Międzynarodowa Federacja Samochodowa opublikowała dane związane z planem zarządzania energią i strefami aktywnej aerodynamiki na Zandvoort Circuit. Podobnie jak Hungaroringu, kierowcy nie powinni mieć większych problemów na tym pierwszym polu.
Obiekt położony nad brzegiem Morza Północnego był awizowany jako jeden z tych, na którym kierowcy nie będą musieli martwić się o ilość energii w akumulatorach. Potwierdziły to dane opublikowane przez FIA, które wkomponowują się we wcześniejsze zapowiedzi.

Źródło: FIA
Z drugiej strony limit energetyczny dot. obu czasówek został ustalony na niższym poziomie niż w przypadku Hungaroringu. Mowa konkretnie o 7,5 MJ. W warunkach wyścigowych podskoczy to do pełnych 9 MJ, przy czym 0,5 będzie zarezerwowany dla trybu wyprzedzania. Punkt jego detekcji zostanie zlokalizowany przed zakrętem nr 13, a aktywacji po wyjściu z niego.
Nie wystąpi żadne redukowanie tempa limitowania energii, które utrzyma się na poziomie 100 kW/s. Wynika to z wyliczenia dystansu jazdy z ograniczoną mocą na 2411 metrów (limitowanie na poziomie 50 kW/s występuje dopiero po przekroczeniu 3,5 kilometra).
Jeśli chodzi o wyjątki energetyczne, to alternatywna krzywa mocy tzw. Alt1 ze stałą mocą dostarczaną na poziomie 150 kW będzie obowiązywać w sekcjach 1-3, 8-10 oraz 11-13. Zwiększona redukcja mocy obejmie sekcje 2-3, 8-10 i wyjście z zakrętu nr 13. To ostatnie odstępstwo będzie jednak dotyczyć tylko obu czasówek. W nich na wyjściu z ostatniego łuku będzie nawet możliwa całkowita redukcja mocy.
Strefy aktywnej aerodynamiki pokryły się z dwiema, jakie były wyznaczane w czasach korzystania z systemu DRS. Mowa o prostej startowej i tej między "dziesiątką" a "jedenastką". W warunkach ograniczonej przyczepności oba te obszary będą skracane.
© McLaren


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się