Doniesienia medialne wskazują na to, że Adrian Newey cały czas poszukuje nowego głównodowodzącego dla swojego zespołu. W tym kontekście wymienia się takie same nazwiska jak w przypadku listopadowej roszady.
Odpowiedni raport w tej sprawie wypuściło PlanetF1, podkreślając, że Brytyjczyk prowadził już takie prace jeszcze przed decyzją ws. Andy'ego Cowella. Przypomnijmy, że to właśnie 67-latek zastąpił swojego rodaka na stanowisku szefa zespołu. 57-latek został z kolei odsunięty do zadań bardziej związanych z silnikiem Hondy, choć przyjmuje się, że już niedługo całkowicie odejdzie z Silverstone.
Jeśli chodzi o Neweya, tutaj od samego początku media spodziewały się - mimo zapewnień ze strony Lawrence'a Strolla - rozwiązania krótkoterminowego, mając na uwadze jego zadania inżynieryjne. Z tego powodu pojawiła się spora lista kandydatów do zostania szefem zespołu.
Wśród nich znaleźli się m.in. Gianpiero Lambiase czy Christian Horner. O ile ten pierwszy miał szybko odrzucić propozycję Astona Martina, o tyle w przypadku tego drugiego przewijały się wiarygodne informacje, że mógłby dołączyć do teamu w roli potencjalnego inwestora. Na tę chwilę wiadomo, że do tego raczej nie dojdzie, a sam Brytyjczyk skupia się na zakupie udziałów w Alpine.
Inną ciekawą możliwością był Martin Whitmarsh, który niegdyś pracował w Silverstone jako dyrektor generalny. I ten pomysł został porzucony, a uwaga Zielonych przeniosła się na dwóch liderów Audi, Mattię Binotto oraz Jonathana Wheatleya.
Włosko-szwajcarski inżynier równie szybko miał odrzucić taką ofertę. Jeśli chodzi z kolei o byłego dyrektora sportowego Red Bulla, tutaj sytuacja ma wyglądać nieco inaczej, zważywszy na względy osobiste i chęć powrotu do Wielkiej Brytanii (siedziba Audi mieści się w Szwajcarii). W związku z tym Wheatley ma być brany pod uwagę w ciągle trwających poszukiwaniach na nowego szefa Astona.
Według jednak PlanetF1, najpoważniejszym kandydatem do tej roli pozostaje Andreas Seidl. Przypomnijmy, że Niemiec kierował Grupą Saubera do czasu przyjścia Binotto, a wcześniej zarządzał McLarenem i miał wpływ na jego odbudowę po nieudanym okresie z Hondą.
Aktualizacja: 23:16
Z najnowszych doniesień wynika, że Newey faktycznie pożegna się z rolą szefa Astona Martina, skupiając się w pełni na zadaniach technicznych. Faworytem do jego zastąpienia ma być jednak nie Seidl, a Wheatley. Serwis Motorsport podał tę nowinę jako niemal pewnik.
W związku z tym rzecznik prasowy zespołu przekazał krótkie oświadczenie, które uspokoiło wszelkie spekulacje. Nie zmienia to jednak faktu, iż to Wheatley ma dołączyć do Silverstone, a wszystko ma być uzależnione od długości jego okresu wypowiedzenia po zakończeniu współpracy z Audi. Warto dodać, że w takich okolicznościach 58-latek pożegna się z niemiecką stajnią po zaledwie 10 miesiącach:
"Zespół nie będzie się angażować w medialne spekulacje odnośnie kierownictwa wyższego szczebla. Adrian Newey kontynuuje zarządzaniem zespołu w roli jego szefa oraz zarządzającego partnera technicznego", przekazał pracownik Zielonych.
© Aston Martin


19.03.2026 19:05
1
0
Ale pieprznik tam jest. Alonso chyba się już nie doczeka godnego bolidu.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się