WIADOMOŚCI

  • 08.06.2008
  • 15255
Hamilton przeprasza Raikkonena
Hamilton przeprasza Raikkonena
Lewis Hamilton, który przez swój błąd na pit lane nie ukończył wyścigu o Grand Prix Kanady, ale również zmusił do przedwczesnego zakończenia udziału w wyścigu Kimi Raikkonena, po wyścigu przeprosił Fina za zaistniały incydent.
baner_rbr_v3.jpg
Po wyścigu kierowca McLarena powiedział:

„To nie był wspaniały stop. Zobaczyłem przed sobą dwóch kierowców walczących na pit lane, nagle zatrzymali się. Zobaczyłem czerwone światło, ale było już za późno.”

„To zupełnie inna sytuacja, niż kiedy rozbijesz się o ścianę, i jesteś wściekły, to nie jest tak. Przepraszam Kimiego, to zdarzenie kosztowało go wyścig, ale takie rzeczy zdarzają się. Wolałbym, aby żaden z nas nie odpadł, byliśmy szybcy, byliśmy z przodu.”

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

33 KOMENTARZY
avatar
Darth_Hoostage

09.06.2008 03:08

0

Przynajmniej go przeprosił. Ale to był rewanż za Sutila-teraz się poczuł jak on.


avatar
konop

09.06.2008 05:21

0

Nie potrafi jeździć pod presją. Pokazał to w sezonie 2007, potwierdził w obecnym. Całe szczęście, że wybrał Kimmi'ego......


avatar
pralat

09.06.2008 06:30

0

true, true...


avatar
jaros69

09.06.2008 07:16

0

Szkoda Kimmiego, bo to może jeszcze bardziej go skłonić do rezygnacji z F 1 w przyszłym sezonie. Lewis natomiast niech tak nie kozaczy jak szef Maclarena ( co lekceważył BMW w wuywiadach ) bo 10 pozycji w przyszłym GP to znów marne szanse na wygranie Lewis to nie poziom Szumiego ! ( główka za gorąca )


avatar
Jonatan

09.06.2008 08:47

0

niech on se te przeprosiny wsadzi w D.(Darth_Hoostage)co ty gadasz ,ten najlepsiejszy kierowsa niech kupi sobie okulary maze to cos mu pomoze bo nie nadaje sie do formuły (konop)najlepiej ja by walnol w sciane z calej sily moze by mu rozumu nabilo to . Ciekawe czy go ukaraja za to ale pewnie nie bo gdzie beda karac pupilka niech ktos we francji go sprzatnie niech wie jak to jest !!!!


avatar
macnor1976

09.06.2008 08:48

0

jaros ma absolutną rację. Następna szansa dla Roberta by umocnić się na prowadzeniu.


avatar
Jonatan

09.06.2008 08:54

0

ale KIMI-ego szkoda naprawde szkoda kibicuje mu od dawna i on im jeszcze pokaze (gratulcje dla ROBERTA swietnie byle tak dalej 10 okrazen w tepie kwalifikacji super 2.5s na kolku )


avatar
atomic

09.06.2008 09:07

0

facet mógł rozwalić obu. przy uszkodzeniach dyfuzorów byłby to koniec wyścigu dla roberta i kimiego .


avatar
ziyon

09.06.2008 09:18

0

Biedny Kimigo ];-) pewnie był wściekły...


avatar
s_4

09.06.2008 10:30

0

można by uniknąć takich incydentów, gdyby bolidy miały światła stopu...


avatar
AndrzejOpolski

09.06.2008 10:41

0

Hamilton zrobił błąd, nie zareagował na czerwone światło i skasował tył Raikkonena. Przeprosił czyli poczuwa się do winy. Dostał karę od stewardów więc sprawiedliwości stało się zadość. moje spostrzeżenia dodatkowe: po pierwsze Kimi jechał (ścigał się) obok prawidłowo jadącego Roberta na pit lane a powinien zająć pozycję za nim. Chyba zabroniona jest rywalizacja na pit lane? Po drugie: Reikkonen, podczas wyjazdu na pit lane nie miał włączonego tylnego światła ostrzegawczego (Kubica i Hamilton mieli). Czy nie jest to wykroczeniem? Chyba dlatego Lewis skasował Kimiego a nie Roberta (i dzięki Bogu). Nie chcę tłumaczyć Hamiltona bo bezapelacyjnie "dał ciała" ale proponuję już bez emocji prześledzić jeszcze raz ten incydent.


