WIADOMOŚCI

Nielsen zaproponował rywalom złożenie protestu ws. silnika Mercedesa
Nielsen zaproponował rywalom złożenie protestu ws. silnika Mercedesa © Alpine

Dyrektor zarządzający Alpine zaproponował rywalom angażującym się w sagę silnikową z udziałem Mercedesa złożenie formalnego protestu. Brytyjczyk zwrócił również uwagę na stworzenie ewentualnego precedensu w tej sprawie.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Temat afery silnikowej związanej ze stopniem sprężania cylindra cały czas nie opuszcza padoku F1. Po tym, jak do opozycji skierowanej w stronę Mercedesa dołączył Red Bull, znacznie wzrosły szanse na wprowadzenie ewentualnych zmian w przepisach jeszcze przed rozpoczęciem sezonu 2026. Nie wykluczać tego zaczął nawet Toto Wolff.

Kluczowe w tej sprawie będzie środowe posiedzenie Komisji F1 i spostrzeżenia ze strony FOM-u oraz FIA. Ciekawą opinią podzielił się podczas pobytu w Bahrajnie Steve Nielsen, który pracował dla obu organów zarządzających mistrzowską serią.

Zaproponował bowiem rywalom złożenie oficjalnego protestu już podczas inauguracyjnej rundy w Melbourne. W jego opinii potencjalne zmiany w przepisach na tym etapie mogłoby stworzyć niebezpieczny precedens. Należy mieć jednak na uwadze współpracę silnikową Alpine właśnie z niemieckim producentem:

"Mają przecież prawo do protestowania. Zaraz będziemy w Melbourne i jeśli nadal będą się tego trzymać, niech osobiście w to się zaangażują i coś z tym zrobią. Nie mam pojęcia, czy FIA przedstawi swój punkt widzenia przed Melbourne. Liczę, że tak postąpi, bo nie chcę, aby w Melbourne główny temat dotyczył stopnia sprężania", przyznał Nielsen, cytowany przez The Race.
"Dla mnie bardziej liczy się to, w jaki sposób tym się zajmujemy. Jeżeli twierdzimy, że ten zbiór przepisów można podważać w ten sposób, to co jeszcze nie mieści się w tych ramach? Wszystko może być przedmiotem sporu. Ludzie inwestują w to ogromną ilość czasu i zwłaszcza pieniędzy, działając w dobrej wierze."
"A jeśli od tak można wszystko kwestionować, myślę, że możemy uznać to za nową rzeczywistość, w której jeszcze się nie znajdowaliśmy. Można powiedzieć, że jestem nieobiektywny, bo w naszym bolidzie mamy silnik Mercedesa. Czy jednak naprawdę chcemy sportu, w którym jasno określone regulacje można podważać, bo tak komuś się podoba? FIA musi na to odpowiedzieć."

Brytyjczyk nie miał także wątpliwości co do legalności jednostki napędowej pochodzącej z Brixworth:

"Niektórzy ludzie poszli jedną drogą, a inne zespoły inną. Osobiście tym się nie zamartwiam, bo uważam, że przepisy w kwestii pomiaru stopnia sprężania są jasne. Niektórzy próbują wprowadzić inne parametry z powodów, które tylko im są znane."
"Mamy natomiast pełne zaufanie do Mercedesa. Stworzyli jednostkę napędową w dobrej wierze, opierając się na klarownych przepisach, z czego jesteśmy zadowoleni. Wierzymy w to, że organ zarządzający postąpi tak jak trzeba."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.