Po sprincie na Silverstone kierowcy narzekali na jakość ścigania oraz potencjalnie niebezpieczne różnice w prędkości wynikające z potrzeby agresywnego zarządzania energią z baterii.
Walka koło w koło w dobie nowych przepisów technicznych jest w tym roku jednym z bardziej kontrowersyjnych tematów w padoku F1. Charakterystyka tegorocznych aut, opierająca się w dużej mierze na gromadzeniu oraz dysponowaniu energii elektrycznej sprawiła, że pojedynki na torze wyglądają inaczej niż miało to miejsce w poprzednich latach.
Na obiektach takich jak Silverstone, Melbourne czy Suzuka, gdzie możliwość gromadzenia energii jest ograniczona przez długie fragmenty toru pokonywane pełnym gazem, odpowiednie zarządzanie mocą pochodzącą z baterii stało się ważniejsze niż kiedykolwiek.
Kierowca, korzystając z dużej ilości energii, bez problemu jest w stanie wyminąć swojego rywala, lecz potem jest narażony na kontratak, gdy stan naładowania jego baterii spadnie do zera. Towarzyszą temu spore różnice w prędkościach prowadzące do nieraz nagłych ruchów kierownicą.
W czasie tegorocznego wyścigu o GP Japonii doszło już do poważnego wypadku, w którym ważną rolę odegrała spora różnica prędkości pomiędzy dwoma kierowcami - Ollie Bearman z potężnym impetem wleciał w bariery przy zakręcie "Spoon" po tym, jak dojechał do dużo wolniej jadącego Franco Colapinto.
Choć w czasie ostatnich paru weekendów, konfiguracje torów takich jak Montreal, Monako czy Barcelona-Catalunya skutecznie maskowały problemy obecnych jednostek napędowych, po pierwszych dwóch dniach rywalizacji na Silverstone kierowcy ponownie zwrócili uwagę na niebezpieczeństwo związane z potrzebą ciągłego oszczędzania energii. Warto zauważyć, iż już przed weekendem w Wielkiej Brytanii, zawodnicy wyrażali swoje obawy dotyczące ścigania na tym torze.
Po rywalizacji w sprincie, Oscar Piastri przyznał wprost, że niektóre momenty walki na torze były niebezpieczne, czego spodziewa się także w czasie niedzielnego wyścigu:
"Szczerze mówiąc, w niektórych momentach było to całkiem niebezpieczne, ale to jest to, czym dysponujemy. Potem jazda za innymi samochodami była po prostu bardzo, bardzo trudna pod względem utrzymania kontroli nad autem" - powiedział kierowca McLarena.
"Z pewnością musimy przyjrzeć się kilku kwestiom, ale przynajmniej wiemy, czego się jutro spodziewać - chaosu."
Charles Leclerc opowiedział natomiast, jak z jego perspektywy wyglądały pojedynki na torze. Monakijczyk przyznał, że doświadczył tzw. "efektu jojo", w którym wyprzedzający kierowca cierpiał na duży deficyt mocy w dalszej części okrążenia:
"Skomplikowane jest to, że kiedy dochodziło do walki, byliśmy bardzo podatni na ataki, ponieważ mamy zupełnie inny sposób oddawania mocy niż pozostali. Przez to wyprzedzanie było dla mnie bardzo trudne" - zaznaczył Leclerc.
"W drodze do zakrętu numer 15 byłem bardzo, bardzo wolny w porównaniu z samochodami wokół mnie. Szczerze mówiąc, Max był jeszcze wolniejszy."
"Różnice były po prostu ogromne, a od dobrych kilku wyścigów nie widzieliśmy tak dużych dysproporcji między samochodami, co sprawia, że walka staje się dość skomplikowana."
Pierwsze głosy krytyki ze strony kierowców, dotyczące nowych jednostek napędowych pojawiły się już na wczesnym etapie testów przedsezonowych - wtedy Max Verstappen był jednym z najbardziej wokalnych zawodników w tej kwestii.
F1 wraz z FIA postanowiły interweniować, dzięki czemu rozkład mocy z jednostki elektrycznej oraz spalinowej będzie stopniowo ulegał zmianie w kolejnych latach.
W tym sezonie możliwe są jedynie drobne, doraźne aniżeli globalne zmiany regulaminowe. Z tego tytułu Max Verstappen zaprzestał udzielać komentarzy w sprawie jakości ścigania, czekając zapewne na rozwój wydarzeń w przyszłości:
"Postanowiłem, że nie będę już nic więcej na ten temat mówił" - stwierdził Holender.
© Red Bull


05.07.2026 12:03
1
0
Ściganie w 2026 roku jest sztuczne odc. 2137.
Najgorsze w tym wszystkim że np. Verstappen już się nawet epicko nie broni jak to miał dotąd w zwyczaju, smutny widok. Nic tylko pomachać na odchodne, jojo racing.
No ale przynajmniej mamy nieprzewidywalne błędy 'kierowców' pompujące widowisko (tzn. hybrydy, ale nie wolno o tym mówić).. :)
05.07.2026 13:20
0
2
@Markok Co to znaczy, że się epicko nie broni? Nie łamie przepisów i nie słucha rywali z toru?
Obrzydliwe fałszywi są ludzie, którzy najpierw skamlą na nudne wyścigi i brak wyprzedzeń, a gdy to dostają skamlą, że te wyprzedzenia o które prosili, są sztuczne, za łatwe i jest ich za dużo. Głupim ludziom nie da się dogodzić, najlepiej ich zostawić w spokoju, sam na sam ze swoją głupotą
05.07.2026 17:44
1
0
@EnderWiggin Ile ci płaci maFIA za te durne komentarze? Co powiesz na kolejny DNF Verstappena przez hybrydę? Super ściganie co nie? Co za dep i jeszcze ma czelność innych wyzywać od głupich.. xD
05.07.2026 18:14
0
@Markok skad infroamcja, ze przez hybryde? Podawane sa inforamcje, ze to tylne skrzydlo jest podobno znowu winne tej sytuacji, mimo ze na potworkach bylo w tym czasie zamkniete.
05.07.2026 18:18
0
@BlahFFF Ostatnio też było zamknięte na długo przed utratą kontroli, to wszystko wina nowych regulacji czyli hybrydy która robi co chce z napędem, daje boosty albo blokuje tylne osie znikąd, ale nie wolno o tym mówić.
05.07.2026 21:19
0
@Markok skad masz takie informacje, skoro nawet sam Verstaspped podal, ze to problem ze szklydlem? Gdyby to byl silnik to powiedzialby o tym wprost, jak na poczatku sezonu gdzie faktycznie taki problem mu sie przytrafil.
09.07.2026 07:28
0
Gdyby VER powiedział, że to problem z jego kutsaem, to byś uważał, że to nie wina skrzydła albo hybrydy? Wiadomo jak jest i do puki nie pojawią się nowe fakty, też bede uważał podobnie jak @Markok
09.07.2026 08:01
0
@EnderWiggin Ale pierodlisz głupoty.
Pozwól, że posłużę sie przykładem.
Kobieta ma cycki naturalne albo sztuczne. Tak samo wyprzedzanie, moze być naturalne albo sztuczne.
Nie chodzi o ilość manewrów wyprzedzania a o ich jakość płynącą ze zbudowanego bolidu i umiejętności kierowcy.
Założę się o parszywego rubla, że MSC jak zobaczył wyścig w tej nowej kończącej sie erze, to mało nie dostał ataku padaczki i wylewu jednocześnie.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się