komentarze
  • 1. iceneon
    • 2021-04-15 22:31:53
    • *.hdsl.highway.telekom.at

    Jak by nie patrzeć dostarczyli sporo emocji. Nigdy nie byłem fanem żadnego z nich, wolałem jednak by w tych pojedynkach wygrywał Hamilton, a dokładniej by przegrywał Vettel.

  • 2. Raptor202
    • 2021-04-15 22:47:06
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Nie ma co się dziwić, najłatwiej było wygrać :)

  • 3. fpawel19669
    • 2021-04-16 06:28:16
    • *.dip0.t-ipconnect.de

    @2 Ubiegłeś mnie.:)

  • 4. sliwa007
    • 2021-04-16 07:43:54
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    W latach 2017-2018 akcje Hamiltona poszły mocno w górę, zmiażdżył Vettela w równorzędnym bolidzie i dzięki temu nikt rozsądny nie powie, że Hamilton dominuje tylko dzięki temu jaki ma bolid. Vettel dał się zlać jak amator, trudno się dziwić, że Hamilton miło wspomina te pojedynki.

    "W latach 2017-2018, kiedy Ferrari dysponowało bolidem, który pozwalał na walkę z Mercedesem, zarówno Hamilton, jak i Vettel także fundowali kibicom kapitalny spektakl. Mimo minimalnej przewagi po stronie osiągów włoskiego teamu, to Brytyjczyk wychodził zwycięsko z tych pojedynków. "

    Brawo dla redakcji, w końcu ktoś tutaj jasno postawił sprawę. Tytuły Hamiltona to nie tylko świetny bolid, ale również ogromna zasługa zawodnika.

  • 5. kotwica
    • 2021-04-16 08:14:01
    • *.204.18.79.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    To była fajna rywalizacja ale prawda jest taka że w '17 i '18 VET nie mógł nic więcej zrobić. To że na kilku torach SF miało szybszy bolid od Merca nie oznacza że na przestrzeni całego sezonu było szybsze od Merca, nawet minimalne. W tamtych latach Merc nadal miał dominujący bolid, może nie taki jak w latach '14 - '16 ale jednak. VET mógł walczyć jedynie o pojedyncze wygrane. Coś w stylu ALO z lat '10 - '13.

    Mam nadzieję że na przestrzeni kilku sezonów AM zbuduje konkurencyjny bolid którym VET w końcu pokona HAM w równej walce. O ile HAM nie zakończy kariery...

  • 6. goralski
    • 2021-04-16 08:44:43
    • *.

    Kotwica - ochłoń. Za te kilka lat Vet będzie trenerem szkółki kartingowej na Lausitzrungu a Ham po wybiegu będzie biegał... Tylko kimi zdaje się nie ma alternatyw a piwo może pić wszędzie

  • 7. Ziel5950
    • 2021-04-16 09:36:01
    • *.adsl.inetia.pl

    A mi sie wydawalo, że to Alonso był jedynym który walczył o tytuł z Vettelem na początku poprzedniej dekady. Ale co ja tam mogę wiedzieć

  • 8. Michael Schumi
    • 2021-04-16 11:21:49
    • *.

    Mi się podobały ogólne rywalizacje nie o sam tytuł, ale ogólnie same akcje na torze. Na siłę można jeszcze stwierdzić, że mogły one mieć miejsce od 2009 r., ale kolejne lata to jak najbardziej (może z wyłączeniem 2014 r. i 2016 r.

  • 9. Skoczek130
    • 2021-04-16 11:40:20
    • *.toya.net.pl

    "W latach 2017-2018, kiedy Ferrari dysponowało bolidem, który pozwalał na walkę z Mercedesem, zarówno Hamilton, jak i Vettel także fundowali kibicom kapitalny spektakl. Mimo minimalnej przewagi po stronie osiągów włoskiego teamu, to Brytyjczyk wychodził zwycięsko z tych pojedynków".

