Sobota okazała się sądnym dzień dla Red Bulla. Po obiecującym piątku na torze Silverstone zarówno w sprincie, jak i kwalifikacjach nie był w stanie pokonać ani Mercedesa, ani Ferrari. W kwalifikacjach ponadto swoje problemy z energią na prostych miał Max Verstappen, w efekcie czego po raz trzeci w 2026 roku przegrał czasówkę z Isackiem Hadjarem. Dla porównania, w latach 2023-2025 zespołowi partnerzy potrafili go ograć w kwalifikacjach raptem... trzykrotnie.
Isack Hadjar, P9 (w sprincie)/P5 (w kwalifikacjach)
"Mam mieszane uczucia odnośnie sprintu. Znowu mieliśmy problemy na starcie, przez co straciliśmy trochę pozycji. Przez to niemal cały wyścig straciliśmy na ich nadrobienie. Tempo wyścigowe nie było wcale dobre, ale trochę powyprzedzałem i niewiele straciłem do pozycji dającej punkty. Już po rozpoczęciu kwalifikacji byłem zadowolony z tego, w jaką stronę poszliśmy. Czułem się bardzo dobrze w bolidzie i poprawiałem się z każdym przejazdem. Na ostatnim kółku poszedłem na całość, przez co złapałem parę uślizgów. Na pewno było jeszcze zatem trochę czasu do zyskania, natomiast 5. miejsce to było maksimum, jakie mogliśmy wywalczyć. Wciąż brakuje nam czystej wydajności, by rywalizować z Mercedesem i Ferrari. Jutro szykuje się rywalizacja z dwoma McLarenami i liczymy na wywalczenie solidnych punktów."
Max Verstappen, P6/P7
"To nie była dobra czasówka dla mnie. Po prostu w każdym aspekcie coś było nie tak. W sprincie zmagaliśmy się z prędkościami maksymalnymi, przez co przed czasówką wprowadziliśmy parę zmian. Mimo to byliśmy wolni na prostych i mieliśmy problemy z balansem. Nie znaleźliśmy niczego, co zrobiłoby różnicę, ale problem gdzieś na pewno jest. Naprawdę trudno zrozumieć te wszystkie kłopoty, z jakimi dzisiaj walczyliśmy. Zobaczymy, jak to będzie wyglądać jutro."
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się