WIADOMOŚCI

Alpine wydało oświadczenie ws. nietaktowanego komentarza Clarksona nt. Colapinto
Alpine wydało oświadczenie ws. nietaktowanego komentarza Clarksona nt. Colapinto © Alpine

Ekipa z Enstone ustosunkowała się do kontrowersyjnej wypowiedzi byłego prowadzącego program "Top Gear". Ten zasugerował w niej, że nałożyłby karę na Franco Colapinto z powodu argentyńskiej narodowości.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Postać Jeremy'ego Clarksona jest oczywiście bardzo dobrze znana fanom sportów motorowych i nie tylko. Brytyjski prezenter pojawił się w miniony weekend na torze COTA jako gość Alpine. O ile sama jego obecność we francuskim garażu nie była większym zaskoczeniem, o tyle słowa wypowiedziane dla telewizji Sky Sports już tak:

"Franco dostał karę przesunięcia na starcie za bycie Argentyńczykiem. Prawdopodobnie sam bym mu ją za to wymierzył. Mniejsza z tym. To nawiązanie do tego, co wydarzyło się, kiedy byliśmy w tym kraju", powiedział 66-latek.

Słowa Clarksona miały podwójne znaczenie. Z jednej strony nawiązywały do kary silnikowej, jaką w Teksasie faktycznie otrzymał Colapinto, a z drugiej do odcinka programu "Top Gear", kręconego w Patagonii w 2014 roku. Wówczas doszło do licznych tarć z powodu kontrowersyjnych tablic rejestracyjnych, które niektórzy Argentyńczycy uznawali jako nawiązanie do wojny o Falklandy z 1982 roku.

Oczywiście ta wypowiedź szybko odbiła się szerokim echem w środowisku F1 i poskutkowała wydaniem specjalnego oświadczenia przez Alpine, choć wprost nie mówiło o Clarksonie:

"Jako Alpine jesteśmy świadomi komentarzy wygłoszonych przez gościa zespołu w ostatnim wywiadzie telewizyjnym w Austin. Franco to nasz kierowca i ma pełne nasze wsparcie", przekazała francuska stajnia.

Po zakończeniu niedzielnych zmagań do tych komentarzy ustosunkował się sam Colapinto:

"Oczywiście to nie ma nic wspólnego z zespołem. Sam udzielił tego wywiadu i nie miało to żadnego związku z zespołem. On zawsze lub żartować. Nie znam go zbyt dobrze, ale tak mi powiedziano", oznajmił zawodnik Alpine.
"Nie widziałem, co powiedział, aczkolwiek Jamie [Campbell-Walter, menadżer Colapinto] ustosunkował się do tego w mediach społecznościowych. Najlepiej będzie, jeżeli skupimy się na sobie. Staram się poprawić tę sytuację, choć wymaga to wsparcia wielu osób, nie tylko mojego. Zobaczymy, jak to się zakończy, ale nie wygląda to najlepiej na razie."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.