avatar
zibi59

09.06.2008 11:03

0

Hamilton to średniej klasy kierowca w b.dobrym samochodzie- częste błędy dowodzą tego dobitnie.


avatar
rooffi

09.06.2008 11:26

0

Kimi poczół jak żle się czyje kiedy ktoś go rozwali jeżeli jest na dobrej pozycji


avatar
Dagmara_W

09.06.2008 11:35

0

no przynajmniej sie poczul do odpowiedzialnosci


avatar
radish

09.06.2008 11:36

0

robert mial to szczescie ze stal blisko bariery i z tej strony hamilton raczej nie mogl go omijac,mial nadzieje wjechac obok raikonena,niestety dla niego (a stety dla nas;-) nie udalo mu sie to,piekny wyscig.


avatar
wiki

09.06.2008 11:38

0

niech sobie te przeprosiny wsadzi w ... gdzies! a teraz zeby wszystko wrocilo do normy to w nastepnym wyscigu Sutil powinien sie wdupic w Ham i wszystko bedzie ok :)


avatar
worm

09.06.2008 11:39

0

nie przepadam za kolesiem, przeprosił Kimiego - okey, ale nadal stanowi ZAGROŻENIE dla samego siebie i co gorsze dla innych kierowców też:P!


avatar
wiki

09.06.2008 11:40

0

oczywiscie wdupic sie tak zeby nie uuszkodzil sie za bardzo ale na tyle efektownie aby ham nie mogl kontynuowac jazdy :)


avatar
ural

09.06.2008 12:17

0

Lepiej późno niż wcale.


avatar
walerus

09.06.2008 12:21

0

Robert jest bezbłędny a Hamilton błędny ale lepszy bolid niweluje tę różnicę....


avatar
Ancurek

09.06.2008 12:28

0

No cos podobnego, Hamilton przeprosil ?! I slusznie, bo Kimi tylko trzymal sie przepisów. Nie wiem, czemu się Kimiego czepiacie, wam latwo mowic, tylko siedzicie przed telewizorami i komentujecie :/ Bo myslicie, ze to taka prosta sprawa wpasc w poslizg. Jak jestescie tacy mądrzy to wsiadzcie w auto i zacznijcie sie slizgac. Zobaczymy, czy super wyjdziecie z tego obronna ręką. Hamilton sie zagapil, gdzie on ma oczy? No, panie Hamilton, pora dostosoywac sie do regulaminu, bo to juz nie tamten rok, gdzie przepisy dostosowywaly sie do pana. Ale i tak ci posle (chyba) kwiaty, że to nie w Roberta wjechales.


avatar
przesio

09.06.2008 12:43

0

to teraz ktos musi zrobic rewanz hamiltonowi !! Moze nakajima ?? :P


avatar
morek150

09.06.2008 13:11

0

Ancurek takie tłumaczenia ze ktos wpdał w poślizgo to cos tam są kretynskie, własnie o to chodzi zeby nie wpadać w poślizg moze to nie najlepszy mój starszy raz miał wypadek samochodem bo własnie wpadł w poślizg i uderzył w transita i to była jego wina, cała moja rodzinka mówiła ze co innego ja tylko obstawaiłem za winą mojego strszego więc jesli ktoś pisze ze wpdał w poślizg to nie jego wina to najprawdopodobniej jest dzieckiem, jakąs starszą babka albo dziewczynką która bedzie podchodzić 5 razy do prawa jazdy, taki piqet ma poślizgi co okrązenie, co tez nie jego wina..........ja nie bede próbował jeździc bolidem bo kierowcy wyscigowi uczą sie od małego i juz samej f1 zarabiają miliony za to, wiec zastanów sie co piszesz


avatar
neox

09.06.2008 13:16

0

Hamilton, może i ma szybki bolid, ale zabardzo myśli że jest "Najlepszy" pokazał to w Monako i Kanadzie, jak taki "niby" super kierowca popełnia głupie błędy. Kubica natomiast w Monako i Kandzie pojechał zupełnie bezbłędnie!


avatar
PETRONAS ![RK]!

