WIADOMOŚCI

Marko uważa, że o mistrzostwo będą walczyć zespoły korzystające z silników Mercedesa
Marko uważa, że o mistrzostwo będą walczyć zespoły korzystające z silników Mercedesa © Red Bull

Były doradca Red Bulla podzielił się swoimi przewidywaniami dot. układu sił w pierwszym sezonie nowego rozdania w F1. Austriak stwierdził, że o tytuł będą rywalizować zespoły używające jednostek napędowych Mercedesa.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Środowisko F1 coraz bardziej zbliża się do zainaugurowania nowej ery regulacyjnej. Zespoły już rozpoczęły tegoroczną zabawę z prezentacjami, a lada chwila wystartują pierwsze przedsezonowe testy. Jak zawsze w przypadku tak potężnych zmian w przepisach obserwatorzy zastanawiają się, jak wpłynie to na układ sił w stawce.

Zważywszy na spore odświeżenie jednostek napędowych, duże szanse na sukces przypisuje się producentom znanym z dobrego ich przygotowania. Mowa tutaj zwłaszcza o Mercedesie, choć ostatnio o problemach tego podmiotu meldował Johnny Herbert. Mniejsze oczekiwania związane są z nowymi graczami, czyli Red Bullem i Audi, a także powracającą formalnie do F1, Hondą.

Dodając do tego niepewność co do produktu tworzonego przez Ferrari, zdecydowanym faworytem wydają się Srebrne Strzały. Wątpliwości nie miał co tego też Helmut Marko. Austriak w rozmowie z ORF jasno zasugerował, że po tytuły w obu klasyfikacjach sięgną podmioty korzystające z jednostek napędowych Mercedesa. Oprócz fabrycznego teamu miałby być ktoś z trójki: McLaren, Williams i Alpine:

"W poprzednim sezonie stawka była bardziej wyrównana niż kiedykolwiek wcześniej, a teraz różnice będą robić znacznie większe. Obawiam się, że różnice znacząco się zwiększą. Mamy przecież silnik spalinowy, akumulatory i dopiero kwestię całego oprogramowania. Te czynniki będą wpływać na nowe, zrównoważone paliwo", powiedział były już konsultant Byków.
"Liczę, że nie wystąpią takie różnice jak w 2014 roku, gdy Mercedes był daleko przed wszystkimi. Obawiam się też, że wygra ktoś korzystający z silników Mercedesa. Być może znowu będzie to Lando Norris. Jeśli natomiast George Russell chce znaleźć się na szczycie, musi to teraz wykorzystać i walczyć o końcowy tytuł."

Marko zwrócił jednak uwagę, że nie wolno skreślać takich kierowców jak Max Verstappen czy Fernando Alonso, zważywszy na to, jak wiele będzie zależeć od zawodników w nowej erze regulacyjnej. Chodzi oczywiście o aspekt zarządzania energią:

"To będzie duża przewaga po stronie Maxa, który potrafi jednocześnie być naprawdę szybkim i myśleć. Nawet taki weteran jak Fernando Alonso może mieć tutaj przewagę. Teraz kierowca będzie jeszcze ważniejszy."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

8 KOMENTARZY
avatar
Frytek

20.01.2026 07:27

0

"Nawet taki weteran jak Fernando Alonso może mieć tutaj przewagę. Teraz kierowca będzie jeszcze ważniejszy."

Dlaczego nie wspomniał o Lewisie? To też weteran i to nie byle jaki.

Apropo, ja coś czuję że to młodzież może teraz się wykazać, oni szybciej łapią wszelkie nowości, starzy mogą mieć problem z pozbyciem się starych nawyków które rozwijali przez całe życie 


avatar
Lukas SnR

20.01.2026 18:56 zmodyfikowany

0

@Frytek  yyy może dlatego że Hamilton nie będzie używał silnika Mercedesa? Przeczytales wogole artykuł albo przynajmniej tytuł?Hamilton będzie jeździł Ferrari, każdy już się zdarzył przyzwyczaić że Ferrari robi jedna wielka kupę przy zmianach przepisów technicznych i silnikowych. Kiedy ostatni raz zmieniły się zasady i Ferrari zbudowało bolid na miarę wygranych?