    Chyba raczej niemieckiego teamu. Ferrari miał czym walczyć, ale korzystało głównie na problemach Merca z wąskim oknem pracy opon. Kiedy Merc nie miał swoich problemów, Ferrari było bez szans. Vettel sezon 2018, w którym defacto ich bolid był bardziej konkurencyjny względem Merca, zawalił. GP Niemiec było początkiem "końca"... Od tamtej pory to już nie ten sam zawodnik. Samo Ferrari też przestało już mu ufać, stąd też ściągnęli Leclerca z Alfy Romeo. W 2017 roku pokazywał się jednak z bardzo dobrej strony. I moim zdaniem ten właśnie sezon był w jego wykonaniu znakomity (kraksa w Singapurze była bardzo niefortunna). Szansę na tytuł pozbawiło go nie tylko słabsze tempo rozwoju bolid Ferrari w stosunku do Merca, ale także awarie, np. w Japonii i Malezji.

  • 10. mcjs
    • 2021-04-16 12:52:56
    • *.

    @4. sliwa007
    Hamilton dominuje także dzięki temu, jaki ma bolid. Vettel nie dał się zlać jak amator, tylko sam się podłożył, popełniając dziecinne błędy. Ferrari w obu sezonach przegrywało wyścig zbrojeń (rozwój samochodu), więc szala zwycięstwa i tak przechyliłaby się na korzyść Mercedesa.

    Rozumiem, że Hamilton to bardzo dobry zawodnik, prawdopodobnie najlepszy w obecnej stawce, ale nie róbmy z niego boga, bo okazał się lepszy od Vettela, którego umiejętności są deprecjonowane cały czas. Lewis nie ma żadnej konkurencji i zgarnia kolejne tytuły.

  • 11. Vendeur
    • 2021-04-16 14:43:37
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @10. mcjs

    No to chwileczkę, skoro utytułowany "mistrz" "sam się podkłada, popełniając dziecinne błędy", to jednoznacznie to sugeruje, że daje się lać jak amator...

  • 12. przesio
    • 2021-04-16 17:27:56
    • *.184.219.187.ipv4.supernova.orange.pl

    Można wiele mówić ale w 2018 roku vettel gdyby nie zawalił gp Niemiec walka mogła by się toczyć do ostatniego wyścigu o mistrza , kto wie czy Hamilton by wytrzymał psychicznie i nie popełnił błędu . Vettel poprostu jest słabszy. Według mnie gdyby sytuacja była odwrotną to Hamilton w bolidzie Ferrari wydarlby mercowi tego mistrza.

  • 13. FanHamilton
    • 2021-04-16 17:44:01
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @12 Vettel nie jest słaby tylko lubi ścigać sam jak 2013. Teraz Vettel nie dominuje

  • 14. dexter
    • 2021-04-16 18:01:16
    • *.46.114.pool.telefonica.de

    Na tym wysmienitym zdjeciu widzimy dwoch naprawde wielkich Championow. W sumie 11 tytulow mistrzowskich i bagaz ogromnego doswiadczenia. Obaj kierowcy sprzatneli lacznie 287 miejsc na podium w karierze sportowej. Hamilton 166, Vettel 122. Mozliwe, ze juz nigdy obok siebie na podium nie stana.

    Lewis Hamilton i Sebastian Vettel byli szpica w swoich zespolach. Obaj potrafili wygrac wyscig i zdobyc tytul. Patrzac na aspekt jazdy znajduja sie na wysokosci oczu. Mentalnie tez. Vettel swietowal swoj pierwszy tytul w swoim czwartym roku w Formule 1. Na tym etapie swojej kariery Hamilton byl juz mistrzem swiata.

    Kariere mozna porownac w dwoch punktach. Obaj siedzieli juz w wieku przedszkolnym w gokarcie. Nikt nie mial bogatego ojca jako finansisty. Jeden potrzebowal McLarena, drugi Red Bulla, aby wspiac sie po szczeblach kariery sportowej. Obaj wiedzieli: jest tylko jedna szansa. To zrodzilo ambicje, aby zawsze wygrywac, nie patrzec w lewo i w prawo, koncentrowac sie tylko na sobie. W samochodzie wyscigowym spozywaja ludzkie mieso, w zyciu prywatnym sa zasadniczo odmienni. Sebastian uwielbia spokoj w Szwajcarii (zyje totalnie odizolowany od sieci spolecznosciowej), Hamilton swiatlo flashow (na Instagramie ma 21,5 mln. followerow).

    Hamilton natychmist dolaczyl do topowego zespolu, McLaren-Mercedes. Vettel zanim dolaczyl do Red Bull-Renault musial sluzyc przez rok i kilka wyscigow w juniorskim zespole Toro Rosso. Fakt, ktory znajduje odzwierciedlenie w statystykach. Po pierwszych 60 wyscigach Hamilton odniosl 13 zwyciestw, zdobyl 18 pole positions, piec najszybszych okrazen, 4045 kilometrow na prowadzeniu i 31 miejsc na podium. Po tej samej liczbie wyscigow Vettel byl w stanie wykazac osiem zwyciestw, 14 pole positions, szesc najszybszych okrazen, 2981 kilometrow na czele i 17 miejsc na podium.

    Hamilton zostal rowniez poblogoslawiony najlepszym materialem pod wzgledem stabilnosci. W ciagu pierwszych trzech lat w McLarenie przekroczyl linie mety 53 razy, odpadl tylko siedem razy i zgromadzil 17.200 kilometrow wyscigowych. Bilans Vettela na porownywalnym etapie jego kariery jest nieco gorszy z 43 ukonczeniami, 17 zerowymi rundami i dystansie 15.174 kilometrow.

    Sa tez miekkie dane. Pewnosc siebie? Obaj maja wiecej niz wystarczajaco. Doswiadczenie? Obaj sa na podobnym poziomie. Zrozumienie techniczne? Wygrana w punktach dla Vettela. Nikt tak dlugo nie majsterkuje nad autem razem z inzynierami, nikt tak jak Sebastian nie notuje danych zwiazanych z ustawieniami i temperatur opon w notatniku. Lewis wygrywa uwzgledniajc czysty speed. 98 pole-positions to nie przypadek. Brytyjczyk potrafi wlaczyc dopalacz w kluczowym momencie. Rozdzial dotyczacy inteligencji wyscigowej jest dosc wywazony. Obaj kierowcy maja spokoj podczas jazdy na limicie, potrafia czytac wyscig i dostosowac tempo. Hamilton pokazuje lepsze zarzadzanie oponami i niski poziom bledow. Pojedynek: trudno powiedziec. Bedac z tylu trzeba ryzykowac. Vettel brutalnie jezdzi, uparcie broni swojej pozycji, jednakze w ostatnim czasie potrafi popelnic blad. To ma zwiazek rowniez z bolidem wyscigowym: kierowca potrzebuje zaufanie.

    Niemiecki kierowca mysli wiecej o calym pakiecie, Brytyjczyk rosnie nad soba na okrazeniu.
    W ogolnym zarysie Vettel bedzie przy rzeczy. Hamilton ustawia analityczne myslenie Vettela wyzsza predkoscia podstawowa. Lewis to dobre polaczenie predkosci kwalifikacyjnej, nieslychanej stabilnosci i przegladu wyscigu. Popelnia malo bledow. Ale ma najsilniejszy pakiet.

    Mercedes dostarcza najbardziej niezawodne pojazdy poraz czwarty z rzedu: 2014 P3 (10616 km, 5 warii; 2015 P1 (11129 km, 3 awarie); 2016 P2 (12096 km, 3 a); 2017 P1 (11997 km, 1 a); 2018 P1 (12478 km, 1 a); 2019 P1 (12641 km, 1 a); 2020 P1 (10241 km, 1 a). Mercedes W11 (2020) byl najbardziej kompletna Srebrna Strzala ery hybrydowej (potrafil nawet powolne zakrety). Oprocz tego druzyna jest znakomita (wykonuje najlepsza prace). To troche ulatwia. Jednakze Hamilton to rowniez zwycieska maszyna: 11 zwyciestw na 16 startow i siodmy tytul potwierdza jego pozycje. Brytyjczyk z roku na rok wyciaga z siebie troche wiecej, chociaz 12 miesiecy temu trudno sobie wyobrazic, gdzie jest miejsce na poprawe. Jego wskaznik bledow spada z kazdym rokiem, ma jeszcze lepszy przeglad wyscigu i mniej zlych dni. Mlode pokolenie potrzasa jego drzwiami, ale nadal moze je utrzymac. Poniewaz pomio swojego zakreconego stylu bycia jest perfekcjonista z niesamowitymi umiejetnosciami prowadzenia samochodu i potrafi myslec.

    Sebastian jest bardzo pracowity, krytyczny wobec siebie i posiada bardzo glebokie poczucie sprawiedliwosci - niekiedy patrzac przez wlasne okulary (wszyscy topowi kierowcy maja ego). Ciezko powiedziec: obaj sa gigantami swojej epoki. Osiagi przemawiaja za Hamiltonem, dlatego jest niekwestionowanym 7-krotnym mistrzem swiata. Kropka.

    Jedno jest pewne, obaj kierowcy osiagneli wszystko w swojej karierze sportowej i wlasciwie nikomu nie musza nic udowodnic. Choc roznia sie od siebie osobowosciami, maja nieslychany wzajemny szacunek. Sebastian zawsze jest pierszym gratulantem, a Lewis potrafi publicznie obronic Sebastiana w trudnych chwilach. Po prostu sie lubia...

  • 15. dexter
    • 2021-04-16 18:03:40
    • *.46.114.pool.telefonica.de

    Edit:
    2014 P3 (10.616 km, 5 awarii)

  • 16. dexter
    • 2021-04-16 18:06:26
    • *.46.114.pool.telefonica.de

    Edit:

    *Sebastian zawsze jest pierwszym gratulantem

  • 17. dexter
    • 2021-04-16 22:14:37
    • *.46.114.pool.telefonica.de

    @sliwa007

    "Brawo dla redakcji, w końcu ktoś tutaj jasno postawił sprawę"

    W sezonie 2017 Vettel prowadzil do 12. wyscigu. Potem sytuacja sie odwrocila wraz z porazka Ferrari na Monza, Hamilton wyprzedzil. To byl ich drugi bezposredni pojedynek po 2010 roku, pierwszy wygral Vettel, w drugim prowadzil z 14 punktami do przerwy letniej. Potem Ferrari posypalo sie.

    Vettel i jego zespol stracili tytul podczas azjatyckiej trasy. Hamilton zebral 68 punktow w Singapurze, Malezji i Japonii. Vettel tylko 12. W koncowym zestawieniu roznica wynosila 46 punktow. Wystarczylby remis w tych trzech Grand Prix. Ferrari dopuscilo tylko do jednego wypdku na Silverstone, polegajacym na nieprawidlowym ustawieniu auta i przekroczeniu dopuszczalnego pochylu kol. Zespol zaplacil uszkodzona opona w wyscigu. Hamilton podczas sezonu walczyl z autem, jednakze sam nie mogl byc zadowolony: Rosja i Monaco.

    Letnia przerwa zmienila bieg rzeczy (podobnie jak w 2018). Mercedes wprowadzil do uzytku ostatni stopien rozwoju silnika. 15 KM to slowo w tym przedziale cenowym. Hamilton i jego inzynierowie odszyfrowali problem Mercedesa. Ferrari zbyt pospiesznie przyspieszylo rozwoj zawieszenia - co z perspektywy czasu okazalo sie zaleta zaleta tylko na niektorych torach. Z drugiej strony byl przestoj w przypadku silnikow. Wszystkie rozwiazania awaryjne staly sie golem samobojczym. Wiecej mocy mozna bylo wygenerowac tylko przy nielegalnie wysokim zuzyciu oleju. FIA pokazala ciemnozolta kartke po weekendzie na Monza. Pospiesznie ulepszony system chlodzenia kosztowal punkty z powodu pekniec w Malezji - w najglupszym momencie, poniewaz Ferrari mialo tam przewage. Swieca zaplonowa w Japonii była pechem. Vettel musial napisac dwa zera, Hamilton zadnego. To przypieczetowalo porazke w walce o tytul.