09.06.2008 14:26

0

Nie stary byłeś z tyłu i teraz się musisz przyzwyczajić


avatar
kowal466

09.06.2008 15:25

0

Kubica mistrzem świata już niedługo, mówię wam


avatar
Ancurek

09.06.2008 16:52

0

morek150 na serio, WZRUSZAJACA historia, ale sorry, nie trzyma sie kupy. Wcale nie jestem babunią, dziewczynką tez nie. Sorry, PANIE SEZONOWCU, ale ja formule 1 ogladam od 6 lat, zanim ktokolwiek slyszal o Robercie Kubicy czy Hamiltonie. Znam sie troche na tym... A myslisz, że Kimi wjechał w Sutila na wlasne zyczenie, a tym samym zepsul sobie wyscig i stracil punkty??? Nie sadze, ze wczoraj Hamilton wjechal w Kimiego na wlasne zyczenie, ale taka jest prawda, ze Hamilton popelnil banalny blad (przy ograniczeniu predkosci do 90 km/h i jeszcze dopiero co z pit'a wyjechal, to sorry). Nie porownuj (ani nikt inny) sytuacji z Monako do sytuacji z Montralu, bo to zupelnie inne bajki. Z poslizgu nie tak latwo sie wybronic, prawie wcale nad tym sie kontroli nie ma. Sam powiedzial, ze zablokowalo mu sie wtedy w Monako kolko, to ewidentnie bylo widac!!!!!!!!!!!!!


avatar
czes

09.06.2008 16:53

0

Ja tez wlasnie zauwazylem, ze swiatelko ostrzegawcze migalo u Roberta, co tym bardziej Hamilton powinien zauwazyc, tylko on byl skupiony chyba na czym innym. Jest taki przepis, ze nie wolno jechac bok w bok na pitlane? Podobna sytuacja byla na Monzy 2006, gdzie Alonso wyprzedzil Kubice wlasnie przy wyjezdzie z boksow. Raikkonen pokazal klase, wcale sie nie wkurzyl tylko spokojnie pokazal Hamiltonowi, ze przeciez mieli czerwone swiatlo:)


avatar
czes

09.06.2008 17:22

0

Haha, na jednej ze stacji angielskich obarczaja wina za ten wypadek "glupie przepisy", a nawet Maxa Mosleya.


avatar
mktop

10.06.2008 21:20

0

nie ma takiego przepisu, a wyprzedzanie jest niemozliwe ze wzgledu na max. dopuszczalna predkosc w pit lane. chyba 80


avatar
Kerk

11.06.2008 08:10

0

Drobne doinformowanie. dopuszczalna predkosc w pit lane jest ustalana na konkretny tor a nie wszedzie taka sama. Wyprzedzanie w pitach jest fizycznie niemozliwe jak kolega wyzej napisal, ale zaraz po przejechaniu "kreski" walczy sie normalnie dalej. Jak ktos ma nerwy i "kochones" to na tym ciasnym wyjezdzie moze próbować, jeko prawo. Swiatelko mryga w pitach gdy bolidy maja wlaczone ogranicznuki predkosci. Kimi jako stary wyga i dzieki temu ze wyjezdzal z ostatniego boxu, zaryzykowal i wyjechal bez ogranicznika aby szybciej po "kresce" moc przyspieszyc i lyknac kubice. Stad beak u niego mrygajacych swiatelek. Amen


avatar
freeway

11.06.2008 15:25

0

Zachował się bynajmniej, ja bym też przeprosił...


avatar
FluFF

12.06.2008 10:14

0

Nie wiem o co chodzi przecież się zatrzymał na czerwonym no chyba że ferrari nie jest czerwone :):):)


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu