komentarze
  • 1. Hawaii
    • 2020-09-16 20:30:00
    • *.eurotel.cz

    Na pewno widowisko by na tym zyskało jednak jazda po tych samych zakrętach "pod prąd" z takimi predkosciami stwarza jeszcze większe ryzyko.
    Z innej strony jednak to są najlepsi z najlepszych więc niech jadą.

  • 2. ahaed
    • 2020-09-16 20:40:37
    • *.18120a2.ip6.access.telenet.be

    Na logikę: jesteś najszybszy i startujesz z ostatniego miejsca? Debilizm.
    Tory na których nie da się wyprzedzać.
    Ktoś mi przypomni kiedy kierowca startując z ostatniego miejsca wygrał wyścig.
    Około 20 wyścigów w sezonie?
    Idąc takim tokiem myślenia. To pora w końcu zrobić F0 na normalnych zasadach. Bo z F1 robi się już cyrk od kilku dobrych lat.

  • 3. Prodigy22
    • 2020-09-16 20:50:23
    • *.146.101.225.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Już widzę w Monako odwrócony wyścig qual...

  • 4. sliwa007
    • 2020-09-16 21:00:25
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Niech zrobią taki wyścig na zakończenie sezonu w ramach rozrywki i podziękowania dla kibiców. Bez rozdawania punktów, nagród itd. Coś jak ostatni etap w wyścigach kolarskich, wtedy z przyjemnością to obejrzę.
    Myślę, że telewizja szybko to kupi, sponsorzy też będą szczęśliwi więc i kasa będzie się zgadzać.

    W każdym innym wariancie, gdzie najlepszym celowo utrudnia się drogę do zwycięstw trzeba mówić otwarcie - to nie ma nic wspólnego ze sportem i zdrową rywalizacją. To głupota i wybieranie drogi na skróty w dążeniu do celu jakim jest poprawa widowiska.

  • 5. Xandi19
    • 2020-09-16 21:01:03
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @2

    John Watson z 22 pozycji wygrał GP USA WEST w 83 roku. Startowało 26 kierowców. Drugi był Lauda startujący z 23 pozycji.

  • 6. gouter
    • 2020-09-16 21:17:46
    • *.14.comtelnet.pl

    Przecież można specjalnie zrobić najgorszy czas i jechać jako pierwszy. Większej głupoty w F! jeszcze nie było.

  • 7. goralski
    • 2020-09-16 22:23:25
    • *.

    @6 przy całym debilizmie tego pomysłu niestety nie masz racji, to tak nie było zaplanowane.
    Idea jest taka :
    Kierowcy w sobotę ustawiają się do wyścigu kwalifikacyjnego w odwrotnej kolejności co do miejsc w klasyfikacji generalnej (czyli Ham 20, Max 19 itp). Jadą wyścig kwalifikacyjny i np Ham wyprzedził 8 kierowców i skończył 12 więc z 12 miejsca startuje w niedzielę.
    Uzyskanie najgorszego czasu nic mu nie da w niedzielę. Co nie zmienia faktu, że pomysł z pupy bo przy wolnej czołówce dochodziło by do sporej ilości zdarzeń.

  • 8. rowers
    • 2020-09-16 22:26:39
    • *.dynamic-1-kat-k-4-2-0.vectranet.pl

    @6 nie można. Bo to by był również wyścig kwalifikacyjny punktowany. Jadąc specjalnie wolniej straciłoby się punkty w tym wyścigu kwalifikacyjnym.

  • 9. LuckyFindet
    • 2020-09-16 23:07:45
    • *.ssp.dialog.net.pl

    Akurat nie dziwi mnie to, że Russellowi nie podoba się ta idea. Przy jego startach spadłby po pierwszym okrążeniu na ostatnie miejsce :D

  • 10. przesio
    • 2020-09-17 07:01:11
    • *.24.91.8.ipv4.supernova.orange.pl

    @6 Gouter

    Gdyby każdy by pomyślał to czasy okrążeń oscylowały by maxymalny czas q 1 , q2 , q3 , czyli okolo 18 , 13 , 10 min . Kwalifikacje by przypominały kto najdłużej będzię jechał by w wyścigu mieć PP. Wyglądało by to komicznie :)

  • 11. Medicus
    • 2020-09-17 13:42:08
    • *.196.215.202

    Dla mnie odwrócona kolejność to równie durny pomysł jak ostatni wyścig podwójnie punktowany, czy zamysły sztucznego polewania toru.

    Może jestem naiwny, ale mam wrażenie, że jeśli ograniczyli by możliwość rozmów z zespołem (wykluczając ostrzeżenia o niebezpieczeństwie) i pozostawili decyzyjność w zakresie opon, a konkretnie zużycia kierowcom wyścigi nabrały by rumieńców.
    To kierowca informowałby zespół, że chce zjechać i na co chce zmienić.

    Ograniczyłbym też treningi. Sobota 1.5h i tyle. Mam wrażenie, że teraz jest dość przewidywalnie właśnie przez to, że zespoły mogą wykorzystać ogromne moce obliczeniowe do przewidzenia sytuacji. Gdyby kierowcy rywalizowali nie wiedząc kto na czym jedzie i ile okrążeń już przejechał zrobiło by się ciekawie.

    Doświadczenie nabrało by znaczenia, natomiast młodość musiała by zapłacić frycowe za wejście do świata najszybszych samochodów.

  • 12. rowers
    • 2020-09-17 18:17:02
    • *.dynamic-1-kat-k-4-2-0.vectranet.pl

    @11, w jaki sposób doświadczenie pomogłoby w sterowaniu komputerem na kołach? Niestety to nic nie pomoże, pamiętamy wszyscy doskonale rok 2016. Będąc kierowcą chce zając się prowadzeniem bolidu. Miałbym myśleć o tym na którym okrążeniu zjechać jak prowadzę z prędkością 300km/h? Prawda jest taka, że byłoby znacznie bardziej nudno. Każdy kierowca jechałby na strategii ustalonej przez zespół przed wyścigiem. Nie byłoby już sytuacji, że zespół ściąga kierowcę w końcówce po świeże opony żeby coś jeszcze ugrać.

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2020 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo