WIADOMOŚCI

Honda wprowadziła jednak drugą poprawkę wynikającą z ADUO
Honda wprowadziła jednak drugą poprawkę wynikającą z ADUO © Aston Martin

Koji Watanabe z ramienia japońskiego producenta podzielił się dość zaskakującą nowiną. Okazało się, że Honda wprowadziła jednak drugą aktualizację wynikającą z programu ADUO, która pojawiła się już na Madringu.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Informacja ujawniona przez prezesa ramienia wyścigowego Hondy była jednym z głównych wątków czwartkowych zajęć medialnych w Malezji. A to dlatego, że wcześniej Japończycy zapowiadali wprowadzenie tylko jednego pakietu poprawek, który pojawił się na GP Holandii.

Okazało się jednak, że wykorzystali też drugi żeton rozwojowy przysługujący z programu ADUO. Użyli go pod kątem ulepszenia turbosprężarki. Znalazło to potwierdzenie w dokumentach FIA, ponieważ w Madrycie świeże turbo otrzymał Lance Stroll, zaś w Baku Fernando Alonso:

"Pierwszą poprawkę wynikającą z ADUO wprowadziliśmy w Holandii, a następnie dostarczyliśmy drugą poprawkę, jaką zamontowaliśmy w bolidzie Lance'a Strolla podczas GP Hiszpanii. Jednostka w drugiej specyfikacji, którą wprowadziliśmy w Holandii, doprowadziła do pewnych trudności z właściwościami jezdnymi, dlatego przygotowaliśmy poprawioną turbosprężarkę na GP Hiszpanii", przekazał Koji Watanabe, cytowany przez Motorsport.

Nowina ta wywołała niemałe zdumienie w padoku F1, ponieważ w ostatnich dwóch wyścigach oba samochody Astona Martina zmagały się z ewidentnym deficytem po stronie prędkości na prostych, nie mówiąc już o jakiejkolwiek poprawie osiągów. Watanabe zaznaczył jednak, że Honda chciała po prostu uzupełnił pakiet wprowadzony w Zandvoort, eliminując zjawisko tzw. turbodziury:

"Oczywiście lepiej byłoby wprowadzić wszystko za jednym zamachem, aczkolwiek istotne było zwłaszcza to, by w Holandii wdrożyć drugą specyfikację silnika. Jednocześnie pracowaliśmy nad rozwiązaniem kwestii tzw. turbodziury i ulepszenia pod tym kątem wprowadziliśmy w Hiszpanii."

Wypowiedź Watanabe została później przyćmiona przez komentarz Lance'a Strolla na konferencji prasowej, który oszacował, że aktualnie Aston Martin traci dwie sekundy do rywali na froncie silnikowym:

"Tracimy dwie sekundy przez sam silnik, więc jest trudno. W takich miejscach jak Monza czy Baku, gdy traci się dwie sekundy przez sam silnik, niewiele można zrobić. Jeśli chodzi o sam bolid, mamy świadomość, że rozpoczęliśmy prace rozwojowe z opóźnieniem względem innych", przyznał Kanadyjczyk.
"Zrobiliśmy duży krok naprzód w Budapeszcie. Mamy obrany jasny kierunek z rozwojem samochodu, ale w trakcie każdego weekendu tracimy mniej więcej - w zależności od toru - dwie sekundy. Niewiele można z tym zrobić i to nasza główna słabość."

W związku z tym, że Honda nie nadrobiła za dużo do rywali na przestrzeni całego sezonu 2026 pojawiło się zasadne pytanie o dalszą współpracę Astona Martina z nią. Podobne sugestie przewijały się już po chwytliwej wypowiedzi Mohammeda Ben Sulayema dot. pozostania Fernando Alonso w F1:

"Na razie robimy wszystko wspólnie, aby to naprawić. Mamy pewne pomysły pod kątem kolejnego sezonu, więc liczymy, że znajdziemy się w lepszej sytuacji."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.