Napłynęły werdykty sędziowskie odnośnie piątkowych niezgodnych z przepisami wydarzeń na torze w Szanghaju. Najbardziej oberwało się Alexowi Albonowi, który otrzymał reprymendę.
Z kibicowskiego punktu widzenia ważniejsza okazała się jednak informacja o braku kar dla Kimiego Antonellego i Pierre'a Gasly'ego. Obaj byli sprawdzani pod kątem blokowań odpowiednio Lando Norrisa oraz Maxa Verstappena. W obu przypadkach odstąpiono od dalszych akcji.
W przypadku sytuacji z pierwszego zakrętu wzięto pod uwagę wyjaśnienie aktualnego mistrza świata, że nie znajdował się na docelowym, pomiarowym okrążeniu, a mocnym, przygotowawczym kółku. To zadziałało na korzyść zawodnika Mercedesa, bowiem w innym wypadku arbitrzy podkreślili, że faktycznie musieli uznać to zdarzenie jako blokowanie jego rywala.
Jeśli chodzi o przypadek Gasly'ego, tutaj sam zainteresowany zaznaczył, że celowo zjechał do lewej strony ostatniego zakrętu, mając na uwadze pozycję Verstappena. Ten natomiast nie ukrywał, że Francuz wpłynął na jego preferowaną linię jazdy, aczkolwiek nie był dla niego też większą przeszkodą, do czego przychylili się sędziowie.
Przy takim obrocie spraw najsurowsze konsekwencje wyciągnięto od Alexa Albona. Taj dostał bowiem reprymendę za wykonanie próbnego startu po zakończeniu treningu, mimo że przed nim ciągle znajdował się Antonelli. W normalnych okolicznościach otrzymałby za to znacznie surowszą karę, ale ponieważ zwrócono uwagę na wiele łagodzących czynników - jak np. zaskoczenie długim "rozkręcaniem" turbosprężarki przez Włocha - skończyło się na formalnej "żółtej kartce."
Tabelę z punktami karnymi i reprymendami kierowców można znaleźć TUTAJ.
© Mercedes


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się