    Tak na marginesie..

    Obaj kierowcy wskoczyli na podium 13 razy. Vettel mial 1 defekt, Hamilton 0 defektow. Niemiec mial 1 wypadek podczas wyscigu, Brytyjczyk 0. Uwzgledniajac baczek, wypadek podczas treningu - w tej kategorii prowadzil Hamilton: 34 : 28. Manewry wyprzedzania: Vettel 46, Hamilton 33. Kary: Vettel 3, Hamilton 2. Nadrabianie zaleglosci: Vettel 3, Hamilton 2.

  • 18. fpawel19669
    • 2021-04-17 07:02:27
    • *.dip0.t-ipconnect.de

    @Dexter Nastarales się, napisałeś dwa dłuuuugie posty, ale dpowiedź mi proszę tylko na jedno pytanie. Naprawdę uważasz, że Sebastian jest kierowcą spełnionym i niczego nie misi udowadniać? Bo jak dla mnie to właśnie nastąpił czas próby. Próby ostatecznej. Jeśli polegnie także w Astonie jego kariera i osiągnięcia zawsze będą postrzegane zupełnie inaczej nużby sobie tego życzył. "Golden Biy", który wywalczył swoje tytuły dzięki życiowemu szczęściu. Który trafił na swoją szansę i ja wykorzystał. Tyle, że oczekiwania wzrosły a talentu nie staje. Tak kolego, jak dla mnie i myślę dla większości, ma naprawdę dużo do udowodnienia.

  • 19. fpawel19669
    • 2021-04-17 10:18:05
    • *.dip0.t-ipconnect.de

    Sorry za literówki.

  • 20. dexter
    • 2021-04-17 12:23:12
    • *.46.114.pool.telefonica.de

    @Skoczek130

    Nie sadze, aby sportowiec "zawalil" sezon 2018. To jest zbyt prosta polemika...

    Historia mistrzostw coraz bardziej przypominala kopie roku 2017. Az do przerwy letniej Ferrari stoczylo szczera walke z Mercedesem. Potem pretendentowi zabraklo powietrza. Przez chwile wydawalo sie nawet, ze Ferrari ma lepsze karty w reku. Sebastian Vettel i Kimi Räikkönen siedzieli przez szesc wyscigow w szybszym samochodzie. Ferrari potrafilo zyskac niezwykle duzo czasu na prostych. Po raz pierwszy w erze hybrydy najlepszy silnik nie pochodzil juz od Mercedesa (choc, dzis z duzym prawdopodobienstwem wiemy dlaczego).

    Mercedes byl poobijany, ale nie upadl. Inne zespoly by reagowaly w panice, kwestionowaly wszystko i wszystkich, przybijajac winnego do sciany. Mercedes zachowywal spokoj. Jedna z mocnych stron tego zespolu jest analizowanie slabosci i szybkie ich naprawianie. Kiedy Mercedes zjada tylne opony na Spa i na wolnych zakretach traci czas do Ferrari, to mozesz byc prawie pewnym, ze nastepnym razem tak sie nie stanie. A do Monza bylo tylko 7 dni. Kiedy jest to konieczne z mysla o mistrzostwach swiata i trzeba odgwizdac, czy ukrocic line Bottasa jak na Moza albo Soczi, wtedy odbywa sie to w ten sposob. A Ferrari mialo trudnosci z tym.

    Zwrot w walce o tytul przyszedl w czasie, gdy Ferrari trzymalo w reku swoja karte. Vettel wlasnie wygral domowy mecz Hamiltona na Silverstone i prowadzil podczas wyscigu w Hockenheim, kiedy pojawil sie deszcz. Co sie wydarzylo? Na slickach byl bez szansy. To jest tak niesamowicie cienka linia i czysta loteria. Wypadek w zakrecie "Sachskurve" musial byc odczuwalny jak niewykorzystany rzut karny. Sczczegolnie w takiej sytuacji sportowiec potrzebuje wsparcie zespolu! Poza tym to byl blad strategiczny.

