WIADOMOŚCI

Hamilton twierdzi, że Mercedes zaczął pracować nad nowym silnikiem tak samo wcześnie jak przed 2014 rokiem
Hamilton twierdzi, że Mercedes zaczął pracować nad nowym silnikiem tak samo wcześnie jak przed 2014 rokiem © Ferrari

Siedmiokrotny mistrz świata wskazał główny deficyt swojego zespołu względem Mercedesa. Brytyjczyk potwierdził, że kryją się za tym osiągi na prostych, co ma być związane z bardzo wczesnym rozpoczęciem prac nad nowym silnikiem przez niemiecką stajnię.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Po obiecującej inauguracji w Melbourne Ferrari z większym optymizmem spoglądało na rundę w Chinach, zważywszy na łatwiejsze odzyskiwanie energii. Tymczasem w piątkowych kwalifikacjach do sprintu Scuderia przegrała z McLarenem, a do dominującego Mercedesa i George'a Russella Lewis Hamilton stracił ponad 0,6 sekundy.

Po zakończeniu zmagań Charles Leclerc zwrócił uwagę na straty wynikające z samej jazdy na prostych, a siedmiokrotny mistrz świata postanowił mu w tym wtórować. Przy okazji podkreślił, że wyższość Mercedesa na tym polu ma wynikać z bardzo wczesnego - podobnie jak przed rewolucją w 2014 roku - rozpoczęcia prac nad nowym silnikiem. Nie była to pierwsza taka jego wypowiedź uwypuklająca przewagę Srebrnych Strzał:

"Tracimy na prostych i to naprawdę sporo czasu, więc na pewno mamy sporo pracy do wykonania. Musimy naprawdę mocno naciskać w Maranello, żeby zyskać więcej mocy", powiedział Hamilton, cytowany przez The Race.
"Do takiego rodzaju konkluzji doszliśmy już w zeszłym roku. Mercedes wystartował z tym wcześniej od nas i innych, co zresztą zrobili też poprzednio [przed 2014 rokiem]. Wykonali fantastyczną robotę, a my musimy bardziej naciskać, by zniwelować tę stratę. Sam bolid spisuje się świetnie i możemy nawet walczyć z nimi w zakrętach. Przy braku mocy potem jednak robi się taka sytuacja."

Straty Ferrari na polu silnikowym potwierdził także raport Corriere della Sera. Według niego, w Maranello już rozpoczęły się pracę nad częścią spalinową, aby dostosować się do wymogów nowych przepisów obowiązujących od 1 czerwca. Co więcej, jeśli kwestie ADUO (Dodatkowych Możliwości Rozwoju i Poprawek) na to pozwolą, Scuderia chciałaby wprowadzić dodatkowe ulepszenia na tym polu po 12. wyścigu.

Inną ciekawą kwestią związaną z Włochami i weekendem w Chinach było to, że w czasie jedynego treningu sprawdzali charakterystyczne tylne skrzydło zwane Macareną. Mimo to nie zostało ono zastosowane w późniejszej czasówce i zaskoczenia tym faktem nie ukrywał Hamilton:

"Nie wiem, dlaczego z tego zrezygnowaliśmy. Śpieszyliśmy się z tym, aby je wprowadzić tutaj, bo początkowo miało to nie zostać zamontowane w bolidach do 4. czy 5. wyścigu. Wykonali świetną pracę w tym zakresie, bo pojawiły się dwa egzemplarze. Być może było na to za wcześnie, przez co je zdjęto. Wciąż jednak ten samochód był znakomity."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.