Koji Watanabe podsumował poprawki wprowadzone przez swój zespół techniczny po przerwie wakacyjnej. Japończyk nie ukrywał, że chociaż odnotowano wzrost po stronie mocy, właściwości jezdne zbliżyły się do problematycznego poziomu z początku sezonu.
Po przerwie wakacyjnej Honda wprowadziła dwie poprawki silnikowe wynikające z programu ADUO. Pierwsza aktualizacja pojawiła się w Zandvoort, a kolejna - w tajemnicy - w Madrycie. Mimo to w następnych wyścigach samochody Astona Martina zmagały się z potężnymi trudnościami na prostych, które zwłaszcza uwidoczniły się w czasie pojedynków Fernando Alonso z Valtterim Bottasem w Baku.
Koji Watanabe udzielił cennej wskazówki odnośnie tych trudności. Okazało się, że w zakresie samej mocy Japończycy poczynili poprawę, aczkolwiek odbiło to się na właściwościach jezdnych, które były największą piętą achillesową na początku sezonu. Mowa tutaj o m.in. opóźnionej reakcji turbosprężarki i przypadkowych redukcjach biegów:
"Jak sami zauważyli kierowcy, największym problemem wciąż jest po prostu to, że nie mamy wystarczającej mocy w porównaniu do rywali. W przypadku Specyfikacji nr 2 nasz cel dotyczył tego, by zniwelować tę stratę poprzez zwiększenie mocy wyjściowej", powiedział prezes HRC, który ustąpi z tej roli po zakończeniu tego roku, cytowany przez Motorsport.
"Osiągnęliśmy cel założony dla specyfikacji nr 2, ale też wprowadziliśmy parę zmian w procesie spalania i innych obszarach. W rezultacie właściwości jezdne pogorszyły się i zbliżyły się nawet do poziomu z wczesnego etapu Specyfikacji nr 1."
"Jest to coś, co możemy poprawić wraz z biegiem czasu zarówno poprzez zmiany w oprogramowaniu, jak i udoskonalenie systemów sterowania. Mimo tych trudnych okoliczności możemy potwierdzić, że właściwości jezdne stopniowo się poprawiają. Jednakże wciąż mamy niewielki deficyt po stronie mocy i musimy to jakoś rozwiązać."
© Aston Martin


20.10.2026 22:34
0
W jednym obszarze się poprawili, w drugim pogorszyli, czyli nadal realnego postępu całego pakietu względem początkowej fazy rozwoju nie ma, a zużyli w międzyczasie dwa tokeny. Wychodzi z tego, że wciąż nie rozumieją własnej konstrukcji. Bardzo źle to wróży na 2027.
21.10.2026 01:12
0
Honda albo dołoży do interesu albo Aston kupi inne silniki
21.10.2026 07:35
0
Powtórzyła się sytuacja z początków współpracy Hondy z Mclarenem: nie wiedzą co zrobić, żeby usunac problemy.
Okazuje się, że Honda nie potrafi zrobić silnika i producent oranżady potrafi
21.10.2026 07:57
3
0
@Kimi Rajdkoniem Honda złapała wiatr w żagle właśnie wtedy gdy związała się z producentem oranżady. I to może nie Honda później zrobiła mistrzowsi silnik, tylko Redbull.
Dlatego może Redbull zrezygnował ze współpracy i zamiast wspierać gamoni woleli zrobić to samemu.
Dwa razy ta sama sytuacja, przy dwóch nowych regulacjach. To nie może być przypadek, skoro takie nowe Audi, czy nowy dział producenta napoi potrafili sobie poradzić a oni znowu w czarnej D
22.10.2026 20:21
0
@Frytek jak dla mnie to redbull im zrobił ten silnik po prostu. Nie opisał tego Horner może w książce?
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się