Dziennikarze F1 kolektywnie wezwali FIA do "otwartego dialogu" z zespołami i przedstawicielami mediów po tym, jak Max Verstappen wyrzucił jednego z przedstawicieli brytyjskiej prasy ze swojej konferencji prasowej.
Po przybyciu na tor Suzuka głośnym echem odbiło się zachowanie Maksa Verstappena, który podczas zorganizowanej na zapleczu Red Bulla konferencji prasowej przerwał zadawanie pierwszego pytania, informując, że nie odpowie na żadne, dopóki sali nie opuści jeden z dziennikarzy.
Szybko okazało się, że chodzi o Gilesa Richardsa, reprezentującego Guardiana. Dziennikarz zanim opuścił salę upewnił się, że chodzi o jego niewygodne pytanie zadane po GP Abu Zabi, gdzie Verstappen przegrał mistrzostwa z Lando Norrisem tylko dwoma punktami. Dziennikarz po raz kolejny próbował dowiedzieć się od Holendra, czy nie uważa iż wpływ na jego porażkę miało nieodpowiedzialne zachowanie w Hiszpanii, gdzie doprowadził do bezsensownej kolizji z Georgem Russellem.
Verstappen potwierdził, natomiast później wyjaśnił, że bardziej utkwił mu w pamięci sposób w jaki pytanie było zadawane przez Brytyjczyka, który zdaniem Holendra naśmiewał się z niego, co na nowo otworzyło okarżenia o stronniczość brytyjskich przedstawicieli mediów w padoku.
Po tym zdarzeniu doszło do spotkania komitetu doradczego ds. mediów F1, w skład którego wchodzi kilku uznanych dziennikarzy F1. Poruszyli oni temat Richardsa w rozmowach z FIA. Z doniesień wynika, że Federacja ma wyjaśnić tę sprawę bezpośrednio z Red Bullem.
Równolegle włoskie Stowarzyszenie Dziennikarzy Motoryzacyjnych, UIGA, wydało mocne oświadczenie, wyrażające "głęboką obawę" związaną z wydarzeniami na torze Suzuka.
"Obelgi słowne oraz atmosfera wrogości skierowana wobec dziennikarzy i fotografów są nie do przyjęcia i naruszają podstawowe zasady profesjonalnego szacunku oraz wolności prasy" pisano w oświadczeniu. "Zeznania osób obecnych na miejscu podważają niektóre rozpowszechnione narracje, które mogą szkodzić zawodowej reputacji pracowników mediów."
"Jednocześnie napięcia między kierowcami a fotografami grożą wprowadzeniem coraz bardziej restrykcyjnych środków, które w nieproporcjonalny sposób wpływają na pracę prasy. Wzajemny szacunek jest niezbędny, jednak nie może on ograniczać prawa mediów do swobodnego i niezależnego relacjonowania."
"UIGA wzywa zatem FIA do podjęcia dialogu ze wszystkimi zaangażowanymi stronami - od przedstawicieli mediów po zespoły - w celu zapobieżenia dalszemu pogorszeniu warunków pracy oraz dostępu do informacji."
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się