WIADOMOŚCI

Ferrari zrezygnowało ze swojej kolejnej nowinki technicznej po sprinterskich zawodach w Chinach
Ferrari zrezygnowało ze swojej kolejnej nowinki technicznej po sprinterskich zawodach w Chinach © Ferrari

Okazało się, że nie tylko ze swojego charakterystycznego tylnego skrzydła włoska stajnia zrezygnowała podczas weekendu wyścigowego w Szanghaju. Dotyczyło to także specjalnych owiewek, które pojawiły się przy systemie HALO.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Do tej pory Ferrari najbardziej wyróżnia się w stawce, jeśli chodzi o tegoroczne innowacje techniczne w swoim bolidzie. W czasie testów zaprezentowało nietypowe rozwiązanie w obrębie wydechu, a także charakterystyczne skrzydło a la Macarena. Było ono sprawdzane także w trakcie jedynego treningu w Szanghaju, ale - ku zaskoczeniu Lewisa Hamiltona - zdemontowano je przed kolejnymi sesjami.

Do Chin Scuderia przyjechała jednak z kolejną interesującą nowością. Umieściła małe winglety przy systemie HALO, aby lepiej zoptymalizować przepływ powietrza wokół kokpitu. Chociaż z tą poprawką przystąpiła do sprinterskich zmagań, przed kwalifikacjami postanowiono z niej zrezygnować. Jak ujawniło The Race, stały za tym liczne zapytania FIA skierowane do teamu nt. legalności tego patentu.

Wszystko przez to, że artykuł C3.13.1 Regulaminu Technicznego zezwala na montaż takiej owiewki jedynie w górnej części pałąka ochronnego. Włosi jednak sprytnie najprawdopodobniej odbili do artykułu C13.3.1 mówiącego o tym, że jednym przezroczystym elementem w bolidzie może być przednia szyba. Tymczasem rzeczone przezroczyste owiewki mogłyby spełniać ten warunek.

Mając jednak na uwadze wątpliwości Federacji, Ferrari nie chciało ryzykować i podjęło decyzję o usunięciu tych skrzydełek przed główną czasówką. Postąpiło tak, mimo że oba czerwone samochody przeszły kontrole techniczne po sprinterskich zmaganiach.

Nie można wykluczyć, że w Maranello obawiano się potencjalnego protestu ze strony rywali. Zrezygnowanie z tych owiewek nie kosztowało też za dużo włoską stajnię, gdyż - według The Race - mogą one dawać jedynie minimalne zyski aerodynamiczne.

Warto dodać, że to nie pierwszy raz, kiedy rozwiązanie w okolicach systemu HALO na czerwonym bolidzie budzi kontrowersje. Podobnie było w czasie weekendu pod Barceloną w 2018 roku, gdy Ferrari popisało się sprytnym mocowaniem lusterek na tym pałąku. Wówczas zakończyło to się interwencją FIA.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.