajomicie ruszył Kimi Antonelli, który do "jedynki" wyprzedził startującego z pierwszego miejsca Lando Norrisa. Za ich plecami George Russell spadł za Oscara Piastriego i musiał bronić się przed atakami Charlesa Leclerca.
W międzyczasie Arvid Lindblad otrzymał karę przejazdu przez aleję serwisową za przewinienie pod żółtymi flagami. Brytyjczyk od razu obsłużył karę. Podobną karę otrzymał Franco Colapinto. Pod lupą sędziów znaleźli się także Ollie Bearman oraz Gabriel Bortoleto za wyjazd z alei serwisowej przy czerwonym świetle. Tymi incydentami sędziowie postanowili się zająć po wyścigu.
Kierowcy Ferrari nakładali presję na jadącego na czwartym miejscu Russella, a w dalszej części stawki Fernando Alonso znalazł się bardzo blisko Estebana Ocona w walce o 13. pozycję. Aston dysponował obiecującym tempem w pierwszej części rywalizacji - Lance Stroll zjechał do alei serwisowej na 16. okrążeniu, początkując serię kolejnych zjazdów w środku stawki.
Wkrótce potem w boksie zameldował się George Russell - Brytyjczyk wyjechał jednak w tłoku, przez co stracił cenny czas.
Czas w boksie stracił również Oscar Piastri, którego mechanicy mieli problem ze zdjęciem prawej tylnej opony. Zarówno Piastri, jak i Russell otrzymali twarde ogumienie.
Na 21. okrążeniu w alei zameldowali się także Antonelli oraz Norris, którzy otrzymali opony twarde. Leclerc oraz Lawson założyli opony pośrednie - Monakijczyk wrócił do rywalizacji za Russellem i Piastrim.
Ferrari zdecydowało się natomiast wydłużyć stint Lewisa Hamiltona, który meldował, że jest zadowolony ze stanu swojego ogumienia. Ostatecznie Brytyjczyk zjechał na 26. okrążeniu i otrzymał opony twarde.
W środku stawki kierowcy zaprezentowali znakomity popis walki koło w koło - Nico Hulkenberg w świetnym stylu objechał Arvida Lindblada od zewnętrznej w zakręcie numer 1. Brytyjczyk następnie został zaatakowany przez Pierre'a Gasly'ego, lecz skutecznie zdołał odeprzeć ataki Francuza. Kierowca Alpine następnie spadł za Yukiego Tsunodę, który odważnie zaatakował swojego byłego partnera z ekipy w "piątce".
W międzyczasie Charles Leclerc znalazł się blisko za plecami Oscara Piastriego. Jadący za nimi Lewis Hamilton prezentował dobre tempo potwierdzając, że obaj kierowcy Ferrari wciąż liczyli się w walce o podium.
Na czele stawki Lando Norris zaczął nakładać coraz większą presję na lidera wyścigu, Kimiego Antonellego.
W końcu na 34. okrążeniu Leclerc zaatakował Piastriego od zewnętrznej w zakręcie numer 1, po czym sprytnie zjechał do wewnętrznej na wierzchołku i kontynuował atak przez następne dwa zakręty. Monakijczyk ostatecznie znalazł się przed rywalem z McLarena.
Z Piastrim zaledwie okrążenie później uporał się również Lewis Hamilton.
Fernando Alonso kontynuował znakomitą jazdę i przesunął się przed Alexa Albona. Hiszpan po raz kolejny w tym sezonie stanął przed szansą walki o punkty.
Na 41. okrążeniu Kimi Antonelli oraz George Russell zjechali na kolejny pit stop, zakładając kolejny komplet opon twardych. W międzyczasie Hamilton dogonił Leclerca i domagał się, aby jego partner z ekipy przepuścił go na torze. Monakijczyk otrzymał informację o tym, aby zjechać do alei serwisowej, lecz ten nie wykonał polecenia nie rozumiejąc, dlaczego zespół ściąga go do boksu.
Wściekły Hamilton ponowił prośbę o zamianę pozycji krzycząc przez radio, że traci czas. Leclerc w końcu zjechał do boksu i otrzymał twardą mieszankę, co pozwoliło Lewisowi na znaczną poprawę tempa.
Kilka okrążeń później w alei serwisowej pojawił się Lando Norris, który wyjechał na twardych oponach między kierowcami Mercedesa.
Norris wkrótce znalazł się za plecami Kimiego i zaczął nakładać presję na swojego rywala w walce o zwycięstwo w wyścigu. Na 54. okrążeniu Lando objechał Antonellego od zewnętrznej w "jedynce" i objął wirtualnie pozycję lidera. Wkrótce także wyprzedził wydłużającego swój stint Lewisa Hamiltona.
Norris muscles his way past Antonelli 🎥
— Formula 1 (@F1) August 23, 2026
Brilliant from Lando 🤩#F1 #DutchGP pic.twitter.com/LeSLCr1hpJ
Na następnym okrążeniu Esteban Ocon zatrzymał swój samochód za zakrętem numer 3, przez co na torze pojawiła się wirtualna neutralizacja. Była to znakomita wiadomość dla Lewisa Hamiltona, u którego Ferrari zwlekało ze zjazdem do alei.
Brytyjczyk zjechał do boksu i otrzymał opony miękkie - Scuderia wykonała podwójny postój, obsługując także Charlesa Leclerca.
Neutralizację wykorzystali także Oscar Piastri oraz Kimi Antonelli. Włoch spadł za swojego partnera z ekipy, lecz otrzymał nowy komplet miękkich opon.
Kierowcy z czołówki wznowili rywalizację w kolejności Norris, Russell, Antonelli, Hamilton, Leclerc, Piastri.