    Potem nastapila jeszcze smierc prezydenta Sergio Marchionne. Z dnia na dzien brakowalo w Ferrari prawej reki organizacyjnej. Kierownik wyscigowy Arrivabene przeszedl pod nowym kierownictwem od odbiorcy polecen do prawdziwego capo. Wielu widzialo juz bylego managera ds. tytoniu na liscie do odstrzalu i ulubienca Binotto na krzesle wykonawczym. Wewnetrzna brutalna walka o wladze byla ciosem smiertelnym. Spory kompetencyjne i rozne style zarzadzania tych dwoch sprawily, ze Ferrari coraz bardziej schodzilo z kursu.

    I prawie z dnia na dzien przewaga Ferrari rowniez zniknela. Przewaga dwie dziesiate zamienila sie w pol sekundy straty. Na torze ulicznym jak Singapur, na petli na ktorej silnik odgrywa kluczowa role jak Soczi lub test wszystkich testow jak Suzuka. Mercedes ulepszyl swoj pojazd w trzech etapach rozwoju, a w Maranello jeden lub drugi etap rozwoju zawiodl. Mercedes nagle na prostych pasazach powrocil do muzyki. Poczawszy od Singapuru juz cudowne zyskanie na czasie Ferrari zniknelo. Konkurencja tak dlugo interweniowala w FIA, ze zwiazek wymuszony byl implantowac drugi czujnik pomiarowy w akumulatory silnikow Ferrari w celu pomiaru przeplywow energii. Ferrari bylo jedynym zespolem, ktory dzielil magazynem energii.

    Poza tym pojawil sie problem z tylnymi oponami. To wymaga kompromisow w konfiguracji pojazdu. Mercedes rozwiazal dokladnie to zadanie od czasu GP Wloch. Barcelona, Paul Ricard, Soczi i Suzuka - na tych objetach Ferrari zostalo rozbite przez Mercedesa. A roznica czasowa miedzy Mercedesem a Red Bullem pozostala taka sama. Z drugiej strony Ferrari musialo bac sie Red Bulla w ostatnich wyscigach. RBR poprawil niektore bledne zmiany aerodynamiczne - jednym z nich był dyfuzor, ktory nie zapewnial stalego docisku.

  • 21. dexter
    • 2021-04-17 13:59:16
    • *.46.114.pool.telefonica.de

    @fpawel19669

    Czy Sebastian jest kierowca spelnionym musisz go osobiscie o to zapytac, nie mnie. Niemniej jednak mysle (patrzac na caloksztalt kariery sportowej), ze z cala pewnoscia bedzie. To czterokrotny mistrz swiata. Zdobywajac czwarty tytul mistrza swiata, dolaczyl do legendarnego klubu F1. Poza tym znalazl w zyciu to, co sprawia mu przyjemnosc i co go spelnia. Najwazniejsze, ze jest szczesliwy.

    Naturalnie aktywny sportowiec jest w ciaglej rywalizacji. Kazdego dnia trzeba sie zmotywowac, zadawac pytania, co mozna jeszcze poprawic etc. To proces staly...

  • 22. Skoczek130
    • 2021-04-17 23:46:19
    • *.perfecteline.pl

    @dexter - chodzi mi o serię błędów Seby. Nie da się jednak ukryć, że Ferrari nie tylko nie nadążyło za tempem rozwoju Merca i rozwiązywaniem problemów z wąskim oknem pracy opon (m.in. dziurawe felgi bardzo im pomogły), ale także pójście w złą stronę z podłogą (o ile dobrze pamiętam, wrócili do starej specyfikacji). Vettel nie lubi nerwowego tyłu i spiny zdarzały się częściej. To go "zabiło". Ja osobiście zapamiętam Sebastiana jako zasłużonego 4-krotnego mistrza świata. V8-mki to była jego bajka, na pewno nei V6-stki. ;)

  • 23. FanHamilton
    • 2021-04-18 13:36:12
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    Alonso był blisko tytułu 2012

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2021 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo