WIADOMOŚCI

Norris zwycięża w Holandii po znakomitej walce z Antonellim. Polecenia zespołowe w Mercedesie i kraksa Maxa Verstappena!
Norris zwycięża w Holandii po znakomitej walce z Antonellim. Polecenia zespołowe w Mercedesie i kraksa Maxa Verstappena! © McLaren

Lando Norris zwyciężył intensywną rywalizację o GP Holandii w pożegnalnym wyścigu na torze Zandvoort. Kierowcy Mercedesa uzupełnili czołową trójkę w kolejności Antonelli, Russell po tym, jak ekipa Srebrnych Strzał zdecydowała się zastosować polecenia zespołowe w końcówce wyścigu. 

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Na mniej niż godzinę przed rozpoczęciem wyścigu, nad torem Zandvoort pojawiły się deszczowe chmury, a kierowcy pokonali okrążenia wyjazdowe na pola startowe w mokrych warunkach. Deszcz wkrótce ustał, lecz nawierzchnia pozostała wilgotna do samego początku rywalizacji.

Przed wyścigiem zespół Cadillaca podjął decyzję o zmianie parametrów zawieszenia w samochodzie Sergio Pereza - Meksykanin zmuszony był zatem ruszać z alei serwisowej, podobnie jak miało to miejsce w czasie sobotniego sprintu.

O godzinie 15:00 czasu polskiego, gdy przyszedł czas na rozpoczęcie okrążenia formującego, niektóre fragmenty toru wciąż były mokre, lecz żaden z kierowców nie zdecydował się na start na oponach przejściowych lub deszczowych.

Czołowa czwórka, a więc kierowcy McLarena oraz Mercedesa założyli opony pośrednie - podobnego wyboru dokonali kierowcy Alpine oraz Esteban Ocon. Reszta zawodników wybrała opony miękkie z wyjątkiem Valtteriego Bottasa który postawił na twarde ogumienie.

Gdy czerwone światła zgasły, kiepski start zaliczył George Russell, który spadł za plecy Kimiego Antonellego. Dwa miejsca po znakomitym starcie zyskał także Charles Leclerc, a Liam Lawson w agresywnym stylu próbował zaatakować Maxa Verstappena.

Pod koniec pierwszego okrążenia Holender potężnie rozbił swój bolid w ostatnim zakręcie. Czterokrotny mistrz świata stracił panowanie nad tyłem swojego samochodu i z impetem wleciał w ścianę, po czym przeleciał na drugą stronę toru w pochylonym zakręcie numer 14. Na szczęście Max nie odniósł żadnych obrażeń.

W tym samym zakręcie, zaledwie kilka sekund później swój samochód obrócił Gabriel Bortoleto. Brazylijczyk cudem uniknął kolizji ze ścianą oraz z innymi rywalami i był w stanie kontynuować jazdę. Świetnym refleksem popisał się tutaj Nico Hulkenberg, który o włos uniknął kolizji ze swoim partnerem z ekipy.

Na torze natychmiast pojawiła się czerwona flaga, a porządkowi ruszyli do sprzątania toru.

Przerwa w rywalizacja pozwoliła zawodnikom na zmianę strategii na początek wyścigu - w czołówce McLaren wypuścił Norrisa na oponach miękkich, a Piastriego na twardym ogumieniu.

Restart wyścigu zaplanowano na 15:33, lecz gdy kierowcy wyjechali na tor, swój samochód na poboczu zatrzymał Ollie Bearman, zmagający się z usterką techniczną.

Podjęto decyzję o dodatkowym okrążeniu formującym, po którym wznowiono rywalizację.

Gdy pięć czerwonych świateł zgasło, znajomicie ruszył Kimi Antonelli, który do "jedynki" wyprzedził startującego z pierwszego miejsca Lando Norrisa. Za ich plecami George Russell spadł za Oscara Piastriego i musiał bronić się przed atakami Charlesa Leclerca.

W międzyczasie Arvid Lindblad otrzymał karę przejazdu przez aleję serwisową za przewinienie pod żółtymi flagami. Brytyjczyk od razu obsłużył karę. Podobną karę otrzymał Franco Colapinto. Pod lupą sędziów znaleźli się także Ollie Bearman oraz Gabriel Bortoleto za wyjazd z alei serwisowej przy czerwonym świetle. Tymi incydentami sędziowie postanowili się zająć po wyścigu.

Kierowcy Ferrari nakładali presję na jadącego na czwartym miejscu Russella, a w dalszej części stawki Fernando Alonso znalazł się bardzo blisko Estebana Ocona w walce o 13. pozycję. Aston dysponował obiecującym tempem w pierwszej części rywalizacji - Lance Stroll zjechał do alei serwisowej na 16. okrążeniu, początkując serię kolejnych zjazdów w środku stawki.

Wkrótce potem w boksie zameldował się George Russell - Brytyjczyk wyjechał jednak w tłoku, przez co stracił cenny czas.

Czas w boksie stracił również Oscar Piastri, którego mechanicy mieli problem ze zdjęciem prawej tylnej opony. Zarówno Piastri, jak i Russell otrzymali twarde ogumienie.

Na 21. okrążeniu w alei zameldowali się także Antonelli oraz Norris, którzy otrzymali opony twarde. Leclerc oraz Lawson założyli opony pośrednie - Monakijczyk wrócił do rywalizacji za Russellem i Piastrim.

Ferrari zdecydowało się natomiast wydłużyć stint Lewisa Hamiltona, który meldował, że jest zadowolony ze stanu swojego ogumienia. Ostatecznie Brytyjczyk zjechał na 26. okrążeniu i otrzymał opony twarde.

W środku stawki kierowcy zaprezentowali znakomity popis walki koło w koło - Nico Hulkenberg w świetnym stylu objechał Arvida Lindblada od zewnętrznej w zakręcie numer 1. Brytyjczyk następnie został zaatakowany przez Pierre'a Gasly'ego, lecz skutecznie zdołał odeprzeć ataki Francuza. Kierowca Alpine następnie spadł za Yukiego Tsunodę, który odważnie zaatakował swojego byłego partnera z ekipy w "piątce".

W międzyczasie Charles Leclerc znalazł się blisko za plecami Oscara Piastriego. Jadący za nimi Lewis Hamilton prezentował dobre tempo potwierdzając, że obaj kierowcy Ferrari wciąż liczyli się w walce o podium.

Na czele stawki Lando Norris zaczął nakładać coraz większą presję na lidera wyścigu, Kimiego Antonellego.

W końcu na 34. okrążeniu Leclerc zaatakował Piastriego od zewnętrznej w zakręcie numer 1, po czym sprytnie zjechał do wewnętrznej na wierzchołku i kontynuował atak przez następne dwa zakręty. Monakijczyk ostatecznie znalazł się przed rywalem z McLarena.

Z Piastrim zaledwie okrążenie później uporał się również Lewis Hamilton.

Fernando Alonso kontynuował znakomitą jazdę i przesunął się przed Alexa Albona. Hiszpan po raz kolejny w tym sezonie stanął przed szansą walki o punkty.

Na 41. okrążeniu Kimi Antonelli oraz George Russell zjechali na kolejny pit stop, zakładając kolejny komplet opon twardych. W międzyczasie Hamilton dogonił Leclerca i domagał się, aby jego partner z ekipy przepuścił go na torze. Monakijczyk otrzymał informację o tym, aby zjechać do alei serwisowej, lecz ten nie wykonał polecenia nie rozumiejąc, dlaczego zespół ściąga go do boksu.

Wściekły Hamilton ponowił prośbę o zamianę pozycji krzycząc przez radio, że traci czas. Leclerc w końcu zjechał do boksu i otrzymał twardą mieszankę, co pozwoliło Lewisowi na znaczną poprawę tempa.

Kilka okrążeń później w alei serwisowej pojawił się Lando Norris, który wyjechał na twardych oponach między kierowcami Mercedesa.

Norris wkrótce znalazł się za plecami Kimiego i zaczął nakładać presję na swojego rywala w walce o zwycięstwo w wyścigu. Na 54. okrążeniu Lando objechał Antonellego od zewnętrznej w "jedynce" i objął wirtualnie pozycję lidera. Wkrótce także wyprzedził wydłużającego swój stint Lewisa Hamiltona.

Na następnym okrążeniu Esteban Ocon zatrzymał swój samochód za zakrętem numer 3, przez co na torze pojawiła się wirtualna neutralizacja. Była to znakomita wiadomość dla Lewisa Hamiltona, u którego Ferrari zwlekało ze zjazdem do alei.

Brytyjczyk zjechał do boksu i otrzymał opony miękkie - Scuderia wykonała podwójny postój, obsługując także Charlesa Leclerca.

Neutralizację wykorzystali także Oscar Piastri oraz Kimi Antonelli. Włoch spadł za swojego partnera z ekipy, lecz otrzymał nowy komplet miękkich opon.

Kierowcy z czołówki wznowili rywalizację w kolejności Norris, Russell, Antonelli, Hamilton, Leclerc, Piastri.

Antonelli ruszył do odrabiania strat i prezentował tempo o ok. 1 sekundę szybsze niż swój partner z ekipy. Na 65. okrążeniu Mercedes podjął decyzję o zamianie pozycji w zakręcie numer 1. Russell posłuchał polecenia zespołu i przepuścił Kimiego, oddając mu drugą pozycję.

Za plecami Russella za chwilę znalazł się już Lewis Hamilton, który prezentował dużo lepsze tempo. Mimo to, kierowca Ferrari nie był w stanie uporać się z Russellem, mającym przewagę w prędkości na prostej.

Lewis przypuścił odważny, późny atak do "jedynki", lecz Russell zdołał obronić pozycję. W kluczowym momencie walki na kolejnym okrążeniu pojawiła się wirtualna neutralizacja potrzebna, aby posprzątać szczątki leżące na torze. Były to części pochodzące z obu samochodów Williamsa, które zderzył się w zakręcie numer 1.

Po 72 okrążeniach intensywnej rywalizacji Lando Norris zwyciężył Grand Prix Holandii z przewagę ponad 11. sekund nad Kimim Antonellim. Russell odparł ataki Hamiltona, za plecami którego na metę wpadł Charles Leclerc.

Czołową siódemkę uzupełnili Piastri i Lawson, a kolejne punkty w tym sezonie w znakomitym stylu dowieźli Nico Hulkenberg oraz Fernando Alonso. To ogromny sukces zarówno dla Niemca, jak i Hiszpana, którzy dotychczas w tym sezonie tylko po raz meldowali się w punktach.

Wyniki

# Kierowca Czas Liczba okrążeń Opony
1

Kimi Antonelli

Mercedes

1:12.949
35
S
2

Lando Norris

McLaren

1:13.070
+0.121 s
30
S
3

George Russell

Mercedes

1:13.074
+0.125 s
36
S
4

Lewis Hamilton

Ferrari

1:13.139
+0.190 s
34
S
5

Charles Leclerc

Ferrari

1:13.238
+0.289 s
38
S
6

Oscar Piastri

McLaren

1:13.608
+0.659 s
35
S
7

Nico Hulkenberg

Audi

1:13.784
+0.835 s
33
M
8

Pierre Gasly

Alpine

1:13.911
+0.962 s
28
S
9

Gabriel Bortoleto

Audi

1:13.992
+1.043 s
29
M
10

Arvid Lindblad

Racing Bulls

1:14.285
+1.336 s
36
M
11

Max Verstappen

Red Bull

1:14.325
+1.376 s
25
S
12

Fernando Alonso

Aston Martin

1:14.511
+1.562 s
25
S
13

Franco Colapinto

Alpine

1:14.826
+1.877 s
31
S
14

Liam Lawson

Red Bull

1:14.861
+1.912 s
29
S
15

Oliver Bearman

Haas

1:14.874
+1.925 s
32
S
16

Esteban Ocon

Haas

1:14.897
+1.948 s
31
S
17

Yuki Tsunoda

Racing Bulls

1:15.110
+2.161 s
35
M
18

Lance Stroll

Aston Martin

1:15.199
+2.250 s
24
S
19

Alexander Albon

Williams

1:15.357
+2.408 s
33
M
20

Valtteri Bottas

Cadillac

1:15.580
+2.631 s
28
S
21

Sergio Perez

Cadillac

1:15.700
+2.751 s
28
S
22

Carlos Sainz

Williams

1:16.345
+3.396 s
32
M
# Kierowca Czas Liczba okrążeń
1

George Russell

Mercedes

1:11.567
17
2

Lando Norris

McLaren

1:11.608
+0.041 s
15
3

Charles Leclerc

Ferrari

1:11.622
+0.055 s
16
4

Oscar Piastri

McLaren

1:11.666
+0.099 s
15
5

Kimi Antonelli

Mercedes

1:11.794
+0.227 s
15
6

Max Verstappen

Red Bull

1:12.094
+0.527 s
15
7

Lewis Hamilton

Ferrari

1:12.191
+0.624 s
15
8

Pierre Gasly

Alpine

1:12.578
+1.011 s
12
9

Gabriel Bortoleto

Audi

1:12.583
+1.016 s
12
10

Arvid Lindblad

Racing Bulls

1:12.737
+1.170 s
15
11

Liam Lawson

Red Bull

1:13.136
+1.569 s
13
12

Yuki Tsunoda

Racing Bulls

1:13.145
+1.578 s
11
13

Franco Colapinto

Alpine

1:13.439
+1.872 s
9
14

Nico Hulkenberg

Audi

1:13.616
+2.049 s
13
15

Esteban Ocon

Haas

1:13.893
+2.326 s
12
16

Alexander Albon

Williams

1:14.294
+2.727 s
12
17

Oliver Bearman

Haas

1:14.728
+3.161 s
6
18

Carlos Sainz

Williams

1:14.738
+3.171 s
7
19

Lance Stroll

Aston Martin

1:15.391
+3.824 s
5
20

Valtteri Bottas

Cadillac

1:15.472
+3.905 s
7
21

Sergio Perez

Cadillac

1:15.545
+3.978 s
7
22

Fernando Alonso

Aston Martin

1:16.014
+4.447 s
5
# Kierowca Czas Punkty
1

George Russell

Mercedes

30:25.318
8
2

Charles Leclerc

Ferrari

+1.360
7
3

Lando Norris

McLaren

+5.196
6
4

Kimi Antonelli

Mercedes

+5.581
5
5

Oscar Piastri

McLaren

+10.185
4
6

Max Verstappen

Red Bull

+10.529
3
7

Lewis Hamilton

Ferrari

+12.188
2
8

Pierre Gasly

Alpine

+42.510
1
9

Gabriel Bortoleto

Audi

+44.437
10

Arvid Lindblad

Racing Bulls

+44.971
11

Liam Lawson

Red Bull

+47.471
12

Franco Colapinto

Alpine

+54.466
13

Yuki Tsunoda

Racing Bulls

+56.483
14

Esteban Ocon

Haas

+1:06.098
15

Oliver Bearman

Haas

+1:06.588
16

Alexander Albon

Williams

+1:14.632
17

Lance Stroll

Aston Martin

+1:14.650
18

Fernando Alonso

Aston Martin

+1:15.284
19

Valtteri Bottas

Cadillac

+1 okr.
20

Carlos Sainz

Williams

+1 okr.
21

Sergio Perez

Cadillac

+ 3 okr.
22

Nico Hulkenberg

Audi

DNF
# Kierowca Czas Liczba okrążeń
1

Lando Norris

McLaren

1:11.163
21
2

George Russell

Mercedes

1:11.265
+0.102 s
20
3

Kimi Antonelli

Mercedes

1:11.296
+0.133 s
21
4

Oscar Piastri

McLaren

1:11.305
+0.142 s
21
5

Lewis Hamilton

Ferrari

1:11.494
+0.331 s
25
6

Charles Leclerc

Ferrari

1:11.558
+0.395 s
23
7

Max Verstappen

Red Bull

1:11.618
+0.455 s
22
8

Liam Lawson

Red Bull

1:11.733
+0.570 s
25
9

Gabriel Bortoleto

Audi

1:12.079
+0.916 s
22
10

Arvid Lindblad

Racing Bulls

1:12.185
+1.022 s
22
11

Pierre Gasly

Alpine

1:12.616
+1.453 s
14
12

Yuki Tsunoda

Racing Bulls

1:12.627
+1.464 s
15
13

Nico Hulkenberg

Audi

1:12.797
+1.634 s
19
14

Franco Colapinto

Alpine

1:12.800
+1.637 s
13
15

Esteban Ocon

Haas

1:13.137
+1.974 s
17
16

Alexander Albon

Williams

1:13.182
+2.019 s
16
17

Carlos Sainz

Williams

1:13.574
+2.411 s
10
18

Fernando Alonso

Aston Martin

1:13.650
+2.487 s
10
19

Lance Stroll

Aston Martin

1:13.818
+2.655 s
10
20

Oliver Bearman

Haas

1:13.826
+2.663 s
11
21

Valtteri Bottas

Cadillac

1:14.371
+3.208 s
10
22

Sergio Perez

Cadillac

1:14.600
+3.437 s
10

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

8 KOMENTARZY
avatar
Supersonic

23.08.2026 17:17

5

1

Russell oficjalnie został Bottasem


avatar
NowyFormatNowyJa

23.08.2026 17:20

3

5

To z całą pewnością nie miał prawa być błąd nieomylnego Holendra. On błędów nie popełnia. Zapewne albo znów skrzydło mu się otworzyło tam gdzie nie powinno, albo zamknęło zbyt późno. Możliwe również, że przez problemy zdrowotne kichnął biedak i zasmarkał cały kask, więc to też nie byłaby jego wina. Ewentualnie któryś z kierowców skórkę od banana mu rzucił pod koła i stąd te problemy. Pamiętajmy, że to nie mogła być jego wina.


avatar
grenszuc

23.08.2026 17:25

2

4

@NowyFormatNowyJa  100% zgodności, na bank auto, bo gdyby to było kichnięcie to mogła by byc fakt nie jego wina tylko kataru, albo wirusa.


avatar
Forizoo

23.08.2026 17:23

1

1

Szkoda że zabrakło okrążenia dla Hamiltona może by wyszarpał P3 :)

GG dla Norrisa😁


avatar
grenszuc

23.08.2026 17:24

3

1

@Forizoo  VSC uratował gekona


avatar
TRUSSER

23.08.2026 17:28

1

1

Co za wyścig (miała być procesja i zarezerwowana drzemka na czas trwania ;).Jak dla mnie jedno z najlepszych GP w tym sezonie.Miałem frajdę od startu do mety.Oto powody : mocny dzwon Maxa przed własną publiką,co pobudziło lepiej niż kawa.Następnie obrót Bortoleto i spektakularny manewr ominięcia przez Hulkenberga w oparach dymu,co jest cudem,bo kilku centymentrów brakło i oba Audi odpadłyby z GP.Potem ciekawa rywalizacja o wygraną i o podium między kierowcami McLarena,Mercedesa i Ferrari.Wygrał zasłużenie Norris,a Antonelli powiększył dużą przewagę nad Russellem.Inni bohaterowie wyścigu to 8 lokata dla Hulka,czyli najlepszy występ Niemca w sezonie i punkty dla Alonso,co jest dużym osiągnięciem.Nie zabrakło napięć w Ferrari.Nikt nie chce być tam numerem 2.Spoko wyścig i oby więcej takich !


avatar
BlahFFF

23.08.2026 17:43 zmodyfikowany

2

0

@TRUSSER  nie no, nie przesadzajmy. Ferrari skreslilo sie z rywalizacji o wygrana juz na etapie kwalifikacji. Potem juz tylko gorzej. Szkoda, ze LEC ma taka awersje do wykonywania sensownych polecen zespolowych. Moze gdyby jednak wtedy posluchal, puscil HAM, i pryz okazji tez sam zjechal szybciej to moze oboje skonczyliby przez RUS.Mozna bylo odniesc wrazenie, ze zespol nie do konca wrocil z wakacji, a czesc ekipy wciaz na nich przebywa ;-)

Wypada rowniez pogratulowac Alonso. Tak jak nie specjalnie za nim przepadam, tak dzisiaj wyciagnal calkiem niezly wynik, i solidnie bronil wywalczonego miejsca.


avatar
ryan27

23.08.2026 17:34

2

1

Szkoda ANT, coś nie zagrało, pewnie źle oszacowali dobór ciśnienia ale cóż bywa. Wygrywa i przegrywa zespół a nie kierowca. 

Ferrari jak zwykle dało dupy. To powinny być szybkie proste decyzje a oni myślą nie wiem nad czym. Pomijając fart RUS z VSC to dawno powinno być po robocie gdyby nie blokowanie przez LEC. 


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.