Antonelli ruszył do odrabiania strat i prezentował tempo o ok. 1 sekundę szybsze niż swój partner z ekipy. Na 65. okrążeniu Mercedes podjął decyzję o zamianie pozycji w zakręcie numer 1. Russell posłuchał polecenia zespołu i przepuścił Kimiego, oddając mu drugą pozycję.
Russell has let Antonelli through 🔀
— Formula 1 (@F1) August 23, 2026
Can George keep the Lewis Hamilton at bay and hold on to the final podium place? #F1 #DutchGP | LAP 66/72 pic.twitter.com/c1KT4knGdi
Za plecami Russella za chwilę znalazł się już Lewis Hamilton, który prezentował dużo lepsze tempo. Mimo to, kierowca Ferrari nie był w stanie uporać się z Russellem, mającym przewagę w prędkości na prostej.
Lewis przypuścił odważny, późny atak do "jedynki", lecz Russell zdołał obronić pozycję. W kluczowym momencie walki na kolejnym okrążeniu pojawiła się wirtualna neutralizacja potrzebna, aby posprzątać szczątki leżące na torze. Były to części pochodzące z obu samochodów Williamsa, które zderzył się w zakręcie numer 1.
Meanwhile further down the field...
— Formula 1 (@F1) August 23, 2026
The two Williams have a moment 😤#F1 #DutchGP | LAP 70/72 pic.twitter.com/GsXnUfxYMp
Po 72 okrążeniach intensywnej rywalizacji Lando Norris zwyciężył Grand Prix Holandii z przewagę ponad 11. sekund nad Kimim Antonellim. Russell odparł ataki Hamiltona, za plecami którego na metę wpadł Charles Leclerc.
Czołową siódemkę uzupełnili Piastri i Lawson, a kolejne punkty w tym sezonie w znakomitym stylu dowieźli Nico Hulkenberg oraz Fernando Alonso. To ogromny sukces zarówno dla Niemca, jak i Hiszpana, którzy dotychczas w tym sezonie tylko po raz meldowali się w punktach.
POINTS FOR FERNANDO!!! 🤩#F1 #DutchGP pic.twitter.com/ooxkO17qWB
— Formula 1 (@F1) August 23, 2026
© McLaren


23.08.2026 17:17
5
1
Russell oficjalnie został Bottasem
23.08.2026 17:20
3
5
To z całą pewnością nie miał prawa być błąd nieomylnego Holendra. On błędów nie popełnia. Zapewne albo znów skrzydło mu się otworzyło tam gdzie nie powinno, albo zamknęło zbyt późno. Możliwe również, że przez problemy zdrowotne kichnął biedak i zasmarkał cały kask, więc to też nie byłaby jego wina. Ewentualnie któryś z kierowców skórkę od banana mu rzucił pod koła i stąd te problemy. Pamiętajmy, że to nie mogła być jego wina.
23.08.2026 17:25
2
4
@NowyFormatNowyJa 100% zgodności, na bank auto, bo gdyby to było kichnięcie to mogła by byc fakt nie jego wina tylko kataru, albo wirusa.
23.08.2026 17:23
1
1
Szkoda że zabrakło okrążenia dla Hamiltona może by wyszarpał P3 :)
GG dla Norrisa😁
23.08.2026 17:24
3
1
@Forizoo VSC uratował gekona
23.08.2026 17:28
1
1
Co za wyścig (miała być procesja i zarezerwowana drzemka na czas trwania ;).Jak dla mnie jedno z najlepszych GP w tym sezonie.Miałem frajdę od startu do mety.Oto powody : mocny dzwon Maxa przed własną publiką,co pobudziło lepiej niż kawa.Następnie obrót Bortoleto i spektakularny manewr ominięcia przez Hulkenberga w oparach dymu,co jest cudem,bo kilku centymentrów brakło i oba Audi odpadłyby z GP.Potem ciekawa rywalizacja o wygraną i o podium między kierowcami McLarena,Mercedesa i Ferrari.Wygrał zasłużenie Norris,a Antonelli powiększył dużą przewagę nad Russellem.Inni bohaterowie wyścigu to 8 lokata dla Hulka,czyli najlepszy występ Niemca w sezonie i punkty dla Alonso,co jest dużym osiągnięciem.Nie zabrakło napięć w Ferrari.Nikt nie chce być tam numerem 2.Spoko wyścig i oby więcej takich !
23.08.2026 17:43 zmodyfikowany
2
0
@TRUSSER nie no, nie przesadzajmy. Ferrari skreslilo sie z rywalizacji o wygrana juz na etapie kwalifikacji. Potem juz tylko gorzej. Szkoda, ze LEC ma taka awersje do wykonywania sensownych polecen zespolowych. Moze gdyby jednak wtedy posluchal, puscil HAM, i pryz okazji tez sam zjechal szybciej to moze oboje skonczyliby przez RUS.Mozna bylo odniesc wrazenie, ze zespol nie do konca wrocil z wakacji, a czesc ekipy wciaz na nich przebywa ;-)
Wypada rowniez pogratulowac Alonso. Tak jak nie specjalnie za nim przepadam, tak dzisiaj wyciagnal calkiem niezly wynik, i solidnie bronil wywalczonego miejsca.
23.08.2026 17:34
2
1
Szkoda ANT, coś nie zagrało, pewnie źle oszacowali dobór ciśnienia ale cóż bywa. Wygrywa i przegrywa zespół a nie kierowca.
Ferrari jak zwykle dało dupy. To powinny być szybkie proste decyzje a oni myślą nie wiem nad czym. Pomijając fart RUS z VSC to dawno powinno być po robocie gdyby nie blokowanie przez LEC.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się