Zawodnik McLarena wypowiedział się nt. swoich szans na wygranie niedzielnych zawodów w Japonii. Australijczyk nie ukrywał, że wyjazd samochodu bezpieczeństwa niewątpliwie to wykluczył, ale nie miał też pewności, czy utrzymałby za sobą oba Mercedesy.
Po świetnym starcie Oscar Piastri był w realnej grze o zwycięstwo na torze Suzuka. W pierwszej fazie wyścigu bez większych problemów utrzymywał pozycję przed George'em Russellem i nawet przez radio podzielił się komunikatem o tym, że może to robić do końca wyścigu. Wszystko zmienił jednak późniejszy wyjazd samochodu bezpieczeństwa, przed którym Australijczyk zameldował się w boksie.
Tymczasem neutralizację do zjazdu wykorzystał m.in. Kimi Antonelli, który w ten sposób wysunął się na prowadzenie i nie oddał go do samego finiszu. Na mecie miał ponad 13 sekundy przewagi nad Piastrim. Obserwatorzy zaczęli się jednak zastanawiać, czy bez safety cara zawodnik McLarena byłby w stanie dowieźć to zwycięstwo. Sam zainteresowany nie miał do tego pewności:
"Chciałbym zobaczyć, jakby to się potoczyło. Muszę sprawdzić, czy Kimi był szybszy od George'a czy raczej miał podobne tempo do niego. Gdyby miał takie samo tempo jak George, byłoby to ciekawe popołudnie, bo prawdopodobnie jechaliby za moją skrzynią biegów. W czystym powietrzu Kimi był jednak ode mnie wyraźnie szybszy. Nie mam pewności, czy wygralibyśmy ten wyścig, aczkolwiek chciałbym o tym się przekonać", powiedział Oscar na powyścigowej konferencji prasowej.
24-latek podkreślił również, że z Mercedesem - podobnie jak z jego zespołem w poprzednim sezonie - można rywalizować w odpowiednich warunkach:
"Wiedzieliśmy to już po zeszłym roku - albo inaczej wiemy po poprzednim sezonie, że nawet kiedy ma się najlepszy bolid, trzeba wszystkim zarządzać na niesamowicie wysokim poziomie. Po naszej stronie wykonaliśmy naprawdę dobrą robotę. Ciekawie jednak ogląda się to, gdy ktoś inny ma najszybszy bolid i nie wygląda to tak łatwo."
"Fakt, iż byłem w stanie utrzymywać George'a za sobą przez dłuższy czas, był naprawdę zachęcający. Nie mamy co do tego złudzeń. Wszystko zrobiliśmy dobrze na przestrzeni tego weekendu, a mimo to straciliśmy 15 sekund, więc mamy dość sporą stratę do nadrobienia. Jestem pewny, że możemy ją nadrobić, ale na pewno mamy trochę pracy do wykonania."
© McLaren


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się