avatar
devious

20.01.2026 21:50

1

2

@Lukas SnR

"może dlatego że Hamilton nie będzie używał silnika Mercedesa? "

Wymienieni przez Marko Max i Fernando również nie będą mieli silników Mercedesa... :)

Ale to prawda - Lewis jest w innej sytuacji: po pierwsze nie ma statusu lidera w zespole, bo musi najpierw pokonać Leclercka, a to już jest mega wyzwanie... Po drugie Ferrari jest w rozsypce i nic nie wskazuje, że się podniosą - Aston ma Neweya, a Red Bull to Red Bull... Kto postawi pieniądze, że Ferrari będzie przed tymi ekipami? Ja nie. Po trzecie - Lewis nigdy nie był typem "inżyniera wyścigowego z kokpitu" - wręcz odwrotnie, to Lewis zawsze musiał być prowadzony za rączkę przez zespół... Ile razy widzieliśmy sytuacje, gdzie Max czy Fernando zaskakują własnych inżynierów celnymi spostrzeżeniami w trakcie wyścigu np. proponując strategię swoim kolegom z zespołu albo obserwując telebimy - a ile razy Lewis pytał "co się dzieje? Nie rozumiem". 

Lewis to znakomity kierowca, być może z największym naturalnym talentem i instynktem w całej stawce - ale dla mnie nigdy nie był tym "wyścigowym profesorem", który z kokpitu rozdaje karty i tworzy strategie, dowodząc całą ekipą. To ekipa musiała być obudowana wokół niego, by wygrywał - i dlatego teraz cierpi, bo nagle trafił do nowego środowiska, które nie gra z nim do tej samej bramki. W McLarenie i Mercu wszystko było pod niego ustawione, wszyscy jedli mu z ręki, głaskali i pomagali. W Ferrari on nawet nie potrafi się dogadać z inżynierem wyścigowym... Kolejny aspekt - motywacja - Lewis ewidentnie jest wypalony, jest u schyłku kariery i brakuje mu juz tego "ognia". Stać go na przebłyski - i tyle. Przypomina mi trochę Raikkonena i Vettela z końcówki ich karier - jeździli, bo kochali to, ale juz bez tego błysku. Wygrali swoje wcześniej, wiec po prostu przedłużali "agonię" - ich ostatnie sezony nie były powodem do dumy. To samo przeżywa Hamilton - nie widać u niego tej szaleńczej pasji, by stanąć na głowie i wygrać jeszcze jeden tytuł. 

Dlatego Lewis nie będzie miał żadnej przewagi w 2026 nad rywalami. 


avatar
Lulu

21.01.2026 09:10

1

1

@devious  RedBull to RedBull ... mogę postawić pieniądze że nadal w czarnej dupie a Max będzie po za top 5 . I zacznie się lament przez radio . Nie ma balansu , sprzęgło,  ślizgam się wszędzie,  noo grip bla bla bla . 


avatar
Frytek

21.01.2026 06:38

0

1

@Lukas SnR  yyy a ty przeczytałeś artykuł czy tylko sam tytuł? Zanim zarzucisz komuś głupotę ,upewnij się że sam nie piszesz głupot. Doszkol się kto jakich silników będzie używał. Pozatym Marko nie mówił tylko o silnikach. Ale komu ja to tlumacze?


avatar
Lukas SnR

22.01.2026 06:00

0

@Frytek  nie czytałem tej papki kopiuj/wklej, czytałem oryginalny wywiad w oryginalnym języku. Wywiad dotyczył Aston Martina i ich zmiany z Mercedesa na Honde dlatego m.in jest tutaj wspomniany Alonso. Większość cytatów tutaj jest wyrwana z kontekstu. 

A co do mojego komentarza to kolega specjalnie próbuje bejtowac z Hamiltonem więc powiedziałem co powiedzialem.


avatar
EnderWiggin

21.01.2026 22:56

0

@Frytek  Przecież nie wymieni największego rywala Maxa bo się obrazi.

A tak serio. To PR, powiedział to co miał powiedzieć by to dobrze wyglądało, nawet jeśli myśli inaczej.


avatar
Malmedy19

20.01.2026 16:01

0

Max z 102% nie wystarczy?


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.